E-FINANCIAL
Download on the App Store

E-FINANCIAL episodes

  • OF030 – Oszczędzaj prąd
    Oszczędzaj prąd. Odcinek 30 podcastu i 28 z cyklu „od zera do milionera”
    Dziś rozmawiamy o oszczędzaniu prądu, który zazwyczaj jest największym zmiennym rachunkiem w gospodarstwie domowym. Pokażę bardzo prosty sposób mierzenia i kontroli zużycia prądu. Przyjrzymy się największym prądożercom i przedstawię kilka sposobów na ograniczenie zużycia energii elektrycznej.
    Inne podejście
    W podcaście o oszczędzaniu nie może zabraknąć audycji o oszczędzaniu prądu. Ja jednak nie będę udostępniał żadnych kalkulatorów bo te łatwo znaleźć w Internecie. Pokażę za to sposób jak łatwo można monitorować i kontrolować zużycie prądu samemu bez dodatkowych mierników i programów, który różni się trochę od tego co proponują inni.
    Nie marnujmy prądu
    W odcinku 18: „Nie marnuj zasobów” wspomniałem już o ograniczeniu marnotrawstwa, czyli gaszenie światła w pustych pomieszczeniach, wyłączanie sprzętów jak się ich nie używa np TV, ładowarki. Dziś powiemy o aktywnych sposobach ograniczenia zużycia.
    Jak prosto monitorować zużycie prądu
    Jest to mój autorski pomysł, którego nie wyczytałem nigdzie. Większość artykułów w sieci promuje zakup dodatkowego miernika do pomiaru zużytej energii tzw watomierza. Ja z natury jestem leniwy i oszczędny więc wpadłem na pomysł wykorzystania miernika prądu, który jest już zamontowany w domu – jest to licznik zużycia energii elektrycznej. Wszak jak sama nazwa wskazuje – liczy on prąd.
    Liczymy szybkość obrotu
    Jakakolwiek magia dzieje się w środku licznika nie będziemy się w nią zagłębiać. Interesuje nas idea jego działania, czyli jeśli prąd płynie to licznik się kręci. I im więcej go płynie tym kręci się szybciej. Tarcza, czyli o obracające się kółeczko ma zaznaczony w jednym miejscu czarny pasek przez co wiemy gdzie zaczyna się początek obrotu.
    Oto jak liczymy zużycie dla jednego urządzenia. Najpierw wyłączamy wszystko z prądu. Nawet lodówkę – nie bójcie się nic się nie stanie z jedzeniem w środku bo lodówka to taki termos. Potem włączamy jeden i tylko jeden sprzęt, którego zużycie prądu chcemy zmierzyć. Bierzemy zegarek, stoper, czy komórkę i stajemy przy liczniku i mierzymy ile sekund potrzeba na pełny obrót. Zapisujemy na kartce. Potem wyłączamy to urządzenie, włączamy kolejne i wracamy badać licznik. Proste, prawda?
    Na tym etapie możemy już zakończyć nasze testy albowiem będziemy mieli pogląd co ile zużywa prądu i gdzie szukać oszczędności.
    Kilka przykładów z mojego domu:

    * tryb czuwania bez lodówki – 180 sekund
    * tryb czuwania z lodówką – 124 sekundy
    * kuchenka elektryczna 4 palniki – 50 sekund
    * zmywarka – 40 sekund
    * wszystkie światła w domu – 8 sekund
    * czajnik elektryczny – 3 sekundy

    Liczymy czas zużycia 1kWh
    Zużycie prądu mierzymy w kilowatogodzinach – symbol kWh – i za to zużycie jesteśmy rozliczani. Warto więc wiedzieć jak te obroty licznika mają się do zużycia energii. Jeśli chcemy wiedzieć ile czasu zajmie danemu urządzeniu zużycie 1 kWh to musimy dokonać małego obliczenia.
    Po pierwsze na liczniku jest napisane ile obrotów przypada na 1kWh. U mnie ten współczynnik wynosi 450. Po drugie mnożymy czas pełnego obrotu dla danego urządzenia przez współczynnik i wiemy ile sekund potrzeba by zużyć 1 kWh. Podzielimy to jeszcze przez 60 i mamy wynik w minutach.
    Kilka urządzeń z mojego domu zużyje 1kWh energii w czasie:

