Zaczęło się od zabójstwa podczas spokojnego lipcowego dnia 1946 roku. Anna S. bezwładnie opadła na parkową aleję, a jedynym śladem były łuski kalibru 9mm. Kolejne zwłoki znaleziono 10 lat później, w bramie kamienicy. Tym razem winna była kula, która ugodziła mężczyznę prosto w serce. Gdy policja nie wiedziała już gdzie szukać śladów, pojawił się anonim, a zaraz za nim kolejne ofiary...
Przedstawiamy historie seryjnych morderców z całego świata. Pozwólcie sobie na kilka minut grozy i posłuchajcie o najstraszniejszych zabójstwach, które wstrząsnęły całym światem. Czyta Przemysław…