- Pamiętamy, że przez wiele miesięcy Wołodymyr Zełenski nie chciał wyjeżdżać z Ukrainy. Później była wizyta w Stanach i szereg innych. Teraz widać, że się zaktywizował. Możemy podejrzewać, że albo jest bardzo źle, albo idzie ku lepszemu - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Andrzej Gil z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.