- Zgłosił do mnie mężczyzna ze spółki Seta, który twierdził, że przy tej transakcji ma być wypłacone 200 mln, po 100 mln dla strony czeskiej i polskiej. Uważa się, że za pośrednictwo, ale de facto była to łapówka dla urzędników w czeskim ministerstwie skarbu i dla tych, którzy pilotowali sprawę z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i spółki posła Bartłomieja Sienkiewicza - mówił w Polskim Radiu 24 Krzysztof Kluzek, były członek zarządu PKN Orlen.