E-FINANCIAL
Download on the App Store

E-FINANCIAL episodes

  • OF020 – Sprzedaj jedną niepotrzebną rzecz
    Odcinek 20 podcastu i 18 z cyklu „od zera do milionera”. Sprzedaj jedną niepotrzebną rzecz
    Kolejny krok w polepszaniu naszej sytuacji finansowej. Tym razem nie oszczędzamy tylko zarabiamy. Pozbycie się niepotrzebnych lub nawet zepsutych rzeczy to okazja do zarobienia dodatkowych pieniędzy. Nie tylko porządkujemy mieszkanie ale posiadanie kont na internetowych portalach ogłoszeniowych daje wiele innych zalet.
    Dodatkowe pieniądze
    Sprzedanie czegoś naszego to najprostszy sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Nie musimy osiągnąć wielkich zysków ponieważ to co sprzedajemy albo jest używane, zepsute albo nie potrzebne. Także cena zakupu nie gra roli. Nawet jeśli kupiliśmy coś za 1000 zł lepiej jest to sprzedać za 50 zł i powiększyć nasze oszczędności niż wyrzucić na śmieci np zbędny mebel, stary telefon komórkowy itd.
    Odgracenie
    Wyprzedaż to doskonały sposób na pozbycie się rzeczy niepotrzebnych. Anglicy mają takie piękne przysłowie „one man’s trash is another man’s treasure” – czyli śmieci jednego są skarbem innego. Jeśli czegoś nie potrzebujemy jakiegoś przedmiotu znajdzie się pewnie ktoś komu się przyda i go kupi. Szczególnie jeśli ogłosimy się na portalu internetowym, który ma zasięg globalny.
    Jak to zrobić
    Najprościej dziś jest sprzedawać przez internet. Mamy kilka dużych portali do wyboru: Allegro, OLX, Gumtree. Ten pierwszy nie jest darmowy i sprzedający płaci prowizję. Dwa pozostałe ogłoszenie jest darmowe, chyba że dokupimy dodatkowe opcje. W Anglii niekwestionowanym liderem jest eBay, w Polsce został pokonany przez polskiego hegemona.
    Aby zarejestrować się, w którymś z tych portali potrzebujemy: adres email, trochę czasu i przełamanie się. Może być potrzebne konto bankowe jeśli chcemy otrzymać płatność natychmiast przed spotkaniem lub wysyłką (Allegro). Gumtree, OLX nastawione są raczej na tranzakcje osobiste płatne gotówką. Przyda się również aparat cyfrowy gdyż niezbędne jest zrobienie zdjęć temu co sprzedajemy.
    Jeśli z jakiś przyczyn jest to ponad nasze siły możemy poprosić kogoś (młodszego z rodziny)
    Jeśli internet nas odrzuca możemy spróbować sprzedać coś w sposób tradycyjny. Kilka pomysłów: stragany, targi staroci, karteczki w supermarkecie lub na slupach, lombardy.
    Co sprzedać
    Sprzedaj jedną niepotrzebną rzecz a dosłownie może to być wszystko. Trudno w to uwierzyć ale na pewno znajdzie się w Polsce (na świecie) choć 1 chętny by kupić każdą jedną rzecz w naszym domu. To tylko kwestia ceny. W pierwszej kolejności zabierzmy się za: nienoszone ubrania, niepotrzebne zabawki, stare sprzęty elektroniczne, nigdy nie przeczytane książki, zbędne meble, nieużywane AGD, nieładną biżuterię. Rzeczy nie muszą być nawet sprawne, bo zdarzyło mi się sprzedać zepsutego laptopa na części.
    Ja w swojej ponad 12 letniej historii bycia użytkownikiem eBay w Anglii sprzedałem między innymi: dwa samochody, uszkodzonego laptopa, łóżko, meble, akwarium, starą płytę grzewczą, książki, zepsutą komórkę, sprzęty ogrodowe: taczkę, rozdrabniarka do gałęzi, drzewka w wielkich donicach.
    Możliwość pozbycia się rzeczy i odzyskania choć części gotówki była nieoceniona przy przygotowaniach do przeprowadzki. Nie wszystko mogliśmy bądź chcieliśmy zabierać ze sobą.
    Zalety dodatkowe
    Jeśli zarejestrujemy się na tych portalach odkryjemy, że nie służą one tylko do zakupu i sprzedaży rupieci. Po pierwsze możemy kupować rzeczy potrzebne taniej i wygodniej. Możemy coś oddać lub otrzymać za darmo albo wymienić. W ogłoszeniach znajdziemy rozmaite usługi a nawet sami możemy ogłosić swoje by dorobić, a nawet znaleźć pracę.
     
