Badacz stalinowskich zbrodni Nikita Pietrow zauważył, że władze Rosji wykorzystują tragiczne wydarzenia historii do prowadzenia politycznej gry. Rosyjski historyk twierdzi, że Kreml chce, żeby świat pamiętał o zwycięstwie Armii Czerwonej nad hitlerowskimi Niemcami i jednocześnie zapomniał o sowieckich zbrodniach. - Jestem pesymistą, jeśli chodzi o rozliczenie się Rosji z historią - mówi dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej.