Jeszcze niedawno społeczność międzynarodowa cieszyła się z zakończenia sporu o nazwę Macedonii Północnej, co otworzyło Skopje drogę do rozmów o integracji kraju z NATO i Unią Europejską. I kiedy wydawało się, że wszystkie przeszkody przed podjęciem takich rozmów zostały przełamane, nieoczekiwanie pretensje zgłosiła Bułgaria. Tomasz Żornaczuk z PISM podkreśla, że to historyczny i polityczny spór o język.