    A Wy sprzedajcie zbędne rzeczy? Jeśli tak to jakie macie sposoby?
     
     
    Zdjęcie od 
    12 min
  • OF019 – Rób sam posiłki na wynos
    Odcinek 19 podcastu i 17 z cyklu „od zera do milionera”. Rób sam posiłki na wynos
    Kolejnym sposobem na powiększenie naszych oszczędności jest zlikwidowanie lub co najmniej ograniczenie kupowania gotowych posiłków w czasie dnia. Chodzi głównie o obiady (lunch) w pracy i stołówki dla dzieci w szkole. Dlaczego?
    Oszczędzamy pieniądze
    Wydajemy mniej pieniędzy – to oczywiste. Kanapkę możemy zrobić za 50 gr zamiast kupować za 2-3 złote. Można do pracy wziąć resztki z dnia poprzedniego i podgrzać w mikrofalówce – oszczędność kilkunastu złotych. To samo dla dzieci. Te co prawda nie mają dostępu do mikrofalówki ale mogą wziąć termos. Ale nie taki wielki do herbaty tylko mniejszy, specjalny na obiady. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce „termos obiadowy„. Sami używamy tego od lat dla naszego syna.
    Nie marnujemy jedzenia
    Pakując dziecku jedzenie do szkoły używamy tylko tych produktów, które lubi i wiemy że zje. Poza tym porcję dostosujemy do jego apetytu. Jeśli w szkole dziecko je w stołówce lub dostarczany jest tzw „catering” to sporo jedzenia się zmarnuje. Po pierwsze dzieci nie lubią surówek i to zazwyczaj wraca na talerzu. Wiem bo byłem nie raz na stołówce odbierając mego syna i czekając jak zje obiad. A nawet jak jest posiłek, który dzieci lubią porcja może być za duża i nie zostanie dokończona. Czasem o dziwo porcja jest za mała – ale to są szczególne przypadki jaki jakieś dania słodkie: naleśniki, pierogi.  Te same reguły odnoszą się oczywiście do dorosłych.
    Jakość składników
    Mówiłem już o tym we 13 odcinku „Naucz się robić jakiś przysmak„. Robiąc jedzenie samemu wiemy dokładnie co się w nim znajduje. Wiemy jakich użyto składników, czy były świeże i czy dobrej jakości. Niestety firmy komercyjne nie dbają o to (zazwyczaj) i starają się kupować jak najtańsze składniki by być konkurencyjni na rynku i mieć jak największy zysk. Za co w sumie nie można ich krytykować, bo sami byśmy tak robili pewnie. Ważne by być tego świadomym.
    Przykładem wykorzystywania podłych składników, choć nadal legalnych były posiłki dla niemowląt Gerber (firma Nestle). Wykorzystywała ona mięso oddzielone mechanicznie do produkcji jedzenia dla maluszków, do czego sama się przyznała pod naciskiem opinii publicznej.
    Brak alergenów
    Jeśli my lub nasze dzieci są alergikami ciężko jest znaleźć gotowe posiłki, które to uwzględniają. A jeśli są do zazwyczaj droższe. Alergie pokarmowe to nie przelewki i ktoś kto nie ma bezpośredniego styku z nimi nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji. Kilkudniowe wymioty, biegunka, wysypki skórne a nawet szok anafilaktyczny. To nie przelewki. Dlatego rób sam posiłki na wynos dla siebie lub dziecka jeśli chcesz mieć stuprocentową pewność że są one wolne od alergenów. Bo w dzisiejszych czasach produkty spożywcze to arcydzieła chemii. Kto by się na przykład spodziewał, że w chlebie może być nabiał – serwatka, tłuszcze (roślinne i zwierzęce), mąka sojowa czy ziemniaczana.
     
    A Wy jesteście za czy przeciw robieniu jedzenia na wynos?
     
     
    Zdjęcie od: Annie Spratt z Unsplash
    10 min
  • OF018 – Nie marnuj zasobów
    Odcinek 18 podcastu i 16 z cyklu „od zera do milionera”. Nie marnuj zasobów.
    Co to są zasoby? Ogólnie wszystko czego używamy i co wymaga czasu, pieniędzy i pracy ludzkiej do wytworzenia.
    Chciałbym odróżnić oszczędzanie i nie marnowanie. Oszczędność to zmniejszenie ilości zużycia jakiegoś dobra poprzez racjonalniejsze gospodarowanie. Marnotrawstwo to zużywanie bez potrzeby, bez pożytku dla nikogo. Przysłowiowe wyrzucanie pieniędzy w błoto.
    Pieniądze
    Cały podcast jest poświęcony tej tematyce. Oszczędzanie czegokolwiek, w każdej dziedzinie życia to tak naprawdę oszczędzanie pieniędzy. Nie zawsze swoich ale może kogoś innego lub wspólnych. Przykłady:

    * kupowanie zbędnych rzeczy w promocji
    * kupowanie tandetnych bubli
    * kupowanie niechcianych prezentów

    Jedzenie
    Podam kilka przykładów na marnotrawienie jedzenia, a właściwie przyczyn które zawsze prowadzą do jednego – wyrzucenie jedzenia. Marnując jedzenie marnujemy swoje pieniądze, pracę włożoną w jego produkcję i zasoby zużyte na jego produkcję.

