
Sign up to save your podcasts
Or


Można powiedzieć, że na flipie można łatwo zarobić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Można też powiedzieć prawdę, że żeby zarabiać w ten sposób trzeba wiedzy i doświadczenia, a biznes jest mało przewidywalny i słabo skalowalny.
Ok, to była wersja dla ludzi w gorącej wodzie kąpanych. Jeśli jesteś cierpliwy, i lubisz patrzeć jak Twój majątek i dochody rosną powoli ale nieustępliwie i nie wymaga to od ciebie bardzo wiele czasu, rozważ zajmowanie się wynajmem.
Wymaga to jeszcze więcej wiedzy, doświadczenia, spokoju, obycia w systemie prawnym i podatkowym danego kraju. Musisz umieć liczyć, dobrze liczyć. Pobieżne rachunki na nic Ci się zdadzą. Musisz rachować w oparciu o prawdziwe liczby, w tym koszt pieniądza w czasie, prawdziwą inflację, amortyzację i prawdziwą rentowność. Asertywność jest obowiązkowa. Musisz kreować i narzucać swoje zasady. Jeśli tego nie zrobisz, poniesiesz porażkę, a przynajmniej, Twój sukces będzie niepełny.
Czasami uda Ci się połączyć te dwa biznesy. Zdawałoby się pogodzić dwa żywioły, ogień i wodę. Jeśli będziesz się tym zajmować dostatecznie długo, może Ci się trafić kumulacja. Przyjdzie moment, kiedy uznasz, że konieczne są pewne zmiany w portfelu nieruchomości. Coś chcesz dokupić, coś sprzedać bo nie pasuje już do wizji i strategii.
Ostatnio mi się to przydarzyło i zrobiłem flipa na mieszkaniu, które przez lata dobrze się wynajmowało. Rentowność najmu oscylowała wokół 23% średniorocznie. Zysk ze sprzedaży to ok 100% początkowej inwestycji. Łączny zysk przekroczył znacznie 200% z zainwestowanego przed laty kapitału.
Ale nie przywiązuj się do tych liczb, nie dotyczą one początkujących i są nie do zrealizowania od razu w pierwszym roku. Dlatego jednocześnie mają rację i nie mają racji krytycy rynku nieruchomości, którzy utrzymują, że z najmu to 3-4% rocznie. To jest oczywiście prawda. Jeśli jeszcze nie umiesz lub jest to jedynie środek przechowania kapitału tak to właśnie wygląda. Sprzedaż po latach to też kilkanaście, góra kilkadziesiąt procent dochodu. Ale to i tak dobrze. Ile znasz innych dobrych sposobów na przechowanie siły nabywczej w dłuższym terminie?
Jeśli chcesz traktować nieruchomości jak biznes i w konsekwencji zarabiać na nich jak na biznesie a nie emeryturze, musisz poświęcić czas i energię na naukę.
W finansach nie ma dróg na skróty!!
pawelmika.pl
1. Spłacenie braci McDonald. To była trudna decyzja. Jeszcze jako agent McDonaldów bez formalnej władzy nad marką zadłużył nową korporację na kolejne 2.7 miliony dolarów choć kilka miesięcy wcześniej już zaciągał kredytu na rozwój sieci, która nie należała do niego. Zyskał wówczas prawdziwą wyłączną kontrolę nad marką. Choć wówczas kwota 2.7 mln wydawał się astronomiczna po 20 latach udział 0.5% w przychodach firmy był warto 109 mln…
2. Makdonaldyzacja dostawców. McDonald rósł razem ze swoimi dostawcami. Krock był im lojalny bo musiał, oni odwdzięczali mu się tym samym. Wspólny wzrost organiczny nie był w pełni kontrolowanym wyborem. Wymusił to rynek. Wielcy dostawcy nie chcieli rozmawiać z małym graczem. Po latach łatwo oceniać ich jako głupców ale przecież takich firm jak McDonald powstało i upadło tysiące. Skąd mieli wiedzieć, która wyrośnie na światowego lidera branży. To lekcja dla nas wszystkich, że nie warto podejmować współpracy na siłę. Być może za rogiem czeka partner idealnie dopasowany wielkością i wspólnymi celami.
3. Podnajem nieruchomości. Ojcem potęgi był Harry Sonneborn. Odkąd McDonald zaczął osiadać nieruchomości które podnajmował lub wynajmował franczyzobiorcą uzyskał nad niemi bezwzględną kontrole i stały, kontrolowany dochód.
pawelmika.pl
1. Dodatkowe korzyści podatkowe. Są takie same, ale inaczej rozłożone. Po prostu układają harmonogram spłat rat leasingu, kształtujesz jednocześnie korzyści podatkowe. Możesz je mieć wcześniej lub później, ale są one identyczne jak w przypadku kredytu lub zakupu za gotówkę.
2. To biedak, samochód jest w leasingu. No jasne, przecież raty spłacają się same. Nie chcę tu roztrząsać kwestii zasadności którejkolwiek form finansowania samochodu, ale płatności z tytułu leasingu są jednak dość wymagające. Są zaplanowane na kilka lat z wyprzedzeniem. Jeśli nie masz w miarę stabilnego biznesu i poduszki finansowej na przynajmniej kilka płatności rat, zastanów się jeszcze.