    * tryb czuwania bez lodówki – 1350 minut (22.5 godz)
    * tryb czuwania z lodówką – 930 minut (15.5 godz)
    * kuchenka elektryczna 4 palniki – 375 minut (6.25 godz)
    23 min
  • OF029 – Oszczędzaj na zakupach – 13 sprawdzonych sposobów
    Oszczędzaj na zakupach – 13 sprawdzonych sposobów. Odcinek 29 podcastu i 27 z cyklu „od zera do milionera”
    Po tym jak zaczęliśmy planowanie zakupów oraz robienie zakupów za gotówkę, dziś opowiemy o pozostałych sposobach by nie wydać za dużo pieniędzy będąc w sklepie. Udało mi się wymyślić w sumie 13 takich sposobów. Najpierw opowiemy sobie o tym co zrobić zanim w ogóle wyjdziemy z domu (sposoby od 0 do 6) a potem co robić już w trakcie zakupów (od 7 wzwyż).
    0. Zaplanuj wszystko
    Planuj, planuj i jeszcze raz planuj. Mówiliśmy o tym w ostatnich dwóch odcinkach podcastu. Nie idziemy na zakupy bez listy zakupów, która powstała na podstawie planu posiłków. Zaplanowaliśmy ile wydamy zgodnie z naszym prostym budżetem domowym i wzięliśmy tylko tyle gotówki ile potrzeba.
    1. Nie chodź głodny na zakupy
    Jeśli pójdziemy do sklepu z pustym żołądkiem to będziemy podatni na pierwotny instynkt zaspokojenia naszego głodu. Wtedy, nawet nieświadomie, możemy powkładać do koszyka jakieś szybkie zapychacze: drożdżówki czy inne słodycze, chipsy, więcej jedzenia niż planowaliśmy. Supermarkety skrzętnie wykorzystują to znane zachowanie. Jak myślicie dlaczego przy kasach są te dodatkowe regały z wafelkami, cukierkami i lodami? Jeśli jednak zdarzy Ci się robić zakupy „na głodniaka” to mam prostą receptę – kup jabłka lub marchewkę. Gryzienie i żucie szczególnie tej drugiej skutecznie nas zajmie i nasyci.
    2. Porównaj ceny
    Jeśli to możliwe spróbuj porównać ceny najczęściej kupowanych lub najdroższych produktów. Można to zrobić przed zakupami, korzystając z internetu i stron dużych supermarketów. Nie zawsze jednak jest to możliwe jeśli robimy zakupy lokalnie. Pan Zdzisio z warzywniaka na ryneczku niestety sklepu internetowego nie ma. Drugim sposobem jest zrobienie podobnych zakupów w kilku miejscach, pozostawienie rachunków i po sprawdzeniu wszystkich sklepów porównanie wydanej kwoty.
    Dziś trudno porównywać ceny bo sklepy mają niby takie same produkty ale jednak trochę inne. Różnią się w jakimś drobnym aspekcie, który uniemożliwia wierne porównanie np: marka, waga, skład. Dawniej był po prostu chleb, dziś nie dość, ze są setki piekarni to mamy dziesiątki rodzajów chleba: pszenne, żytnie, mieszane, razowe, z ziarnami, z dodatkami i każdy może go nazywać jak chce.
    Bądź mądry w tym porównywaniu i pamiętaj, że czas to też pieniądz. Porównywanie godzinami i dojazd do sklepu na drugim końcu miasta by oszczędzić kilka złotych jest fałszywą ekonomią.
    3. Weź kalkulator i myśl
    Przed wyjściem z domu zaopatrzmy się w kalkulator, który posłuży nam do wyliczenia ceny jednostkowej. Ciężko jest bowiem porównać dwa produkty o innej wadze i cenie. Przykładowo dwie butelki płynu do naczyń: jedna ma 550 ml i kosztuje 2 zł a druga 833 ml i kosztuje 3 zł. A niech jeszcze będzie trzecia, która ma 620 ml plus 15% gratis za 2.50 zł to już koniec. W takim przypadku robimy proste wyliczenie: dzielimy cenę przez pojemność i wychodzi nam cena za 1 litr. W podanych powyżej przypadkach będzie to odpowiednio: 3.64 zł ( 2zł / 0.55 l) , 3.60 zł (3 zł / 0.833 l) , 3.51 zł (2.50 zł / 0.713 l)
