
Sign up to save your podcasts
Or


Krótka medytacja czerpiąca z tradycji buddyjskiej. Piętnaście świadomych minut, które pozwolą uspokoić umysł, poprawić koncentrację i usłyszeć własne ciało.
Prowadzona medytacja uważności oddechu - Anapana, która pozwala uspokoić i skoncentrować umysł. Instrukcji udziela S.N. Goenka, a nagranie pochodzi z materiałów udostępnionych na stronie na stronie dhamma.org.
Wstęp i praktyczne instrukcje medytacji Anapana, która pozwala uspokoić i skoncentrować umysł. Instrukcji udziela S.N. Goenka, a nagranie pochodzi z materiałów udostępnionych na stronie na stronie dhamma.org.
Udawani szamani narażają zdrowie i życie nieświadomych osób.
W ostatnich latach w psychodelicznej społeczności ujawniono niebezpieczne praktyki udawanych szamanów, które są zagrożeniem dla całej społeczności i legalizacji psychodelików.
Po co nam medytacja? Wcale nie po to, żeby się mniej stresować albo z czegoś wyleczyć. Medytacja jest ścieżką prowadzącą do wewnątrz, do odkrycia prawdy o sobie. W doświadczeniu medytacyjnym kryje się wiedza dotycząca iluzji uznawanego przez nas za realny, świata zewnętrznych obiektów i indywidualnego Ego. Dzięki medytacji możemy doświadczyć rzeczywistości takiej, jaka naprawdę jest - a ona nie ma granic, imion ani kolorów.
Dokładnie 77 lat temu Albert Hofmann stał się pierwszą w historii ludzkości osobą, która doświadczyła pełni efektów wysokiej dawki LSD. „Świat mienił się tysiącami barw i wyglądał, jak namalowany na nowo” - później dr. Hofmann pisał w swojej klasycznej pozycji „LSD, moje trudne dziecko”. W kolejnych latach, a z gabinetów i rąk terapeutów LSD trafiło na ulice i do tajnych laboratoriów CIA, gdzie próbowano odkryć jego potencjał do kontroli umysłów.
Kojot opowiada o swoim pierwszym psychodelicznym doświadczeniu - podróży na mało znanej substancji z grupy tryptamin, Psylacetynie.
Wyłączasz światło, zapalasz świeczki, siadasz ze skrzyżowanymi nogami…i po pierwszych kilku, może kilkunastu, minutach dochodzi do Ciebie pierwsza fala frustracji. Przez chwilę udaje Ci się skupić uwagę na oddechu, ale po chwili znowu myślisz o tym, że jesteś głodny, że ci niewygodnie albo o tym, co zrobisz kiedy ta udręka w końcu się skończy. Nie potrafisz „nie myśleć o niczym”, kurwa. Po kilku próbach rezygnujesz, przekonując siebie samego, że to nie dla Ciebie. To była oczywiście przez wiele lat moja własna historia.
Wybrałem się w podróż do buddyjskiego klasztoru, żeby przez kilka dni żyć, jak buddyjski mnich. Co z tego wyszło? Posłuchaj podcastu, w którym opowiadam o swojej przygodzie na północy Tajlandii i podstawach nauki Buddy.
Kojot robi swój psychodeliczny comming out i opowiada o pierwszych doświadczeniach z substancjami psychoaktywnymi.
From the publisher's feed