
Sign up to save your podcasts
Or


Ministrowie spraw zagranicznych Sojuszu Północnoatlantyckiego świętowali w Brukseli 75. rocznicę jego powstania. Na uroczystości pojawił się także Dmytro Kułeba, szef ukraińskiego MSZ.
Powiedział, że ma dla świętujących – tu cytat – otrzeźwiającą wiadomość. Mówił o rosyjskich atakach powietrznych. Minionej nocy pociski trafiły w budynki mieszkalne w Charkowie oraz w infrastrukturę energetyczną, pozbawiając prądu 350 tys. ludzi. Kułeba prosił zebranych o wysłanie na Ukrainę systemów obrony przeciwlotniczej.
Ukraina, jak wiadomo, cierpi dzisiaj na brak broni, amunicji każdego asortymentu. Brakuje rakiet, widzimy, że obrona powietrzna i przeciwlotnicza zestrzeliwują coraz mniej środków napadu powietrznego. Rosyjska armia wykonuje za pomocą tych środków napadu zmasowane uderzenia na całą przestrzeń kraju
- mówi generał Leon Komornicki.
Co najmniej 9 osób nie żyje, a ponad 800 zostało poszkodowanych w wyniku trzęsienia ziemi na Tajwanie. Było to największe tego typu wydarzenie na wyspie od 25 lat, o magnitudzie ponad 7 stopni Richtera. Trwa akcja ratowania osób, które znajdują się pod gruzami.
Tajwan jest globalnym potentatem w przemyśle półprzewodnikowym. Znaczące przerwy w produkcji mogą odbić się na światowej gospodarce.
TSMC, największy tajwański producent półprzewodników, który dostarcza procesory takim gigantom jak Apple czy NVIDIA poinformował, że zgodnie z procedurami ewakuował część pracowników. Nie doszło jednak do większych zniszczeń i załogi wracają powoli do pracy.
W 2016 roku, czyli kiedy TSMC był już naprawdę potężnym graczem, także miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,4 stopni w skali Richtera. Jego epicentrum było na południu, gdzie znajduje się park przemysłowy. Miało ono wpływ na produkcję TSMC rzędu 1 proc w skali kwartału. Dzisiejsze epicentrum było na wschodzie Tajwanu, dlatego może mieć jeszcze bardziej ograniczony wpływ
- tłumaczy Tomasz Smolarek, ekspert branży półprzewodnikowej.
Ukraina przeprowadziła atak powietrzny w Rosji. Według agencji Reutera, drony uderzyły w obiekt trzeciej co do wielkości rosyjskiej rafinerii – Taneco. Źródła rosyjskie twierdzą, że atak nie spowodował większych strat, a pożar został ugaszony po 20 minutach.
Z kolei strona ukraińska informuje, że dokonała znaczących zniszczeń, a jej celem był zakład produkujący irańskie drony Shahed.
Zaatakowane obiekty znajdowały się w kompleksie przemysłowym w okolicach Jemaługi i Niżniekamska w Tatarstanie. Leżą około 1300 km od linii frontu.
Na tej podstawie widać gołym okiem, iż Ukraińcy cały czas pracują nad rozwojem technologii dronowej. Nni nadal utrzymują pewną przewagę inicjatywy w tym obszarze. Generał Syrski niedawno mówił o tym, że to jest jedyna sfera przewagi, co będzie oznaczało, że będzie starała się ją wykorzystać. Jest więc tylko kwestią czasu, kiedy tego rodzaju uderzenia będą się powtarzały i Ukraina będzie razić cele położone głęboko w Rosji
- mówi Marek Budzisz, ekspert ds. Rosji i postsowieckiego Wschodu.
Szef marynarki wojennej Taiwanu, Tang Hua odwiedzi Stany Zjednoczone – dowiedziała się agencja Reutera. Będzie rozmawiał o zintensyfikowaniu współpracy na rzecz obronności w obliczu zagrożenia ze strony Chin kontynentalnych.
Stany Zjednoczone oficjalnie nie mają relacji dyplomatycznych z Tajwanem. Rzeczywista współpraca na polu militarnym jest jednak rozszerzana co najmniej od 2016 roku w obawie przed działaniami Chin. Chińska Republika Ludowa regularnie wysyła myśliwce w pobliże Tajwanu.
Tajwańczycy to też Chińczycy. Oni rozumieją, jaki fortel może im Pekin przygotować. Władze, które zaczną rządzić od 20 maja tego roku na mocy wyborów ze stycznia mówią, że będą budowały „whole society defense system”, czyli chcą wzmacniać armię, gospodarkę, siły obrony terytorialnej i świadomość kwestii bezpieczeństwa w całym społeczeństwie
- mówi prof. Bogdan Góralczyk z Uniwersytetu Warszawskiego.