    Sprawę komplikuje jeszcze fakt, że czasami jeśli cena za taką samą masę lub pojemność produktu jest wyższa to nie znaczy, że produkt jest droższy. Jak to? Niestety produkty mogą nie być do końca takie same, mogą różnić się jakością, wydajnością, łatwością w użytkowaniu itd. Powracając do naszego przykładu najdroższy płyn do naczyń może być jak...
    27 min
  • OF028 – Zacznij planować zakupy
    Zacznij planować zakupy – odcinek 28 podcastu i 26 z cyklu „od zera do milionera”
    Wczoraj mówiliśmy jak ważne jest płacenie gotówką za zakupy, jeśli dopiero zaczynamy oszczędzać. Dziś dodajemy drugi element do tego duetu, którym jest planowanie zakupów. Dlaczego warto to robić? Jak zwykle oszczędzi nam to pieniądze i czas, nie zapomnimy kupić niczego oraz zawczasu sprawdzimy zgodność z budżetem.
    Zalety planowania zakupów
    Oszczędzanie pieniędzy
    To jest oczywiste. Oszczędzamy pieniądze ponieważ kupujemy tylko co nam będzie potrzebne. Nie ulegamy emocjom ani promocjom (fajny slogan). O niczym też nie zapomnimy i nie będziemy zmuszeni kupić produktu na ostatnią chwilę zazwyczaj drożej.
    Wiedząc co mamy kupić i w jakich ilościach możemy wybrać duży supermarket, który ma tańsze produkty i dużo promocji. Można nawet pojechać do hurtowni gdzie ceny będą jeszcze lepsze, jeśli tylko potrzebujemy duże ilości tych samych rzeczy.
    Robiąc zakupy raz w tygodniu nie marnujemy pieniędzy na benzynę poprzez kilkakrotne jeżdżenie do sklepu tam i z powrotem.
    Oszczędzanie czasu
    Argumenty mamy tu podobne co przy oszczędzaniu pieniędzy. Po pierwsze czas to pieniądz więc jeśli go nie marnujemy to oszczędzamy również pieniądze. Robiąc większe zakupy ale rzadziej nie musimy chodzić bądź jeździć w to samo miejsce.
    Planując nie dopuścimy do sytuacji gdy nagle uświadamiamy sobie, że czegoś brakuje. Na przykład: robimy jakieś danie lub pieczemy ciasto i nagle okazuje się, że brakuje kluczowego składnika. Co wtedy? Ano musimy rzucić wszystko i lecieć do najbliższego sklepu – tracąc czas i pewnie przepłacając.
    Zgodność z budżetem
    Zacznij planować zakupy a ułatwi Ci to budżetowanie. Jak? Ponieważ możemy sprawdzić czy mamy pieniądze na dane produkty jeszcze zanim je kupimy. Przypomnę przykład drożdżówek z  odcinka: regularne obcinanie wydatków. Jeśli na liście zakupów mamy już te słodkości a wiemy, że w tym miesiącu już wyczerpaliśmy limit to po prostu je skreślamy
    Planowanie posiłków
    Wraz z planowaniem zakupów idzie planowanie posiłków. No bo jak wiedzieć co kupić jak nie wiadomo co będzie potrzebne? A zazwyczaj większość codziennych/cotygodniowych zakupów wiąże się z jedzeniem. Dlatego zanim stworzymy listę zakupów powinniśmy zrobić listę dań na cały tydzień. Uwzględnić musimy nie tylko obiady ale również śniadania, kolacje, specjalne okazje (wizyty gości, wyjścia) i inne posiłki.
    Menu rodzinne na cały tydzień pozwala na zbalansowaną dietę. Jeśli nie planujemy to jemy to co jest w lodówce i zazwyczaj są to na okrągło te same dania – łatwe, smaczne choć nie zawsze zdrowe. Planując menu my staramy się by były i zupy, mięsa z różnych zwierząt: drób i wołowina, oraz ryby. Jeśli wiemy, że jakiegoś dnia będziemy zajęci to możemy zaplanować na dzień poprzedni gotowanie dużego garnka zupy lub dania z wolnowaru (ang. slowcooker)..
    Jak planować zakupy?
    Nic trudnego. Potrzebujemy do tego zmianę przyzwyczajeń, kartkę i długopis.
