Niecodzienny.net - na głos

Niecodzienny.net - na głos

By Wiciu NirskiEducationSelf-Improvement
Download on the App Store

Niecodzienny.net - na głos episodes

  • Na głos: o co chodzi z wczesnym wstawaniem?

    Od kilku tygodni wstaję bez wyraźnego zewnętrznego powodu w okolicach, a raczej przed godziną 6. Co ciekawe, choć zawsze lubiłem siedzieć przy komputerze długo w noc i nadrabiać potem sen w godzinach rannych, to nowe wstawanie nie boli. Nawet więcej, chyba się polubiliśmy. Oczywiście, przestawia trochę zwyczaje, raczej uniemożliwia zarywanie nocki, ale… dogadujemy się;)

    Dlaczego to robię? Bo to nastraja na dobry dzień i zmienia powód tego, dlaczego wstaję. 

    Co mi pomaga? Plan poranka. Kilka rzeczy, które chcę dla siebie rano zrobić. 

    Wpis źródłowy: O co chodzi z wczesnym wstawaniem

    8 min
  • Na głos: Dlaczego zacząłem nagrywać?

    Dlaczego zacząłem gadać? Bo zacząłem pisać. A dlaczego zacząłem pisać? Bo było mi źle, na codzień. Ujmuję to tak…

    Nadchodzi taki moment w życiu żółwia, że zaczyna mu być niewygodnie. Potem mija trochę czasu, a niewygoda nie znika. Żółw niby próbuje, niby się gdzieś wychyla, ale strefa komfortu jest większą pułapką niżby się zdawało. Tym bardziej, że daje iluzję bezpieczeństwa, stałości, oparcia. Żółw lubi święty spokój. Czas mija, niewygoda zaczyna coraz bardziej doskwierać i drażnić. Żółw staje się nerwowy i z tą nerwowością mu źle.

    Jestem w sytuacji, kiedy to co robiłem dotychczas, nie działało. Tzn nie przybliżało mnie do miejsca w którym chcę być (pewnie także dlatego, że wciąż nie wiem, gdzie chcę być). Zwiększało się tylko poczucie „jest mi źle”. A skoro nie można oczekiwać innych rezultatów robiąc cały czas to samo (Einstein), potrzebuję pokombinować inaczej. Wpisy w tej kategorii są zapisem tego eksperymentu.

    Więcej o eksperymencie dowiesz się z dziennika >

    4 min
  • Na głos: Kto mi broni robić to, co chcę

    Przedziwna refleksja. Od kogo dziś zależy, czy zbliżam się do tego, żeby czerpać satysfakcję z codzienności? Czyją zgodę, czyje poparcie muszę uzyskać, aby obrać właściwy kierunek, podjąć właściwe działania? Kto może mi najbardziej pomóc w tym, aby to co chcę się dokonało? Na czyje „możesz, śmiało” czekam? I… po co?

    Mamę oszukasz, szefa oszukasz, siebie nie oszukasz. Myśl, którą muszę zapamiętać… im bardziej jesteś bystry, tym lepsze wymówki znajdziesz. Ale wymówki nie pozwalają działać. A efekty, przynoszą działanie. Chcesz efektów? Chcesz zmiany? Chcesz działania? Zaniechaj wymówek. Działaj. Od dziś.

    Wpis źródłowy: Kto mi broni robić to, co chcę?

    8 min
  • Zawsze genialny, idealny muszę być

    Ten temat po głowie chodził mi już od kilku dni. Pojawiał się w różnych kontekstach, w różnych przebraniach, w różne słowa ujęty, ale za każdym razem wszystko sprowadza się do jednego mianownika. Polub siebie i daj sobie tyle przestrzeni, ile tylko potrzebujesz.

    Nie chodzi mi tylko o to, aby o sobie pamiętać i o siebie dbać – o tym pisałem wczoraj. Chodzi mi raczej o to, że mamy tendencję do tego, żeby od siebie wymagać dużo więcej niż od innych*- co z jednej strony jest dobre, bo nas to rozwija, z drugiej strony możemy zrobić sobie straszną krzywdę. Bo będziemy chcieli od siebie zawsze więcej (to męczy nasz mózg), zawsze będziemy z siebie niezadowoleni (to też męczy nasz mózg), bo to totalnie niezrozumiałe (ale tego to już nasz mózg nie ogarnie).

    (więcej…)

    8 min
  • A Ty dbasz o siebie, chłopie?

    Jeśli nie mamy czasu na to, żeby się słuchać i zastanowić się nad tym, co jest dla nas ważne, to jak duża jest szansa, że o siebie dbamy? Czy przypadkiem nie jest tak, że jest mnóstwo rzeczy które musimy i całe nasze dni są wypełnione kolejnymi zadaniami z listy todo, a zadbanie o siebie jest czymś czego nie robimy, albo robimy przypadkiem, a jeśli już, to robimy to na samym szarym końcu, kiedy starczy nam na to czas (zwykle nie starcza).

    Swój dzień układamy pod to, co musimy. Obowiązki, obowiązki. Pęd, byle zdążyć. Od samego rana, od pobudki. Ponieważ nie bardzo umiemy wstawać (a wstawanie jest ważne i wczesne wstawanie jest dobre). Wszystko jest podporządkowane czemuś innemu i komuś innemu. Bo ktoś inny potrzebuje, bo ktoś inny chce, bo trzeba rozwiązać cudze problemy.

    (więcej…)

    6 min
  • No to kiedy będzie łatwo?
    Chcemy stawać się lepsi. Aby być lepsi, musimy robić nie tylko to, co już umiemy (łatwe) ale brać się za nowe (trudne). Wniosek? Łatwo już nigdy nie będzie.
    7 min
  • No to kiedy będzie łatwo?

    Wiesz, siedzę sobie, piszę, wymądrzam się, wstaję rano i ogólnie zmieniam swoje życie. Staram się, próbuje, zmagam, robie wszystko tak jak powinienem i chciałbym wiedzieć że to już, albo że przynajmniej tuż tuż. Że umiem, potrafię, że już nie długo nie będę musiał wyciągać z trzewi energii, aby działać. Że już za rogiem czeka na mnie ten moment, w którym wszystko zacznie przychodzić samo, a ja będę mógł być piękny i pachnieć. Albo przynajmniej pachnieć.

    Musimy to sobie powiedzieć od samego początku. Ten moment nie nadejdzie. Nie nakręcasz żadnego perpetum mobile, żadnego wahadła które raz puszczone w ruch będzie teraz dostarczać Ci energię w nieskończoność i rozwiązywać za Ciebie problemy. Już prawie nigdy nie będzie łatwo.

    (więcej…)

    7 min
  • Wytrwać gdy i tym razem ziemia się nie zatrzęsie
    Uwielbiam Internet za jego reaktywność. Za to, że kiedy coś jest dobre i się ludziom podoba, to ludzie od razu dają temu wyraz w najłatwiejszy i najbardziej wartościowy sposób - dzielą się tym ze znajomymi. Tylko co zrobić, kiedy się nie dzielą? I czy to powinna być największa motywacja?
    9 min

About Niecodzienny.net - na głos

From the publisher's feed

Nadchodzi taki moment w życiu żółwia, że zaczyna mu być niewygodnie. Potem mija trochę czasu, a niewygoda nie znika. Żółw niby próbuje, niby się gdzieś wychyla, ale strefa komfortu jest większą…