Nowy Świętów w gminie Głuchołazy na kilka godzin stał się poligonem treningowym dla służb z powiatu nyskiego. Ponad 400 osób bierze udział w ćwiczeniach powiatowego zarządzania kryzysowego oraz ochrony ludności i obrony cywilnej. Strażacy, policjanci, żołnierze WOT, służby medyczne prowadzą akcje ratunkowe przy masowym wypadku komunikacyjnym, pożarze lasu czy działaniach przeciwpowodziowych.
- Ćwiczymy po to, żeby nasze służby mogły ze sobą współpracować i sprawdzić się w działaniach na dużą skale - mówi Daniel Palimąka, starosta nyski. - Czy to palenie się lasu, czy to wypadek autobusu, to wszystko się dzieje. Oby nigdy nas nie spotkało, ale my musimy być gotowi na to, żeby maksymalnie, szybko, dobrze i skutecznie nieść pomoc. Przy minimalnych błędach, które się popełnia, a tylko takie ćwiczenia są w stanie wyeliminować błędy. Ćwiczymy i będziemy ćwiczyć, bo zagrożeń nie brakuje, obojętnie czy to są klimatyczne czy geopolityczne, to my musimy być na nie przygotowani, musimy być na nie odporni. - W takich ćwiczeniach chodzi o to, żeby zgrać funkcjonowanie różnego rodzaju służb - mówi mł. bryg. Zenon Błoch, zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Nysie. - Pięć założeń, jedno z nich to jest wypadek masowy na przejeździe kolejowym, gdzie cysterna kolejowa uderzyła w autobus przewożący…