    Zacznij planować zakupy od powieszenia czystej kartki papieru w widocznym miejscu. Może to być lodówka lub tablica korkowa. Koniecznie obok musi być długopis. Jeśli w trakcie tygodnia przyjdzie nam ochota na coś lub skończy się jakiś produkt to go zapisujemy. W ten sposób nie zapomnimy kupić czegoś co używamy rzadko np proszek do prania, płyn do udrażniania rur czy płyn do podłóg.
    W dniu zakupów lub dzień przed robimy listę zakupów. Używamy wspomnianej karteczki,
    17 min
  • OF027 – Przejdź na zakupy gotówką
    Odcinek 27 podcastu i 25 z cyklu „od zera do milionera”. Przejdź na zakupy gotówką
    Pełna kontrola
    Po pierwsze dzięki zakupom za gotówkę kontrolujemy ile mamy pieniędzy. Jeden rzut oka do portfela i widzimy wszystko co mamy do dyspozycji. Wiemy też ile wydajemy bo fizycznie wyciągamy pieniądze z portfela i wiemy ile zostaje. Nie możemy wydać więcej niż przeznaczyliśmy na zakupy.
    Realizm
    Wydając banknoty odczuwamy fizyczny dyskomfort związany z ubytkiem pieniędzy. Dużo łatwiej jest przyłożyć kartę do czytnika w sklepie, spojrzeć na kwotę zakupów, zatwierdzić transakcję i wpisać pin. Dopiero gdy musimy wyciągnąć jeden, kilka lub kilkanaście banknotów stuzłotowych możemy mieć chwilę zwątpienia czy to aby na pewno jest mądry zakup.
    Akceptacja
    Gotówka jest akceptowana wszędzie, w każdym sklepie małym i dużym. Gdziekolwiek chcemy za coś zapłacić nikt nie odmówi przyjęcia banknotów NBP. Odwrotnie bywa z kartami gdzie jest wiele sytuacji, w których nie są akceptowane: małe sklepiki, ryneczki a nawet niektóre urzędy.
    Na dodatek dużo transakcji odbywa się w tzw szarej strefie np jakieś proste roboty domowe czy usługi. Pan elektryk, który przyjdzie nam naprawić gniazdko nie będzie miał ani terminala płatniczego do kart ani nie będzie wystawiał faktury i czekał na przelew.
    Poza tym technologia czasem zawodzi. Będąc w supermarkecie może się zdarzyć, że jest awaria terminali płatniczych, banku lub połączenia i trzeba płacić tylko gotówką. To samo może zdarzyć się z bankomatem, któremu oprócz awarii może zabraknąć banknotów.
    Bezpieczeństwo
    Gdy zgubimy lub ktoś ukradnie nam kartę może zrobić spore zakupy na nasze konto. Szczególnie przy kartach zbliżeniowych, które nie kontaktują się z bankiem za każdym razem. Owszem banki niby gwarantują zwrot pieniędzy ale tylko od momentu gdy zgłosimy kradzież. A może się zdarzyć że zorientujemy się po godzinach lub nawet dniach. Jeśli zgubimy lub zostaniemy okradzeni z gotówki to nasze straty są ograniczone do zgubionej kwoty. To co mamy w banku jest bezpieczne.
    Możliwość rabatów
    Robiąc zakupy gotówką możemy prosić o rabat. Dlaczego? Ponieważ płatność kartą obarczona jest prowizją przez organizację płatniczą, którą płaci sklep. Kiedyś bywało to kilka procent, dziś jest mniej ale nadal dla drobnego handlowca może to być spora część zysku. Dlatego w takiej sytuacji warto spytać się czy przy płatności gotówką możemy prosić o zniżkę, choćby niewielką bo to darmowe pieniądze. Były już wydane ale do nas wróciły.
    Sklepy o dużym obrocie nie dość, że te koszty przerzucają na klienta to nie dadzą nam zniżki ponieważ szeregowy pracownik nie ma takiej władzy. A nawet obrót bezgotówkowy jest im na rękę bo jest tańszy niż gotówka, którą muszą chronić i wozić do banku.
    Brak pokus
