Jeszcze tylko dwa dni szkoły. Ferie w Małopolsce tuż-tuż, narty nasmarowane, gogle na nosie i nagle dostajemy wiadomość od hotelu, w którym już za chwilę mamy pić gorącą czekoladę. „Prosimy o szybkie potwierdzenie danych karty, bo rezerwacja wygaśnie”. Serce bije szybciej, palec już celuje w link... Czy to faktycznie troska o nasz urlop, czy ktoś tu chce nas wystawić do wiatru?