- Bossowie "Pruszkowa" stali się filmowymi gangsterami jak Al Capone czy "Ojciec chrzestny" i z tym się kojarzą, to jest zupełnie błędne. Pamiętam lata 90. - dresiarzy bijących ludzi, bo ktoś się źle spojrzał, gwałcących kobiety, kradnących na potęgę samochody czy też narkotyki, które były wszędzie. To nie są dobrzy ludzie, to wyrachowani, brutalni przestępcy - mówił w Polskim Radiu 24 Rafał Pasztelański, dziennikarz portalu TVP Info.