    * Kupowanie za dużej ilości rzeczy o krótkim terminie
    * Uleganie promocjom
    * Kupowanie nowości, które nam nie zasmakują
    * Nieumiejętność gotowania
    * Brak gospodarności i zarządzania lodówką
    * Naiwna wiara w daty ważności

    Woda
    Wodę marnujemy przy następujących okazjach:

    * Cieknące krany, spłuczki, rury
    * Pozostawienie otwartego kranu przy myciu rąk czy zębów
    * Mycie naczyń pod bieżącą wodą
    * Woda leci z prysznica gdy z niego nie korzystamy

    Gaz i ogrzewanie
    Połączyłem tu ogrzewanie i gaz ponieważ służy on głównie do utrzymania naszych domów w cieple. Podobno w tzw nowym budownictwie nawet nie ma gazu w kuchni bo to niebezpieczne. Śmiechu warte. Gaz marnujemy gdy

    * Trzymamy rzeczy na palniku po zagotowaniu
    * Pozostawiamy ogrzewanie podczas dłuższej nieobecności
    * Ogrzewamy przy otwartych oknach

    Prąd
    Prąd jest moim największym rachunkiem (pomijając wynajem) więc najbardziej opłaca się go nie marnować. A robimy to gdy:

    * Mamy zepsutą lub wadliwą instalacja
    * Pozostawiamy zapalone światła w pustych pomieszczeniach
    * Telewizor jest włączony cały dzień
    * Mamy podłączone sprzęty, z których nie korzystamy np ciągłe ładowanie komórek

    Samochód
    Kilka sytuacji  w których zużywamy więcej paliwa niż powinniśmy a także przyspieszamy zużycie części samochodu.

    * Paliwo – nieekonomiczna jazda, gazowanie,
    * Opony – ostre hamowanie, źle napompowane, późna wymiana zimowych na letnie
    * Zużycie – nie dbanie o stan pojazdu, unikanie drobnych napraw, nie kontrolowanie płynów i oleju

    Odzież
    Jeśli mamy odzież za małą, nie modną, która nam się nie przyda można oddać ją komuś innemu. Rodzinie, znajomym albo oddać do Caritas. W ostateczności wrzucamy do kontenerów choć sam osobiście nie wiem co się z tym dzieje. Wyrzucamy jedynie odzież starą i zniszczoną.
    Zdrowie
    Zdrowie to też coś co marnujemy, w następujący sposób:

    * Nałogi
    * Zła dieta
    * Stres
    * Brak ruchu
    * Wiara w reklamę (margaryna, jogurty bez tłuszczu)

    Inne
    Kilka innych dobrych nawyków by nie marnować surowców

    * Segreguj odpady
    * Nie śmieć
    * Nie niszcz rzeczy publicznego użytku
    * Dbaj o środowisko

    A jakie Wy macie inne pomysły?
     
     
    Zdjęcie od: Hermes Rivera z 
    19 min
  • OF017 – Oszczędź pierwsze 100 zł
    Odcinek 17 podcastu i 15 z cyklu „od zera do milionera”. Oszczędź pierwsze 100 zł
    Pierwszy mini cel
    Dochodzimy do pierwszego kamienia milowego naszego oszczędzania. Musimy zebrać 100 zł. Dla jednych to mało dla innych dużo. Na pewno w szerszej skali jest to tyle co nic ale dla kogoś kto nie miał nic to na pewno wyczyn. Dojście do tego celu na pewno podniesie morale i zmobilizuje do dalszego oszczędzania.
    Jak to zrobić
    Przypomnę jak możemy oszczędzić te 100 zł. Po pierwsze mamy skarbonkę (OF004) i do niej odkładamy drobne lub resztę z zakupów (OF005). Robimy zakupy tańszych produktów lub w promocji a oszczędzone pieniądze odkładamy. Obcięliśmy też pierwszy (OF010) i drugi (OF016) zbędny wydatek co również trafia do naszej sakiewki.
    Przykłady
    Wydatki na nałogi

    * 40 piw (średnia cena 2,50 zł)
    * 7 butelek wina (średnio 15,00 zł)
    * 7 paczek papierosów (średnia cena 13,50 zł)

