"Wilkołak" z 1941 roku na zawsze pozostanie wzorcową historią o filmowych likantropach, ale nie jedyną, która wyznaczała kierunek rozwoju horrorów z tymi baśniowymi stworzeniami w rolach głównych. Swojego czasu równie popularna była seria "Skowyt", której pierwsza część właśnie obchodzi czterdziestolecie.
Nie jest to film szczególnie oryginalny, ale w rękach znakomitych twórców zyskał własną tożsamość. Za reżyserię odpowiada znany z "Piranii" i "Gremlinów" Joe Dante; w roli głównej wystąpiła jedna z najznakomitszych scream queen lat 80. - Dee Wallace ("Wzgórza mają oczy", "Critters", a w późniejszych latach wiele filmów Roba Zombiego), a w drugoplanowych plejada aktorów i aktorek, którzy brylowali w klasykach z wcześniejszych dekad, chociażby Kevin McCarthy ("Inwazja porywaczy ciał"), John Carradine ("Pies Baskerville'ów" z 1939 roku), Kenneth Tobey ("Istota z innego świata", czyli pierwowzór "Coś" Johna Carpentera) czy Dick Miller ("Wiadro krwi"). Prawdopodobnie najważniejszą postacią jest jednak Rob Bottin - mistrz efektów specjalnych i charakteryzacji, o którym świat miał usłyszeć rok później, właśnie przy nowej wersji "Czegoś".
O tych wszystkich postaciach, a także o książkowym pierwowzorze "Skowytu" oraz o siedmiu sequelach filmu i planowanym remake'u Netflix-a w reżyserii Andy'ego Muschiettiego (reżysera ostatniej ekranizacji "Tego") rozmawiamy w sto pięćdziesiątym czwartym odcinku Nightslime.
Patronami dzisiejszego odcinka są:
Kacper Ziemianin, Paweł Jaksik, Jakub Kraszewski i Krzysztof Sieja.