Większość ubrań z naszych szaf, to... pochodne ropy naftowej! Według szacunków 70 procent światowej produkcji włókien odzieżowych to poliester, nylon, spandex czy akryl - wytworzone w naftowych instalacjach rafineryjnych. Popularny jest zwłaszcza poliester, który ma w sobie większość ciuchów z kategorii "fast fashion", zwłaszcza z dużego chińskiego sklepu internetowego. Cena włókien poliestrowych w moment po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie i problemów z ropą naftową poszły w górę o jedną czwartą. A to dopiero początek problemów, bo wojna to bardzo drogi gaz niezbędny do farbowania tkanin (w tym dżinsu) w azjatyckim zagłębiu odzieżowym, to bardzo drogi transport, a wreszcie - drogie nawozy sztuczne, bez których nie urośnie bawełna, więc poliestru nie zastąpi. A dodatkowo grozi jej El Nino: to zjawisko pogodowe może w tym roku może albo zalać plantacje bawełny ulewnym deszczem, albo spalić piekielnym słońcem. Nie ma więc innej możliwości - odzież podrożeje!
Sponsorem odcinka jest OANDA TMS Brokers.