3. Nowoczesny najem długoterminowy to genialna sprawa, jeździsz samochodem 2 lata, oddajesz go, bierzesz nowy i dalej jeździsz płacąc ratę. Najem to najmniej korzystna forma finansowania, tak z punktu widzenia majątkowego jak i przepływów pieniężnych. Jest zwyczajnie droga bo w pierwszych dwóch latach utrata wartości jest bardzo duża a koszt kapitału najwyższy. Surowe są też warunki takiej umowy jeśli chodzi o potencjalne dodatkowe nieprzewidziane koszty. Uwaga na uszkodzenia tapicerki lub lakieru, potrafią być bardzo kosztowne.
4. Leasing może wziąć każdy, to żaden wyznacznik sukcesu. Oczywiście. Klasa samochodu i jego cena o niczym nie świadczą. Leasing faktycznie jest stosunkowo dostępną dla wielu formą finansowania, ale to głównie dlatego, że jest dla leasingodawcy bardzo bezpieczny. Samochód jest własnością finansującego. Jest w pełni ubezpieczony na koszt użytkownika. W razie większych problemów z płatnościami rat umowy przewidują zwrot samochodu i wysokie kary. Wyegzekwowanie należności bardzo często zabezpieczone jest wekslem leasingobiorcy. Czy na pewno warto imponować sąsiadowi za wszelką cenę?
pawelmika.pl
1. Biedni ciągle kogoś obwiniają za swoje niepowodzenia. Rodziców, szefa, pracowników, męża. Bogaci biorą pełną odpowiedzialność za swoje decyzje i działania. Osobiście, jestem ekstremistą w tym obszarze; uważam, że jeśli jest brzydka pogoda, też jest Twoja wina. Mogłeś przecież być bogaty i być teraz tam, gdzie jest słonecznie i ciepło.
2. Biedni liczą wynagrodzenie za swój czas, który poświęcają. Mówią ile zarabiają miesięcznie, lub na godzinę. Często zamiast zrobić co jest do zrobienia siedzą w pracy, bo muszą, lub tak wypada. Bogaci mają to gdzieś. Chcą pracować maksymalnie efektywnie jak to tylko możliwe. Chcą być wynagradzani za efekty pracy, nie za czas jej trwania.
3. Biedni nie rozumieją pieniędzy. Mawiają, że pieniądze są źródłem wszelkiego zła. Bredzą, że pieniądze szczęścia nie dają. Bogaci wiedzą, że bieda nie uszlachetnia. Bieda jest źródłem wszelkiego zła, choroby, podłości. Bogaci są świadomi, że pieniądze są jedynie przekaźnikiem ekonomicznej energii każdego z nas. Tylko narzędziem. Jak każde narzędzie, pieniędzy można użyć by czynić dobro lub zło.
4. Biedni grają w gry losowe, loterie, biorą udział w losowaniach. Bogaci znają rachunek prawdopodobieństwa i wiedzą, że loterie, to tylko kolejny podatek od biedy i głupoty. Sami polegają wyłącznie na swoim własnym działaniu i inicjatywie. Między nami mówiąc, dużo łatwiej jest zarobić milion, niż go wygrać.
5. Biedni oglądają telewizję. Przykro mi, ale jeśli to robisz, Twoje szanse na bogactwo lecą na łeb na szyję. Nie bez powodu mówi się, że biedni mają wielkie telewizory, a bogaci, wielkie biblioteki. Bogaci czytają. Często sporo. Oczywiście nie bez znaczenia jest, co czytają. Nie czytają beletrystyki, lub czytają jej bardzo mało. Czytając uczą się. O biznesie, o technologii, o zdrowiu, o ekonomii, o historii, o relacjach. Słowem nieustannie się uczą.
pawelmika.pl
1. Czy kredyty są złe?
2. Dlaczego Apple, Amazon i inni wielcy tego świata biorą kredyty?
3. Ile straciłem na mojej pierwszej hipotece?
4. Dlaczego jesteś głupi kupując telewizor na kredyt i dlaczego, skoro jestem taki mądry wziąłem kredyt na szafę, notariusza i PCC?
pawelmika.pl
Uważaj na:
1. Meldunek.
2. Wpisy w KW.
3. Wybierz dobrych doradców.
pawelmika.pl
Ile jest prawdy w starej anegdocie? Czy wystarczy filtrować oferty od najdroższych?
pawelmika.pl
4 największe błędy przy kupnie nieruchomości, które zdarzają się ciągle. Masz ich świadomość? Posłuchaj jak ich uniknąć.
pawelmika.pl
Na początku zawsze jest strach. Jedno było pewne - wiedziałem, że to zrobię. Nie może zrobię, zrobię na pewno. Sprzedałem to mieszkanie w ostatnim dniu zeszłego 2019 roku. Zarobiłem na sprzedaży więcej niż na najmie przez 6 lat..
pawelmika.pl
From the publisher's feed