Mogłoby się wydawać, że zdefiniowanie "grzesznej przyjemności" nie jest skomplikowane - obiektywnie kiepski film, którego oglądanie sprawia subiektywną przyjemność - ale sytuacja komplikuje się, kiedy film z założenia ma być zły albo kiedy przynależy do gatunku, po jakim należy spodziewać się wszystkiego, co "tak złe, że aż dobre". W kolejnym odcinku podcastu Nightslime próbujemy rozstrzygnąć, czym jest guilty pleasures i jakie filmy możemy zaliczyć do naszych ulubionych "grzeszków".
Rozmawiamy o tym, dlaczego "Napromieniowanej klasy" studia Troma, wielu sequeli "Piątku trzynastego" albo "Morderczej opony" nie zaliczamy do tej kategorii; o idealnie pasujących do niej średnich lotów akcyjniakach z Jeanem-Claudem Van Dammem albo Michaelem Dudikoffem i wyłączonych z niej niskobudżetowych klasykach od "Deadly Prey" po "Samurai Cop"; o tym, jak bardzo rozczarowujący z początku wydawał się "Obcy: Przymierze", ale z czasem zaczął sprawiać niespodziewaną satysfakcję; o źle starzejących się komediach pokroju "Akademii policyjnej" albo filmów Kevina Smitha; a także o Vanilli Ice i "Miłości w rytmie rap".
Temat odcinka wybrał Sebastian Wojtasik
Patronami odcinka są:
Paweł Jaksik, Jakub Kraszewski, Sebastian Wojtasik
-------------------------------------
Możesz nas wesprzeć na https://patronite.pl/Nightslime