W feudalnej Japonii, samurajowie aby oczyścić się z hańby i wstydu popełniali rytualne seppuku, czyli akt rozpłatania nożem własnego brzucha, gdzie miała mieścić się dusza. Politycy, jak powszechnie wiadomo, zarówno duszy jak i poczucia wstydu nie mają, więc nie będziemy od nich oczekiwać podobnych standardów. Ale czy Janusz Kowalski i cała świta Solidarnej Polski wróci w łaski szoguna, czy staną się roninami oscylującymi wokół progu wyborczego?