    Mając ograniczone zasoby w portfelu nie ulegamy promocjom i  pokusom kredytowym. Po prostu nie jesteśmy w stanie wydać więcej niż mamy i niż planowaliśmy. Bez wysiłku gotówka broni nas przed popełnieniem spontanicznego błędu.
    Anonimowość
    Zakupy gotówką dają nam anonimowość w momencie transakcji. Nikt nie pyta się skąd mamy te pieniądze, jak się nazywamy i dlaczego chcemy coś kupić. Czasami ludzie chcą uniknąć śladów jak faktury, przelewy bankowe czy transakcje kartą by nie musieć za bardzo się tłumaczyć w urzędzie skarbowym. Albo po prostu dorabiają sobie po godzinach (korepetycje, opieka nad dziećmi) a prowadzenie działalności i rozliczanie z fiskusem zjadłoby cały dochód i jeszcze trochę. Niestety Polska nie jest przyjazna jeśli chodzi o drobną przedsiębiorczość.
    Anonimowość przydaje się przy kupnie metali szlachetnych (jeśli nie wydamy więcej niż € 15.000) ponieważ z definicji złoto i srebro to inwestycje poza systemem finansowym. Zabezpieczające zarówno przed krachem finansowym jak i zakusom organów chcących opodatkować wszystko.
    12 min
  • OF026 – Oszczędzaj 1% dochodów
    Odcinek 26 podcastu i 24 z cyklu „od zera do milionera”. Oszczędzaj 1% dochodów
    Kolejny drobny krok ku naszej niezależności finansowej gdzie specyfikujemy minimalny próg regularnych oszczędności.
    Małe podsumowanie
    W tym kroku sformalizujemy naszą pierwszą kwotę regularnych oszczędności. W odcinku 8 „Załóż konto oszczędnościowe” wspomniałem, że najpierw zbudujemy nasz fundusz awaryjny i zaproponowałem uzbieranie 1000 zł. Na początku zatem będziemy odkładać ten 1% w gotówce do skarbonki.
    Gdy już uzbieramy fundusz awaryjny będziemy odkładać na konto oszczędnościowe i wykorzystamy do tego sposoby i narzędzia omówione w odcinku 22 „Automatyzuj oszczędzanie”. Dzięki temu prędzej czy później uzbieramy większe kwoty bez dodatkowego wysiłku.
    Dlaczego 1%
    Wydaje mi się, że jest to minimalna sensowna kwota, która po pierwsze pozwoli na odkładanie sensowniejszej kwoty. Po roku będziemy mieć 12% naszej pensji. To nadal nie wiele ale już coś – na naglą naprawę powinno wystarczyć. Jak dobrze pójdzie i będziecie postępować zgodnie z moimi wskazówkami to ten procent będzie rósł.
    Po drugie nie uszczupli naszego budżetu gdyż nadal mamy do dyspozycji 99% oryginalnej kwoty. Nie uwierzę, że to nie wystarczy.  Skoro za tą samą pensję potrafimy przeżyć zarówno styczeń, który ma 31 dni i luty, który ma 28 dni to tak samo możemy gospodarzyć z ciut mniejszym budżetem. Różnica 3 dni to aż 10% czasu w miesiącu czyli tak jakbyśmy mieli 10% mniej pieniędzy w styczniu niż mamy w lutym.
    Po trzecie oszczędzanie procentu wynagrodzenia jest bardziej sprawiedliwe i niezależne od wielkości dochodów. Jak powiem, żeby oszczędzić 100 zł miesięcznie to dla kogoś może to być tygodniowy budżet na jedzenie a dla drugiej budżet na waciki.
    Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że przeciętne miesięczne wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale 2017 roku wyniosło 4739,91 zł. Założę się że to kwota brutto więc na rękę będzie to 3 368,95 zł. 1% tej kwoty to 33,68 zł. Po roku uzbieramy 404,16 zł.
    Płaca minimalna w 2018 roku to 1530 zł (2100 zł brutto). Jeśli jakoś oszczędzimy ten procencik, czyli 15,30 zł to po roku będziemy mieli 183,60 zł. Nie dziwię się, że ktoś może mieć problem z oszczędzaniem w tej sytuacji. Jak tu oszczędzić 15 złotych jak rząd już nam zabrał prawie 600 zł?
     
