Ponad 50 zużytych opon samochodowych odkryto w lesie w pobliżu miejscowości Lipowa w powiecie opolskim. Jak informuje Nadleśnictwo Opole, śmieci musiały się tak pojawić podczas długiego weekendu, między 4 a 7 czerwca. Sprawą zajmuje policja z Niemodlina. W pomoc w ustaleniu sprawcy włączyli się także mieszkańcy. Jak się okazuje, na oponach widać charakterystyczne oznaczenia, co sugeruje mocno, że mogą one pochodzić z jakiegoś warsztatu samochodowego.
- Leśniczy z leśnictwa Lipowa w poniedziałek (08.06) przyjechał do pracy, oczekiwał, że po takim weekendzie, tak jak w innych częściach regionu, pojawią się jakieś pierwsze grzyby, a tutaj był pierwszy wysyp, ale opon i to ponad 50 sztuk. Sprawa na tyle bulwersująca, że szybko trafiła też w nasze social media. Zaangażowali się anonimowi ludzie z internetu. Okazało się, że znają się na wulkanizacji, pomogli też rozpoznać kilka charakterystycznych znaków, jeżeli chodzi o opony, co może dać trop i faktycznie zmienia sprawę w dobrą stronę - mówi Jacek Boczar, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Opole.Rzecznik opolskiego nadleśnictwa przypomina, że kilka miesięcy temu ktoś wywiózł lodówkę do lasu przy drodze krajowe. Wówczas dzięki mediom społecznościowym udało się ustalić sprawcę. - Choć w dobie działających PSZOK-ów gabaryty nie powinny trafiać do lasów, kary za takie przewinienia wciąż są za niskie…