Jako, że mam ostatnio blokadę twórczą [Maciej, dop. Maciej], postanowiłem z nią nie walczyć. Skorzystałem za to ze znanej mi, i koniec końców skutecznej, metody na przełamanie się i napisanie dla was czegoś ciekawego. Chciałbym dzisiaj pochwalić się wam swoją historią, jak to Maciej chciał projektować gry wideo. A jak zapewne część z was wie, na studiach chciałem zostać game designerem. Ale ostatecznie wylądowałem na programistycznej części bloku tworzenia giereczek. Co zaowocowało tym, że obecnie ani gier nie tworze, ani nie projektuje. Ale ja nie o tym.
Kiedy miałem jeszcze ambicje być kulturoznawcą z krwi i kości (możecie się podśmiechiwać, bo mało perspektywiczny zawód, ale najmądrzejszych ludzi, jakich dane mi był spotkać w dotychczasowym życiu, było kulturoznawcami właśnie) udzielam się w wielu kołach naukowych na uczelni. Dzięki temu miałem okazje poznać masę ciekawych ludzi i projektować aż trzy pozycje, z których jedna ukazała się w grywalnej wersji alfa, jedna nie wyszła z fazy konceptów, a jedna okazała się być porażką z mojej winy. I ja o tej ostatniej chciałem wam opowiedzieć.
Kiedyś ze znajomymi podjęliśmy decyzję, że rzucamy wszystko na jedną szalę i piszemy grę. Spotkaliśmy się w, jeśli dobrze pamiętam, osiem osób przy złocistym trunku (głównie zielonej herbacie :P). Wszyscy niedoświadczeni programiści z marzeniami i wielkimi oczekiwaniami od świata. Przewodził całym przedsięwzięciem R. (jeśli to czytasz, przepraszam). Ze wszystkich pomysłów rzuconych ulepił zarys gry, poskładał wszystko do kupy i dzięki temu wykrystalizował się turowy survival horror (miał nawet nazwę, ale ze względu na to, że może ktoś kiedy będzie chciał do gry wrócić, nie mogę jej podać).
Zaczęliśmy tworzyć design doca. Programiści zaczęli pisać pierwszy kod. Pamiętam, że pomysł był, oczywiście jak w każdym młodym „niedoszłym” studiu developerkism, na stworzenie swojego własnego silnika gry. Ma to swoje oczywiste zalety (kontrola nad kodem i wydajnością), ale w ostatecznym rozrachunku wad jest więcej. Wystarczy jeden źle zaprojektowany element, jeden wzorzec programowania źle użyty i nagle okazuje się, że połowa kodu jest do przepisania. A to zjada czas i ewentualne zasoby pieniężne, których oczywiście nie mieliśmy. Bo i skąd? Byliśmy zwykłymi studentami z marzeniami, ledwo wiążący koniec z końcem. Podkreślę też, że to były czasy, w których można było zapomnieć o darmowej licencji na choćby Unreal Engine (który przy okazji trzeba było wiedzieć, jak obsługiwać)
Z tego względu R. zaczął rozglądać się za dodatkami unijnymi, może jakimś małym biurem. Po drodze znaleźliśmy graficzkę, która zaczęła tworzyć dla na koncepty świata i postaci. Wszystko nabierało tempa. Tylko nie nasz nieszczęsny design doc. Spotykałem się z R. i w bólach dodawaliśmy kolejne linijki opisów. Część osób z zespołu, w tym ja, studiowało i pracowało jednocześnie. Mnie nie przychodziło łatwo godzić obowiązki uczelnianie z firmowymi. Nie mówiąc o tym, że zdarzyło mi się jednocześnie zakochać. Mój świat stanął do góry nogami. Musiałem wybierać. Albo kariera, albo marzenia. Wybrałem to pierwsze i jak możecie się domyślać, nie mam zielonego pojęcia czy wybrałem dobrze.