    A jaki procent dochodów Wy oszczędzacie regularnie?
     
     
    Zdjęcie od Tanalee Youngblood na Unsplash

    10 min
  • OF025 – Stwórz prosty budżet domowy
    Odcinek 25 podcastu i 23 z cyklu „od zera do milionera”. Stwórz prosty budżet domowy
    Dziś odcinek o podstawach prostego budżetu domowego. Opowiem co to jest i dlaczego go tworzymy. Podam z czego się składa i opiszę kilka sposobów na jego stworzenie.
    Co to jest budżet domowy?
    Budżet domowy to w skrócie plan na zagospodarowanie naszych dochodów powstały z połączenia spisywania wydatków i planu oszczędzania. Tworzymy go jeszcze zanim zaczniemy wydawać pieniądze i z góry wiemy ile i na co przeznaczymy. Plan ten bazuje na wiedzy, którą mamy z ostatnich kilku miesięcy spisywania wydatków. Jest to rozwinięcie równania:
    oszczędności = dochody – wydatki
    Dlaczego tworzymy budżet domowy

    * Powiększanie oszczędności – pierwszy i najważniejszy cel, który przyświeca nam w tym cyklu „od zera do milionera”. Budżet pozwala nam zaplanować ile możemy odłożyć by zrobić to automatycznie i aby pozostałych pieniędzy starczyło na cały miesiąc
    * Ocena kosztów – spisując wydatki w jednym miejscu mamy ich pełen obraz i możemy wyciągać wnioski i planować na rzeczywistych liczbach
    * Redukcja wydatków – widzimy gdzie wypływają nam pieniądze z portfela, jak małe „groszowe” kwoty zamieniają się w ciągu miesiąca w dziesiątki, a w ciągu roku w setki czy tysiące złotych
    * Zwiększanie dochodów – gdy wydatki mamy okrojone a nie możemy ich zmniejszyć to musimy powiększyć drugą część równania – dochody.
    * Wyjście z długów – budżet jest narzędziem motywującym i pokazującym drogę do wyjścia z długów
    * Trening woli i determinacji – musimy co dzień wygospodarować trochę czasu na rachunki i co miesiąc na planowanie

    Z czego składa się budżet domowy

    * Dochody – pierwsza część, która dokładnie określa wszystkie przychody całej rodziny: pensja, renta , emerytura, odsetki, dywidendy, 500+ itd
    * Wydatki – lista wydatków spisywanych codziennie
    * Kategorie – omawiane wcześniej grupy wydatków o tych samych cechach: rachunki, jedzenie, zdrowie itd
    * Oszczędności – nasze cele finansowe, kwota, która powinna zostać po odjęciu planowanych wydatków od dochodów
    * Raporty – podsumowania w formie tabelarycznej lub graficznej struktury wydatków, realizacji budżetu itd

    Jak prowadzić budżet domowy?
    Poniżej lista kilku prostych kroków, które z grubsza opisują proces nie wchodząc w szczegóły systemu budżetowania.
    Podsumowanie dochodów
    Najpierw spisujemy lub w inny sposób grupujemy wszystkie nasze dochody. To jest pula pieniędzy, która nam musi starczyć na dany miesiąc. Kropka.
    Zaplanowanie wydatków i oszczędności
    Znając wydatki z ostatnich miesięcy jesteśmy w stanie wyliczyć średnią miesięczną dla każdej kategorii. To staje się naszym budżetem. Plan możemy modyfikować okresowo np kwartalnie jeśli zmienia się sytuacja finansowa np zmniejszenie/zwiększenie wydatków lub dochodów.
    Dlaczego połączyłem wydatki i oszczędności w tym samym kroku? Bo oszczędności to nic innego jak kolejny wydatek. Może nie najważniejszy (jak leki, czynsz czy rachunki) ale będący w czołówce i taki, który płacimy najpierw. Chyba, że mamy długi to nie budujemy oszczędności zanim nie spłacimy kredytów.
    Spisywanie wydatków
    Codziennie poświęcamy kilka minut na spisanie wszystkich wydatków danego dnia. Bądźmy w tym wytrwali i konsekwentni. Wraz z upływającym czasem będziemy w tym lepsi, szybsi i wydajniejsi.
    Podsumowanie miesiąca
    Ostatni dzień miesiąca to chwila prawdy. Czy udało nam się zmieścić w budżecie? Czy oszczędziliśmy tyle ile zaplanowaliśmy?
    18 min
  • OF024 – Przegląd wydatków po 3 miesiącach
    Odcinek 24 podcastu i 22 z cyklu „od zera do milionera”. Przegląd wydatków po 3 miesiącach
    Witam w pierwszym przeglądzie kwartalnym. Powinniśmy już widzieć dokładnie na co wydajemy pieniądze i jak skategoryzujemy nasze wydatki. Jeśli to możliwe czas rozejrzeć się za lepszym narzędziem do wydatków niż kartka papieru ponieważ pomoże nam to przy budżetowaniu.
    Przykładowe kategorie wydatków
    Po trzech miesiącach powinien już wyklarować się obraz kategorii wydatków. Niezależnie jakiego narzędzia używamy, szczególnie jeśli robimy to na papierze czas wypełnić kolumnę „kategoria” – jeśli do tej pory tego nie zrobiliśmy. Warto też oznaczyć które wydatki są stałe, a które zmienne. Stałe to takie, które płacimy co miesiąc – pewnie większość rachunków,
    Każdy powinien zdefiniować swoje kategorie ale aby ułatwić Wam życie poniżej podam przykład, który powinien zaspokoić większość potrzeb. Oczywiście możecie zmieniać, dodawać i usuwać całe kategorie jak i podkategorie.

