
Sign up to save your podcasts
Or


Znasz bajkę o rybaku, który złowił Złotą Rybkę. Rybka w zamian za uwolnienie obiecała (i miała tę moc) by spełnić trzy życzenia rybaka. Zakładając, że Rybka nie jest złośliwa, jakie byłyby Twoje trzy życzenia?
Dlaczego pytam? Bo ja mam z tymi życzeniami problem. Z określeniem czego chcę. Z wypowiedzeniem i nazwaniem czego chcę. Równocześnie, sam na sobie doświadczam, że wiele dobrych rzeczy od chcę się zaczyna i… szkoda z tego nie korzystać. Dlatego dziś opowiadam o potędze chcę.
I nieskromnie się przyznam, że coraz lepiej przy tych nagraniach się bawię… Mam nadzieję, że Ty drogi słuchaczu, również;-)
Wpis źródłowy: Potęga chcę
Trudno jak cholera. Cały czas w głowie pojawiają się hamulce. Bo przecież sieć nie jest od tego, żeby się tak uzewnętrzniać (wbrew temu co wszyscy robią). Zwłaszcza że nie jestem nastolatką / nastolatkiem, która zapisuje swoje rozterki w pamiętniczku, tylko facetem w czwartej dekadzie swojego życia. Czwartej. O.o
Tylko że… odkąd pamiętam zawsze łaziłem swoją drogą. Zwykle objazdem, zwykle dłużej, nie zawsze było łatwo, miło i przyjemnie (tak jak i ja nie jestem). Nie umiem pisać jak inni, umiem pisać jak ja. Oczywiście, że zastanawiam się co ludzie powiedzą, ale… jak długo można przejmować się i ograniczać się tym, co powiedzą ludzie, którzy albo nic o mnie nie wiedzą, albo nie mają ze mną nic wspólnego, albo mnie nie rozumieją, albo zwyczajnie nie są zainteresowani niczym co mam do powiedzenia.
Wpis źródłowy: Czy trudno mi pisać o sobie?
Masz ogromny wpływ na to, jaki będzie Twój dzień i bardzo niewiele trzeba, aby był dobry. Wystarczy, że obudzisz się z chęcią sprawienia sobie małej przyjemności.
Tu nie ma żadnego innego sekretu. Żadnego tajnego przejścia ani ukrytego znaczenia. Nie ma zaklęcia, żadnego „abrakadabra”. Jest tylko zwrócenie uwagi na drobny kontekst i podpowiedź jak go wykorzystać. Prawie jak ze „zrozumieniem logo Carrefoura„. Pokazanie, zachęcenie i uśmiech na drogę. Nie zamierzam Cię do niczego zmuszać, powiem Ci tylko, że z mojej perspektywy, to ma sens i działa. I szkoda by było, żebyś tego nie spróbował.
Inne moje teksty o porannym wstawaniu znajdziesz tu:
Co może być Twoją motywacją aby chciało Ci się wstać? Co sprawi, że dzień nastroisz sobie na „dobrze”? Moje propozycje
Wpis źródłowy: Krótki poradnik jak się budzić – tak się zaczyna każdy dobry dzień
Jedna z myśli, która poprzedziła uknucie „chcę robić rzeczy, które chcę robić” brzmiała – z jakimi ludźmi chcę pracować. Pomijam dokładne okoliczności, ale to była sytuacja kiedy poczułem – tracę czas. Widzę zdolnych ludzi, którzy starają się robić rzeczy dobre i w zasadzie im to wychodzi, ale widzę też, że robią rzeczy, które już znam, już je próbowałem i mam apetyt na więcej. Nie mam nic do tych, z którymi w tamtej sytuacji byłem, ale chciałbym mieć sposobność do pracy z ludźmi, z którymi i od których mogę się uczyć.
Lubię ludzi, z którymi udaje się popychać ważne sprawy w ważnym kierunku, a rzeczy mniej istotne wykonuje się, ponieważ taka jest codzienność. Uwielbiam i podziwiam ludzi, lepiej ode mnie zorganizowanych, którzy wiedzą, że termin to ważna rzecz i potrafią go dotrzymać. Lubię ludzi, z którymi nawet w paskudnej sytuacji znajdujemy chwilę żeby złapać oddech, popatrzeć na siebie i potem wziąć razem temat za rogi.
Wpis źródłowy: Ludzie, z którymi chce się pracować
Kiedyś mogłem sobie myśleć i wymyślać do woli, pomysły trafiały na półkę a ja wracałem do swojej – nomen omen – codzienności. Teraz z jednej strony muszę dbać o to, co tam sobie wczoraj i przed wczoraj wymyśliłem, z drugiej muszę pilnować i zapisywać kolejne wpadające koncepcje, żeby wkrótce się za nie zabrać, bo aż żal żeby się marnowały.
Tera boję się swoich pomysłów, bo one się realizują. Nawet jeśli dziś mówię sobie – nie, jeszcze nie, to nie dla Ciebie, to mijają dwa dni i… pomysł się materializuje. Stoi, dumnie się pręży i bezczelnie uśmiecha pytając „co tam wspominałeś”?
Wpis źródłowy: Zaczynam się bać swoich pomysłów
From the publisher's feed