    Wydatki na rozrywkę

    * 1 wyjście do restauracji (100 zł za rodzinę lekko)
    * 4 wyjścia do kawiarni (25 zł za kawę i ciastko)
    * 2.5 miesiąca siłowni/fitness (40zł karnet na miesiąc)
    * 5 biletów do kina (20zł Multikino)
    * 10 kaw na mieście (ok 10 zł w Poznaniu)

    Wydatki na luksusy

    * 5 obiadów w pracy (20 zł)
    * 14 czasopism (7zł sztuka)
    * 20 butelek Coca-Coli (5 zł butelka)
    * 20 paczek chipsów dużych (5zł paczka)
    * 22 l paliwa (4,50 zł). Zakładając 8l/100km -> 275km. Dużo? U mnie to niecałe 5 dni dojazdów z dzieckiem do szkoły.
    * Tańszy pakiet TV przez 5 miesiący (20zł różnicy – Inea)
    * Tańszy abonament komórkowy przez 10 miesięcy (10zł różnicy – Nju Mobile)

    Wydatki na schronienie

    * 333 kWh prądu (30 gr za 1kWh)

    * 150 dni bez czajnika bezprzewodowego
    * 100 dni bez zmywarki


    * 10m3 wody zimnej i ścieków (10zł)

    * 125 dni pół spłukiwania (16x dziennie, oszczędzanie pół spłuczki – 5l)
    * 416 dni oszczędnego mycia rąk i zębów (1l straty, 24 mycia)



    Wydatki podstawowe
    Sugeruję zakupy hurtowe lub w promocji. Rzeczy niejadalne gdzieś przechowamy do późniejszego zużycia. Mięso, wędliny, nabiał można zamrozić.
    Linki

    * Ilości produktów wyliczone na podstawie średnich cen na świecie
    * Ile zużywają prądu sprzety kuchenne?
    * Ceny wody w Polsce

    13 min
  • OF016 – Obetnij drugi wydatek
    Odcinek 16 podcastu i 14 z cyklu „od zera do milionera”. Obetnij drugi wydatek
    Szybkie przypomnienie
    W odcinku obetnij jeden wydatek ustaliliśmy sześciostopniową skalę priorytetów wydatków. Przypomnę: wydatki ratujące życie, na podstawową egzystencję, na schronienie, na godną egzystencję, na rozrywkę i na nałogi. Według tej listy wybieramy kategorię, w której szukamy oszczędności.
    Nie ma sensu stosować tego kroku jeśli nie chcemy bądź nie możemy zredukować nawet jednej zachcianki.
    Co wybrać?
    Idziemy za ciosem i szukamy drugiego wydatku do likwidacji.
    Znajdźmy najmniejszą kwotę jaką wydajemy regularnie, co najmniej raz w miesiącu na coś co nie jest w pierwszych trzech kategoriach ważności wydatków. Jeśli wydajemy na rozrywki czy nałogi wybór jest prosty – rezygnujemy z jednej z tych rzeczy.
    Nawet jeśli wydaje nam się, że wszystko co wydajemy jest niezbędne bądź ze sobą szczery. Kilka przykładów:

    * markowe lub wykwintne jedzenie
    * jedzenie, które rzadko używasz
    * soki, napoje gazowane, wody mineralne
    * drogie i niekonieczne pakiety TV, internetowy, komórkowy
    * członkostwa na siłowni czy innych organizacjach
    * gazety, czasopisma, książki
    * hobby
    * zastępujemy komunikację własną spacerem lub alternatywą
    * zachcianki dzieci

    Jeśli wydaje się, że nic nie można obciąć po prostu pierwszego dnia miesiąca zabieramy pewną kwotę – zależną od dochodów i wkładamy do skarbonki lub przelewamy na eKonto. Na koniec miesiąca problem się rozwiąże sam gdyż po prostu nie będziemy mieć więcej gotówki.
     
     