    * Rachunki

    * Czynsz
    * Wynajem / rata
    * Prąd
    * Gaz
    * Woda i ścieki
    * Telewizja
    * Internet
    * Telefon
    * Kluby / siłownie / basen
    * ZUS
    * Podatki


    * Transport

    * Rata
    * Paliwo
    * Ubezpieczenie
    * Utrzymanie
    * Naprawy
    * Parking
    * Autostrady
    * Bilety


    * Edukacja

    * Książki
    * Podręczniki
    * Czesne
    * Przybory szkolne
    * Kursy i szkolenia
    * Zajęcia dodatkowe


    * Zakupy

    * Jedzenie

    * Mięso
    * Nabiał
    * Pieczywo
    * Warzywa i Owoce


    * Napoje
    * Chemia
    * Higiena
    * Kosmetyki
    * Alkohol
    * Słodycze
    * Pieluchy
    * Papierosy


    * Dom

    * Meble
    * Sprzęt AGD
    * Elektronika
    * Remont
    * Naprawy
    * Materiały użytkowe


    * Rozrywka

    * Restauracje / kawiarnie
    * Kino / teatr
    * Czasopisma
    * Prezenty


    * Zdrowie

    * Lekarz ogólny
    * Dentysta / Okulista itd
    * Lekarstwa
    * Terapie
    * Sprzęt medyczny


    * Odzież

    * Buty
    * Bielizna
    * Garderoba
    * Akcesoria
    * Specjalistyczna


    * Dochody

    * Pensja
    * Odsetki
    * Dywidendy
    * Inne



    Wybierz narzędzie
    Ręczne
    Przegląd wydatków po 3 miesiącach na kartce papieru powoli zaczyna być męczący. Jeśli nie macie wyjścia pozostańcie przy tym. Ale szczerze namawiam do przejścia na komputer czy smartfona bo ułatwi to życie w przyszłości: oszczędzi czas, zapobiegnie błędom, umożliwi zarządzanie budżetem i ładne raporty. Im szybciej się zdecydujemy tym proces migracji będzie łatwiejszy.
    Arkusz kalkulacyjny
    Open Office Calc to narzędzie którego używam do tej pory. Daje mi pełną swobodę, elastyczność. Samemu wylicza agregaty i może generować wykresy. Jest niezależny od systemu operacyjnego. Używam go od ponad 10 lat.
    Kontomierz
    Strona kontomierz.pl to narzędzie, które testuję od bardzo niedawna. Podoba mi się automatyczny import tranzakcji z kont bankowych, choć nie działało to dla Idea Bank. Ma aplikację mobilną. Podobno rozpoznaje też konta maklerskie ale tylko z mBanku i Multibanku. A ja mam gdzie indziej. Już widzę, że nie będę mógł tam zarządzać wszystkimi moimi finansami.
    Money Manager Ex
    Money Manager Ex to program, które również zacząłem testować kilka dni temu. Wydaje się mieć duży potencjał. Jest darmowe, ma otwarty kod („open-source”),
    13 min
  • OF023 – Obcinaj wydatki regularnie
    Odcinek 23 podcastu i 21 z cyklu „od zera do milionera”. Obcinaj wydatki regularnie
    Zaciskamy pasa trochę mocniej i szukamy kolejnego – trzeciego już wydatku do obcięcia. Potem już z górki będziemy redukować małe kwoty regularnie.
    Przypominam podstawy
    W sumie nie ma o czym za dużo pisać. Jeśli obcięliśmy pierwszy i drugi wydatek to z trzecim powinno iść z górki. Mamy odpowiednie nastawienie – a to jest najważniejsze. Znamy nasze wydatki oraz rozumiemy ich priorytety – to jest pod względem ważności drugie z kolei.
    Obcinaj wydatki regularnie
    Od teraz warto regularnie nie tylko robić przegląd wydatków ale w tym samym czasie szukać co najmniej jednej małej oszczędności. Możemy usuwać całe pozycje lub kategorie wydatków np: alkohol, papierosy, napoje gazowane, kawiarnia, restauracja itd. Albo możemy zmniejszać systematycznie budżet na „zbędne” wydatki. Redukcję róbmy regularnie, proponuję jedną rzecz na miesiąc.
    Przykładowo jeśli kupowaliśmy butelkę Coca-Coli co tydzień czyli te 4 w miesiącu, to najpierw wybierzmy jeden tydzień, w kolejnym miesiącu, w którym jej nie kupimy. W drugim miesiącu nie kupujemy już przez 2 tygodnie, w trzecim miesiącu kupujemy Colę tylko raz. Jeśli nie wyobrażacie sobie życia bez tej słodkiej substancji to zostawcie sobie jedną na miesiąc i pijcie w nagrodę za dobre oszczędzanie 🙂 Potem wybieramy kolejną zbędną rzecz i redukujemy przez następne kilka miesięcy. W ten sposób będziemy mieć zajęcie na kolejne miesiące lub lata  ale nie będzie to zbyt bolesne bo będą to malutkie kroczki.
    Kolejny plan
    Co zrobić aby wytrwać w postanowieniu obcinania wydatków? Jak zwykle tworzymy plan i się go trzymamy. Najprościej zapisać sobie w kalendarzu lub na kartce. Na kartce kalendarza zapiszmy sobie linijka pod linijką ile możemy danej rzeczy kupić np: kawa: 15, Cola: 3, drożdżówka – 10. I w danym miesiącu jak kupimy coś z listy robimy kreseczkę przy danej rzeczy, I jak osiągniemy limit to znaczy, że koniec z zakupami tego produktu na dany miesiąc. W kolejnym miesiącu wpisujemy te same produkty, ale co najmniej jeden musi być w mniejszej ilości, czyli: kawa: 14, Cola: 2, drożdżówka: 9. I tak miesiąc za miesiącem te ilości będą spadać aż osiągną 0.
    Oczywiście najważniejsze – za każdym razem jak zmniejszamy ilość produktów to ich pieniężną równowartość oszczędzamy. Albo wrzucamy gotówkę do skarbonki albo robimy przelew na konto oszczędnościowe.
    Wszystko zależy od nas
    Tempo oszczędzania i zaciskania pasa zależy tylko od nas. Jeśli chcemy oszczędzać dużo i szybko to bądźmy bezlitośni co do naszych złych przyzwyczajeń. Ale gdy osiągniemy już cel oszczędzania to możemy pozwolić sobie na małą nagrodę.
    Ja osobiście jakbym miał długi zrobiłbym wszystko aby je spłacić. Ale tak chyba myśli osoba, która jest wrogiem długów. 15 milionów Polaków z jakichś powodów ma inne podejście.
     
