
Sign up to save your podcasts
Or


Prawo i Sprawiedliwość ma w weekend wybrać nowe władze partii. Oczywiście prezesem zostanie Jarosław Kaczyński, a wiceprezesem Mateusz Morawiecki. Najciekawsze jest jednak to, że PiS nie chce na swoim kongresie widzieć mediów.
„Lepiej, żeby czytał ruski haker niż Kamiński". Takie komentarze można usłyszeć od polityków prawicy o aferze mailowej. Można też usłyszeć, że sprawa przyschnie i przez wakacje ludzie zapomną. Dlatego wszystko, co starają się robić politycy partii rządzącej, to odwracać uwagę od faktu, że politycy PiS nie przestrzegają procedur. I otwierają szeroko drzwi obcym służbom czy hakerom, narażając bezpieczeństwo państwa.
Posłowie opozycji chcą odtajnienia tajnego posiedzenia Sejmu. Uważają, że nic tajnego na sali nie padło. Chyba, że PiS-owi zależy, żeby utajnić wystąpienie prezesa Kaczyńskiego, który miał straszyć wojną z Rosją.
Ryszard Terlecki poucza białoruską opozycję, spór z Czechami wcale nie wygląda na załagodzony, a Krystyna Pawłowicz wymyśla Obamie od ignorantów. To wszystko ma jeden wspólny mianownik – fiksację PiS wyłącznie na tym, co dzieje się na naszym podwórku.
W Prawie i Sprawiedliwości można usłyszeć, że Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony. Polski Ład miał sprawić, że do PiS przyjdą nowi wyborcy i przesłonić konflikt w rządzącej koalicji. Na razie nie zrobił ani jednego, ani drugiego. Ale PiS ma pomysł i łatwo nie odpuści.
From the publisher's feed