jest jakaś pokusa w tym, aby kończąc dzień, miesiąc, rok lub dekadę, poświęcić chwilę na podsumowanie tego wszystkiego co w danym okresie czasowym się stało, wyciągnąć wnioski, a potem popełniać dalej te same błędy. wiąże się to też z pozornymi postanowieniami poprawy i odwoływaniem karnetu na siłownię? dlaczego ciągle wpadamy w te same pułapki myślowe? o to trzeba zapytać jakiegoś psychologa, my tylko szukamy w tym społecznych konstr...