W tym odcinku opowiadam o latach, w których bardzo często zmieniałam swoje życie i adres. Przeprowadzałam się między miastami, zaczynałam od nowa, podejmowałam kolejne decyzje „na świeżo” i wierzyłam, że tym razem wreszcie poczuję się lepiej. Z zewnątrz mogło to wyglądać jak odwaga i wolność, ale w środku częściej czułam zmęczenie, napięcie i lęk. Z czasem zrozumiałam, że to, co nazywałam „szukaniem siebie”, było też formą ucieczki przed tym, co we mnie niewypowiedziane i niezaopiekowane.
Mówię o tym, dlaczego tak łatwo wchodzimy w tryb nowych początków i dlaczego zmiana miejsca nie zawsze zmienia to, co najtrudniejsze. Tłumaczę, czego tak naprawdę szukałam w kolejnych przeprowadzkach, co próbowałam w sobie zagłuszyć ruchem i co się zmieniło, kiedy po raz pierwszy świadomie wybrałam spokój zamiast kolejnej rewolucji. To odcinek o tym, jak przestałam budować bezpieczeństwo na zewnątrz i zaczęłam budować je w sobie.
Jeśli masz wrażenie, że ciągle zaczynasz od zera, że gdzieś indziej będzie lżej, albo że boisz się zatrzymać, bo wtedy wszystko zaczyna być bardziej odczuwalne, ten odcinek może Cię poruszyć i uporządkować. To nie jest opowieść o idealnym życiu, tylko o dojrzewaniu do stabilności i o momencie, w którym przestałam uciekać. Have fun!