Temat pieczywa we Włoszech nie jest taki oczywisty. Wiemy już, że chleb rzadko towarzyszy Włochom od samego rana - na colazione, czyli śniadanie, wybierają bowiem chętniej słodkie rogaliki cornetti albo w ogóle poprzestają na samej kawie. Nie jest również podstawowym składnikiem typowej kolacji - cena italiana to minimum jedno ciepłe danie a najlepiej, jeśli tylko czas na to pozwala, kilka dań w znanej nam już z odcinka o niedzielnym obiedzie kolejności od antipasto, primo, secondo e contorno aż po dolce, caffè i digestivo.
A jednak Włosi są ze swojego chleba niezwykle dumni i niemal każdy region ma swoje specyficzne odmiany pieczywa i związanie z nimi tradycje i powiedzenia. Zagłębiając się w temat chleba we Włoszech, możemy postawić sobie kilka intrygujących pytań i znaleźć na nie dość zaskakujące odpowiedzi. Co ma wspólnego chleb z małym butem? Dlaczego toskański chleb jest głupkowaty? Czy Sardyńczycy jedzą papier nutowy? Po co mieszkańcy Apulii budowali sekretne piece? Poszukajmy tych odpowiedzi wspólnie!