Duzi gracze nie chcą rozmawiać o projektach na jeden czy dwa megawaty. Ci, którzy chcą rozmawiać, często nie odróżniają EMS od SCADA. A pomiędzy nimi rośnie fala sprzętu, który wygląda dobrze na zdjęciu i fatalnie w dokumentacji. W tym odcinku opowiadamy o kilku systemach C&I oraz zapisach w ich kartach gwarancyjnych — punkt po punkcie, łącznie z zapisami o wydajności, które trzeba czytać kilka razy, żeby zrozumieć, że w praktyce niczego nie gwarantują.
Opowiadamy też o granicy między rozwiązaniem residentialowym a dedykowaną platformą C&I, o realnych progach z nowelizacji Prawa Budowlanego, o warunkach przyłączenia dla instalacji behind-the-meter, i o tym, dlaczego to inwestor, a nie wykonawca, musi zadbać, żeby te wszystkie formalności trafiły na papier w umowie.
Na koniec pytanie, które sam słyszę na spotkaniach regularnie — lepszy sprzęt z gwarancją, która nic nie gwarantuje, czy gorzej dopracowany produkt od kogoś, kto naprawdę chce z Wami współpracować?
Kontakt: [email protected]
Więcej na www.greenedge-solutions.com