    Zdjęcie od: wuestenigel z Flickr. Znalezione na Compfight.Licencja cc

    12 min
  • OF015 – Przestań kupować szmelc i buble
    Trzynasty odcinek z cyklu „od zera do milionera”. Przestań kupować szmelc i buble.
    O co chodzi?
    Szmelc to za Wikisłownikiem „złom, odpady, śmieci metalowe lub przedmiot niewiele wart, zniszczony, niepotrzebny” choć dawniej znaczył „przedmiot błyszczący, pokryty złotem”
    Bubel to „towar złej jakości, posiadający wady”
    Strata pieniędzy
    Amerykanie mają powiedzenie „pay once cry once” czyli „raz płać, raz płacz”. Kupujemy coś droższego dobrej jakości o wysokiej cenie i taka rzecz posłuży nam bardzo długo lub do końca życia. Zamiast kupować tańszego odpowiednika, który zepsuje się szybko i którego trzeba będzie kupować kolejny raz. Lub wiele razy jeśli ta lekcja do nas nie dotrze. Może za pierwszym razem było taniej ale gdy kupimy ten sam produkt lub usługę drugi czy trzeci raz – wydamy więcej a nadal mamy bubel. I w ten sposób zamiast dokładać do naszej skarbonki czy oszczędności musimy je uszczuplać.
    Strata czasu i nerwów
    Przestań kupować szmelc i buble bo to również strata czasu. Gdy coś się zepsuje musimy znów jechać do sklepu. Nie kupimy, mam nadzieję, już tego samego więc trzeba poświęcić czas na wyszukanie czegoś lepszego.
    Ostatnio moją plagą jest niezliczona ilość tanich zabawek które mają moje dzieci. Mam dwoje dzieci: ośmiolatka i dwulatka. Ten pierwszy jest już porządnym sprzątającym członkiem rodziny. Natomiast młodszy to istny huragan. Dla niego zabawa to głównie wyciąganie rzeczy, przenoszenie, chowanie, wysypywanie, gubienie. Ma mnóstwo zabawek po bracie plus swoje. Katorgą jest codzienne sprzątanie setek klocuszków, kawałków puzzli, samochodzików, wagoników czy innego plastikowego szmelcu.
    Ryzyko dla zdrowia
    Spójrzmy na wymyśloną historię dwóch sąsiadów Pata i Mata. Pat kupił porządną siekierę za 500 zł – wydał na nią 1/4 pensji ale wolał kupić raz a dobrze. Mat, z natury sknera, znalazł promocję i kupił podobną za 100 zł. Pat używał ją często ale o nią dbał, ostrzył, oliwił i zostawił w spadku swoim dzieciom. Mat wyszedł pewnego dnia porąbać drewno, zamachnął się i z zaschniętego trzonka z podłego drewna stalowe ostrze siekiery wyleciało jak z katapulty. Gdzie i na kim wyląduje? Może wybije okno, albo spadnie na samochód? Może spadnie jemu na nogę lub komuś na głowę…
    Jak uniknąć szmelcu?
    Internet, internet i jeszcze raz internet. Mamy dziesiątki stron w sieci, które umożliwiają wystawienie i czytanie opinii o produkcie, sprzedawcy, firmie czy marce. Są fora branżowe gdzie można się spytać co na temat tego produktu sądzą inni użytkownicy.
    Możemy też spytać znajomych i rodzin. Ale w dzisiejszych czasach mamy dostęp do tylu produktów i usług że trudno w małym kręgu znaleźć kilku użytkowników tej samej rzeczy.
    Jeśli chodzi o prezenty od dziadków, które dostają moje dzieci to wprowadziłem zasadę, że to my mówimy co kupić. Zazwyczaj jest to jedna, droga zabawka, na którą muszą zrobić zrzutkę i która ma jakąś wartość edukacyjną lub rozbudowuje istniejącą kolekcję.
     
     
    Zdjęcie od: Paul Schreiber z Flickr poprzez Compfight cc
    12 min
  • OF014 – Pierwszy dzień darmowej kawy. Piekarnia „Zagrodnicza” – Różany Potok
    Czternasty odcinek podcastu na żywo z piekarnio-cukiernio-kawiarni „Zagrodnicza” na osiedlu Różany Potok w Poznaniu podsumowujący dzień darmowej kawy.
    W skrócie dla mnie wydarzenie nieudane. Żadnego zainteresowania. Nikt nie skusił się na darmową kawę.
    W lokalu nie było też internetu (Wi-Fi) więc nie mogłem robić na laptopie wszystkiego co zaplanowałem.
    Przyczyny fiaska

    * Ludzie się spieszą, przychodzą do piekarni po zakupy a nie by siedzieć przy kawie.
    * W opinii ekspedientek w ogóle rzadko tam ktoś przychodzi na kawę. Widziałem jak tylko jedna osoba siedziała przez cały dzień.
    * Zły typ lokalu, nie taki gdzie się przychodzi spędzić czas.
    * Przegapiłem duży poranny ruch gdy ludzie przychodzą przed pracą
    * Brak zainteresowania poradami finansowymi
    * Może ludzie są nieśmiali i boją się podejść, pogadać?
    * Może są negatywnie nastawieni do wszelkiej maści doradców finansowych
    * Może źle zrobiłem reklamę?