Na pewno moje życie przestało być kompatybilne z projektem. Morale opadły, ludzie zaczęli się wykruszać. Relacje między naszą ekipą oziębły. Jednak rezygnacja z jednego projektu nie była tylko początkiem lawiny niszczącej studenckie wyobrażenia o tym, jakie to życie może być proste i fajne w obsłudze. Dzielenie pracy i czasu prywatnego z pasją i zajawkami, jakie miałem w tamtym czasie, okazały się być diabelnie trudne. Ale pouczające.
Banalne stwierdzenie, że to kim jesteśmy obecnie jest wypadkową decyzji podjętych wcześniej, jest prawdziwe. Czy tego chcemy, czy nie. Dzielę się z wami tą historią bo potrzebuje katharsis. Mam trochę wyrzutów sumienia i masę melancholii. Kiedy patrzę na zgromadzone materiały to targają mną sprzeczne emocje. Z jednej strony to, co wymyśliliśmy, miało potencjał. Z drugiej było ważną lekcją, że nie każdy ma na tyle talentu, żeby tworzyć tak duży projekt ‘po godzinach’.
Co innego z nagrywaniem podcastu ;) W dzisiejszym odcinku usłyszycie masę przykrych słów odnośnie giereczkowa. Szambo wybiło i mamy #metoo w świecie tworzenia gier wideo. Skandale, afery i wszystko co najgorsze w wykonaniu, niestety, znanych i lubianych twórców. Przykro. Ale na osłodę opowiadam o całkiem fajnych furryskach na Netflixie, czyli „BNA”, a Piotr śmieje się z „Zagubionej Kuli”.
Bawmy!
UWAGA, sypiemy SPOILER'AMI na lewo i prawo. Nie ma taryfy ulgowej!
Linki do nas:
Strona podcastu
Facebook
Spotify
iTunes
Kontakt:
[email protected]
Messenger
Rozkład jazdy w tym odcinku:
- Smart delivery nie dla 2k - https://www.theverge.com/2020/7/2/21311250/nba-2k21-playstation-5-xbox-series-x-versions-70-dollars-next-gen-price-increase-games
- Scenarzysta Dying Light 2 - Chris Avellone - oskarżony o napaść seksualną i molestowanie - http://www.gamasutra.com/view/news/365244/Dying_Light_2_writer_Chris_Avellone_accused_of_sexual_assault_and_harassment.php
- Ubisoft „głęboko zaniepokojony” oskarżeniami o napaści i molestowania seksualne w firmie - http://www.gamasutra.com/view/news/365316/Ubisoft_deeply_concerned_with_sexual_assault_allegations_against_multiple_employees.php
- Studio Insomniac, stojące za Spider-Manem na PS4, czy serią Ratchet & Clank, wydaje oświadczenie wobec zarzutów molestowania seksualnego w firmie - https://www.eurogamer.net/articles/2020-06-24-spider-man-studio-responds-to-sexual-harassment-allegations
- Dyrektor kreatywny Assassin's Creed Valhalla odchodzi ze stanowiska - https://www.eurogamer.net/articles/2020-06-24-assassins-creed-valhalla-creative-director-steps-down
- W IGN też nie dzieje się najlepiej, kolejne oskarżenia o toksyczne zachowanie szefów - https://mobile.twitter.com/MitchyD/status/1275457947955613697
- Microsoft zamknął Mixer i przeniósł streaming na Facebooka - https://kotaku.com/microsoft-is-shutting-down-mixer-moving-streaming-to-f-1844121968
- Były pracownik Mixera podnosi problem rasizmu w zarządzie - https://kotaku.com/former-mixer-employee-calls-out-racism-in-management-1844126059
- BNA: Brand New Animal - https://www.netflix.com/title/81220429
- Zagubiona Kula - https://www.filmweb.pl/film/Zagubiona+kula-2020-854088
Miłego słuchania :)