
Sign up to save your podcasts
Or


Alan, Lena i Nadia są ułożeni na łóżku obok siebie i przykryci kołdrą. Są spokojni, nieruchomi, jakby pogrążoni w głębokim śnie. W takim stanie znalazła je ich babcia. Wszystko wydawało się być w porządku, gdyby nie to, że miały sine usta. Gdy kobieta podejmuje próbę wybudzenia swoich wnuków ich mama, Paulina N., siedzi na podłodze i błędnym wzrokiem spogląda w próżnię. Gdy dzieci nie dają znaku życia, w domu rozlega się rozpaczliwy krzyk „Dlaczego… jak mogłaś?!”. A potem zapada cisza. Cisza, którą przerywają policyjne syreny.
By Joanna Kupczak4.8
44 ratings
Alan, Lena i Nadia są ułożeni na łóżku obok siebie i przykryci kołdrą. Są spokojni, nieruchomi, jakby pogrążoni w głębokim śnie. W takim stanie znalazła je ich babcia. Wszystko wydawało się być w porządku, gdyby nie to, że miały sine usta. Gdy kobieta podejmuje próbę wybudzenia swoich wnuków ich mama, Paulina N., siedzi na podłodze i błędnym wzrokiem spogląda w próżnię. Gdy dzieci nie dają znaku życia, w domu rozlega się rozpaczliwy krzyk „Dlaczego… jak mogłaś?!”. A potem zapada cisza. Cisza, którą przerywają policyjne syreny.

9 Listeners

95 Listeners

20 Listeners

15 Listeners

13 Listeners

11 Listeners

17 Listeners

8 Listeners

37 Listeners

9 Listeners

12 Listeners

7 Listeners

2 Listeners

7 Listeners

9 Listeners