    Pozytywy

    * Mogłem podłączyć laptopa do przedłużacza w sklepie co w ogóle umożliwiło mi pracę przez cały dzień
    * Miałem internet w komórce, więc mogłem pracować na laptopie a pocztę i przeglądarkę sprawdzać na telefonie
    * Zrobiłem prezentację na wystąpienie, które mam w lutym i kilka innych rzeczy z listy
    * Korzystając z nadmiaru wolnego czasu rozpracowałem Mobile Hotspot – udostępniłem internet z komórki do laptopa. Wtedy mogłem już w 100% pracować na komputerze i napisać niniejszy wpis
    * Dokonałem analizy natężenia ruchu w lokalnej piekarni 😉


     
     
    Zdjęcie: Jonas Jacobsson z Unsplash
    9 min
  • OF013 – Naucz się zrobić jakiś przysmak
    Dwunasty odcinek z cyklu „od zera do milionera”. Naucz się zrobić jakiś przysmak
    Naucz się ugotować, upiec coś co lubisz. Może to być jakieś danie główne, przystawka, zupa, ciasto, pieczywo, deser, lody lub napój. Przyda się o by nas rozweselić w trudnych początkach oszczędzania. Ma to również wiele innych zalet, o których poniżej.
    Oszczędzamy pieniądze
    Oczywiście robiąc coś samemu a nie kupując w sklepie lub kawiarni oszczędzamy pieniądze. Płacimy bowiem jedynie za składniki i zużyte media. Kupując gotowe płacimy drożej gdyż musimy pokryć czynsz lokalu, pracowników, sieć dystrybucji i zysk firmy. Do tego zazwyczaj nie idziemy do kawiarni tylko na coś słodkiego ale do tego dochodzi gorący napój. Towary luksusowe w kawiarniach jak herbata czy kawa mają ogromne marże, a sami możemy ją sobie zrobić za ułamek tej ceny.
    Przykładowo: kawa w kawiarni kosztuje średnio ok 10 zł, składa się ze szklanki wrzątku i dajmy na to w wersji ekstra 25 g kawy (5 łyżeczek po 5 g). Koszt wrzątku dajmy na to 10 gr, koszt kawy (500 g ok 15 zł w markecie) to 75 gr. Tak więc możemy zrobić sobie ją samemu za ok 1 zł a nie za 10 razy tyle.
    Oszczędzamy czas
    Aby zjeść coś dobrego nie trzeba wychodzić czy gdzieś jechać, potem stać w kolejce lub na obsługę i znów wracać do domu. Szczególnie w dzień jak dziś – zimny i ponury. Samo przygotowanie nie zajmuje zazwyczaj najwięcej czasu ale gotowanie, pieczenie czy chłodzenie. W tym czasie możemy robić coś innego. Nawet krojąc, mieszając czy obierając można coś oglądać lub słuchać (podcasty lub książki audio).
    Wiemy co jemy
    Naucz się zrobić jakiś przysmak by mieć kontrolę nad tym co się w nim znajdzie. Jeśli gotujemy sami to kontrolujemy jakość i wiemy jakie produkty użyliśmy. Nie dodajemy konserwantów, barwników i polepszaczy. Możemy użyć lepszych składników a i tak produkt wyjdzie nam taniej niż w sklepie.
    Jeśli mamy nietolerancję, alergię, jesteśmy wegetarianami lub mamy inne ograniczenie diety jedynym pewnym sposobem na uniknięcie produktów niewskazanych jest przygotowanie jedzenia samemu od podstaw i prostych składników.
    Okazja do zacieśnienia więzi
    Nie tylko jemy przysmaki wspólnie z rodziną czy znajomymi ale i przygotowujemy je razem. Ja na przykład w tym roku piekłem i dekorowałem z dziećmi i przyjaciółmi pierniki na Święta. Przysmak jest okazją do spotkania i podzielenia się nim.
    Nauka nie jest trudna
    Zazwyczaj kupujemy gotowe danie czy napój jeśli sami nie umiemy go zrobić (wymyślne dania, ciasta, torty) lub potrzebne są dodatkowe drogie sprzęty (porządny ekspres do kawy lub maszyna do lodów). Jeśli chodzi o przepis to wszystko dziś można znaleźć w internecie lub w książkach. A wykonanie to tylko kwestia praktyki – trening czyni mistrza.
    Wady, czyli głos sceptyków
    Naucz się zrobić jakiś przysmak – ale po co? Samemu nie da się zrobić skomplikowanego ciasta  czy dania ekskluzywnej restauracji. Gotowanie czy pieczenie zajmuje czasem więcej czasu niż wyjście do miasta. Potem też trzeba sprzątać. Lokale i sklepy podają listę składników, można wybrać to co nam odpowiada. A niektóre restauracje mają dostęp do lepszych składników niż my w sklepie. Na koniec z rodziną czy znajomymi można też spotkać się w kawiarni na neutralnym gruncie. Wszystkie te argumenty są w porządku ale zapominamy o koszcie – czyli najważniejszym.
    Ogłoszenie: Dzień Darmowej Kawy
    Już jutro 13 stycznia będzie okazja do spotkania ze mną. Organizuję  Dzień darmowej kawy w piekarnio-cukierni Zagrodnicza na ul Drewsa 2i w Poznaniu. Będzie to dla mnie okazja do spotkania z mieszkańcami okolicy i porozmawiania na temat moich usług. Ale oczywiście zapraszam Was wszystkich.
     