Aleksandr Łukaszenka pytał jednego z dowódców białoruskiej armii, czy jest gotowy zająć i utrzymać przesmyk suwalski w razie wojny z państwami bałtyckimi i Polską. Słowa padły podczas wizytowania batalionu czołgów, znajdującego się w obwodzie grodzieńskim.
W tej wypowiedzi ważny jest defensywny wydźwięk, to znaczy, że z jednej strony Białoruś będzie reagowała bardzo ostro, ale z drugiej strony tylko i wyłącznie w sytuacji, w której zostanie sprowokowana. Białorusini nie popierają działań zbrojnych, dlatego Łukaszenka nie może sobie pozwolić nam agresywną retorykę na wzór Władimira Putina, to nie spotkałoby się ze zrozumieniem
- tłumaczy Bartosz Tesławski, ekspert ds. Białorusi The Opportunity Institute
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić umieścił na Instagramie niepokojący wpis. Wynika z niego, że otrzymał w ostatnim czasie informacje, które zagrażają bezpieczeństwu jego państwa oraz Republiki Serbii, będącej częścią Bośni i Hercegowiny.
Vučić napisał, że w najbliższych dniach zapozna ludność kraju z tymi informacjami i nadchodzącymi problemami. Jak stwierdził, „Serbia zwycięży”.
Doświadczenie pokazuje, że prezydent Serbii lubi podgrzewać atmosferę sytuacjach kryzysowych, a w jego kraju mamy do czynienia z małym kryzysem. Odwołuje się do wspólnego wroga, jakim jest Kosowo. Prawdopodobnie jest to kolejny zabieg, który ma na celu zjednoczyć wokół niego społeczeństwo. Kilka godzin później pod tym wpisem pojawiło się zdjęcie, w którym prezydent pozuje ze swoim synem. On z kolei ma koszulkę z logiem, które jest symbolem walczących Serbów w Kosowie i tekstem „Nie poddamy się”
- mówi dr Małgorzata Bogusz, ekspertka ds. Bałkanów Zachodnich.
Miliony obywateli Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii miało być szpiegowanych przez Chiny. Akcję miała prowadzić grupa hackerska APT31, będąca zdaniem Waszyngtonu i Londynu ramieniem chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego.
Zarzuty w tym obszarze Stanów Zjednoczonych wobec Chin sięgają czasów prezydentury Barracka Obamy. Wtedy był to bardzo gorący temat i doprowadzono do podpisania porozumienia w 2015 roku w zakresie cyberbezpieczeństwa, zwłaszcza w zakresie danych technicznych firm
- tłumaczy dr Adrian Brona z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Rosyjska rakieta manewrująca wleciała w przestrzeń powietrzną Polski i przebywała w niej przez 39 sekund – informuje Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP.
Jestem przekonany, że mieliśmy do czynienia z celowym działaniem. Tak zaprojektowano tor przelotu tej rakiety, żeby właśnie na krótki czas znalazła się nad naszym terytorium. Rosjanie, jak to zwykle mają w zwyczaju, osiągają w ten sposób kilka celów. Po pierwsze, sprawdzają nasz sposób reagowania, system podejmowania decyzji, ale też determinację naszej strony, by nie dopuścić do wtargnięcia w naszą przestrzeń wrogich środków napadu powietrznego
- mówi Marek Budzisz, ekspert ds. Rosji i postsowieckiego wschodu.
W Krasnogorsku pod Moskwą doszło do strzelaniny. Kilka osób w wojskowych mundurach otworzyło ogień do ludzi w hali widowiskowej Krokus. Rosyjskie media informują, że napastnicy użyli też ładunków wybuchowych.
Nie można pochopnie wystawiać diagnozy i ta sytuacja wymaga wyjaśnienia. Wiadomo jednak, że Rosja niejednokrotnie sięgała po tego typu akty terrorystyczne, które były wyreżyserowane przez służby. Być może był to zamach, po którym Rosja ogłosi, że dokonali go terroryści ukraińscy i to będzie powód do stwierdzenia, że państwo znajduje się w stanie wojny. Poprzedziła to wypowiedź Pieskowa, że Rosja prowadzi wojnę
- komentuje generał Leon Komornicki.
Pierwszy dron-taksówka wzniesie się w powietrze prawdopodobnie już za dwa lata. W 2028 roku wejdą do codziennego użytku – tak wynika z dokumentu opublikowanego przez rząd Wielkiej Brytanii.
Rząd brytyjski, podejmując działania dotyczące formalizacji tego typu sposobów przemieszczeni, wypełnia pewną lukę prawną. W większości systemów prawnych się mówi o statkach powietrznych w rozumieniu samolotów tudzież helikopterów
- mówi ekspert ds. transportu dr Michał Beim.
From the publisher's feed