
Sign up to save your podcasts
Or


Dostałem dziś od kogoś nie proszone przekonanie na temat mojego zachowania. Zainspirowało mnie to do powiedzenia o mojej perspektywie na to, że odwaga w działaniu to jedno, jednak utrzymanie jej i budowanie to kolejne wyzwanie.
O uważności na to co w około, o docenianiu ulotnego piękna, o zatrzymaniu się i zrobieniu przestrzeni na niewidziane.
o tych momentach gdy zamiast w dialogu znajdujesz się w czyimś monologu i nie ma w tej relacji przestrzeni na dialog
ciąg dalszy obserwacji na temat tego jak pozwalamy sobie samych siebie ograniczać, i nikt nie musi zabierać nam wolności, bo sami robimy to najlepiej.
Wkurwiam się na zabieranie swojej wolności.
Wchodzenie w niepewne projekty, takie że intuicja mówi nie a głowa jest na tak to trudny temat bo oparty na konflikcie wewnętrznym. Warto ten konflikt zakończyć przez zaopiekowanie głowy lub serduszka. Czasem mocne postawienie granicy może pomóc, tylko czemu tak rzadko nam to wychodzi.
Pewnego dnia wziąłem kontakt, do dziewczyny spotkanej "na ulicy" spowodowało to ciekawy wachlarz różnych wewnętrznych rzeczy we mnie.
Mówię o swojej perspektywie na kończenie rzeczy, które nas obciążają, i wysysają energię.
Jak w tytule :) i tak mam wrażenie, że nikt nie czyta tych opisów odcinków :D
dawno nagrałem ten odcinek i nie do końca wiem o czym w nim mówiłem, ale prawdopodobnie o tym co jest w tytule :)
From the publisher's feed