     
    Zdjęcie od:
    15 min
  • OF012 – Kup coś użytecznego w promocji
    Jedenasty odcinek z cyklu „od zera do milionera”. Kup coś użytecznego w promocji
    Dziś niestety krótszy odcinek bo mam opóźnienie. Rano wyskoczyło mi coś ważnego a do tego muszę wyjść za jakieś pół godziny. Z góry za to przepraszam ale podcast nie ucierpi bo też omawiana sprawa nie wymaga wielkiego wyjaśniania.
    Dlaczego kupować w promocji
    Paradoks : nie mając oszczędności nie można oszczędzać. Posiadanie pieniędzy ułatwia oszczędzanie i zarabianie. Tylko mając nadwyżkę finansową jesteśmy w stanie skorzystać z promocji. Załóżmy, że normalnie jakiś produkt kosztuje 10 zł a sklep ma obniżkę 20% ale tylko w przypadku gdy kupimy dwa. Tak więc stoimy przed dylematem: wydać 10 zł na jeden czy 16 zł na dwa. Nie mówiąc o tym, że cztery będą kosztować tylko 32 zł czyli jeden dostajemy prawie za darmo. Matematyka mówi oczywiście by skorzystać z promocji. Nie da się jednak tego zrobić jeśli w portfelu mamy tylko te 10 zł i nic więcej. Kup coś użytecznego w promocji a długoterminowo oszczędzisz pieniądze.
    Po drugie, mamy zapas towarów który możemy wykorzystać w dogodnym momencie. Przykładowo mając pieczywo w zamrażarce nie musimy iść do sklepu w weekend lub w nocy. Gdy wpadną goście niespodziewanie na obiad możemy rozmrozić mięso i ugotować warzywa z puszki na dobry obiad. Jeśli ktoś lubi desery czy ciasta z torebki to mając coś takiego pod ręką można również coś na szybko upiec. Posiadając zapas czegoś możemy spokojnie czekać na kolejną promocję i nie musimy kupować po normalnej cenie bo nam brakuje. Podam przykład swoich soczewek: na ostatniej promocji była obniżka o 40%. Kupiłem sobie zapas na 3 lata (soczewki są teoretycznie ważne 5). A na dodatek jako dobry klient, który zostawił 300 zł złotych dostałem darmową przesyłkę, płyn do soczewek i pudełko do ich przechowywania. Te pieniądze i tak prędzej czy później bym wydał na te soczewki, a dzięki promocji zaoszczędziłem z 200 zł, które trafiły do moich oszczędności.
    Jak mądrze korzystać z promocji
    Po pierwsze nie kupujemy sercem tylko głową. Nie rzucamy się na promocje rzeczy nam zbędnych: słodyczy, napojów gazowanych, czipsów. Mimo, że te kuszą największymi rabatami, nawet 50% i są najczęstsze. Wynika to z tego że na nich supermarkety zarabiają najwięcej bo sprzedają dużo i mają sporą marżę. Są to produkty tanie w produkcji i nie na darmo nazywa się je „junk food” – jedzenie śmieciowe.
    Po drugie potrzebujemy listę polowania, czyli listę rzeczy potrzebnych, które możemy kupić. Każdy jest inny i ma inne potrzeby więc nie będę się rozgadywał co tu ma być. Ale śledząc nasze wydatki wiemy co najczęściej kupujemy. Warto wybrać te produkty, które się łatwo nie psują jak chemia gospodarcza, jedzenie w puszkach czy słoikach i dodać do listy polowania.
    Po trzecie i najważniejsze musimy mieć pieniądze na ten zakup. Sugeruję uszczknąć trochę z naszej skarbonki i mieć kilkadziesiąt złotych w portfelu w osobnej przegródce na nagłe okazje. Ale możemy je wykorzystać tylko w tym celu i po tym jak je wydamy musimy je uzupełnić. Tak jak wspomniałem we wpisie „Jak rozpocząć oszczędzanie” to co udało nam się zaoszczędzić powinno trafić z powrotem do skarbonki.
     
     
    Zdjęcie od: MTSOfan z Flickr poprzez Compfight cc
    8 min
  • OF011 – Płać rachunki automatycznie
    Dziesiąty odcinek z cyklu „od zera do milionera”. Płać rachunki automatycznie.
    Definicje
    Zlecenie stałe  – przelew bankowy cykliczny zdefiniowany przez nas. Kwota jest zawsze taka sama i my ustalamy datę przelewu. Stosujemy do stałych rachunków, które nie zmieniają się co miesiąc. Jeśli mamy ryczałt: woda, ścieki, śmieci, czynsz, telewizja, internet, składki, ubezpieczenie, oszczędności i inwestycje
    Polecenie zapłaty – przelew bankowy, który inicjuje odbiorca, na mocy udzielonej zgody. Kwotę i datę ustala odbiorca. Wykorzystać można do płacenia rachunków ustalanych wg zużycia: woda, prąd, gaz, telefonii.
    Ustawiamy je przez bankowość internetową w naszym nowym darmowym koncie bankowym.
    Oszczędzamy czas
    Płać rachunki automatycznie – to po pierwsze oszczędność czasu. A jak wiemy czas to pieniądz. Nie tracimy czasu na chodzenie do banku czy punktu pobierania opłat. Choć chodzenie jest o tyle fajne że jest to spacer korzystny dla naszego zdrowia.  Nie musimy czekać na przystanku i jechać autobusem lub samochodem. Nie tracimy czasu na stanie w kolejkach, na ręczne wypełnianie druczków. Nie denerwujemy się, że autobus nie przyjeżdża na czas lub że kolejka jest za długa.
    Oszczędzamy pieniądze
    Płać rachunki automatycznie a oszczędzisz pieniądze – a o to głównie nam chodzi. Regulujące je osobiście przy okienku w banku, na poczcie czy w punkcie przyjmowania opłat (1 zł) ponosimy koszty. Na poczcie zapłacimy 3,40 zł za zwykły przelew do 600 zł, powyżej tej kwoty jest to już 0.6%. Opłaty do ZUS/US to aż 10zł. Punkty przyjmowania opłat są tańsze i pewnie można znaleźć taki który pobiera tylko złotówkę od rachunku. Korzystając z banku dla przykładu PKO SA za przelew w agencji zapłacimy 3,50 zł ale już w placówce to aż 1% lub minimum 20,00 zł.
    Ale to jeszcze nie wszystko. Jeśli jedziemy do miejsca gdzie dokonujemy opłatę to płacimy za bilet w obie strony. Gdy jedziemy samochodem to płacimy za paliwo no i lekko zużywa nam się auto. Na koniec stracony czas to również strata finansowa bo moglibyśmy w tym czasie zrobić coś co przyniesie nam pieniądze.
    Niestety nie wszystkie banki mają darmowe zlecenia stałe i polecenia zapłaty. Są nawet takie które ich nie realizują. Dlatego korzystam z eKonta w mBanku bo tam są i są darmowe.
    Eliminujemy błędy
    Ustawiając przelewy cykliczne eliminujemy błędy, które można popełnić wypełniając druki ręcznie. Formularz wypełniamy raz, warto wtedy sprawdzić kilka razy a potem można już zapomnieć o całej sprawie. Jeśli chodzi o polecenie zapłaty to o poprawność danych troszczy się odbiorca. Ważne jest byśmy wypełniając formularz zgody podali poprawnie swoje dane i numer konta.
    Kontrola wydatków
    Automatyczne płacenie rachunków pozwala nam monitorować i kontrolować wydatki. Mając wszystkie stałe opłaty zdefiniowane w jednym miejscu widzimy ile one wyniosą w danym miesiącu. Na dodatek możemy zarezerwować sobie środki na te płatności a najlepiej płacić je już pierwszego dnia miesiąca.
    Bezpieczeństwo
    Przy poleceniu zapłaty głównym powodem dlaczego nie korzystałem sam była nieufność co do prawidłowego naliczenia kwoty i wyczyszczenia mi konta. Na szczęście jeśli mamy wątpliwości związane z kwotą obciążenia w formie polecenia zapłaty można taką płatność odwołać do czasu wyjaśnienia sprawy. Pieniądze najpóźniej następnego dnia roboczego zostaną zwrócone na nasze konto. Czasu na odwołanie mamy dużo – 8 tygodni od dnia obciążenia rachunku jeśli jesteśmy osobą fizyczną. Niestety już tylko 5 dni gdy mamy działalność gospodarczą lub firmę.
    Korzystając z punktów przyjmowania opłat też ponosimy ryzyko.
    14 min

About E-FINANCIAL

From the publisher's feed

FINANSE I BIZNES