    A jak Wam idzie redukcja wydatków ?
     
     
    Zdjęcie od Estée Janssens na Unsplash  
    10 min
  • OF022 – Automatyzuj oszczędzanie
    Odcinek 22 podcastu i 20 z cyklu „od zera do milionera”. Automatyzuj oszczędzanie.
    Postępując zgodnie z zasadą „płać sobie najpierw” pierwszym wydatkiem miesiąca powinny być nasze cele oszczędnościowe.
    Automatyzacja ręczna
    Na samym początku drogi nie mamy albo konta albo na tyle oszczędności, że korzystanie z konta oszczędnościowego ma sens. Jest tak na pewno w przypadku omówionego wczoraj prostego pierwszego celu 1000 zł, który zbieramy w gotówce.
    Musimy mieć więc nawyk pamiętania i odkładania założonej kwoty regularnie. Czy to jest reszta z zakupów, czy to zysk z promocji, czy jakaś ustalona kwota dziennie, tygodniowo czy miesięcznie.
    Automatyzacja bankowa
    Omówię to na przykładzie eKonta, które mam w mBanku. Nie jest to artykuł sponsorowany, po prostu jestem ich klientem i bank oferuje sporo udogodnień jeśli chodzi o automatyzację oszczędzania.
    Potrzebne nam jest oczywiście konto ROR i jakieś konto oszczędnościowe jak eMax lub eMax Plus. Oprocentowanie jest znikome i tak ale nie o to chodzi bo dla małych kwot uzbierane odsetki to dosłownie grosze.
    Zlecenie stałe
    Automatyzuj oszczędzanie za pomocą zlecenia stałego, które omawialiśmy już wcześniej w odcinku „Płać rachunki automatycznie”. Przypomnę, że my ustalamy kwotę, która raz w miesiącu będzie przelewana na konto oszczędnościowe. Można ustawić sobie przelew z ROR, który ma oprocentowanie 0% na eMax Plus, który ma od 0.5% do 1% zależnie od kwoty.
    Cele
    Jest to relatywnie nowa funkcjonalność – jeśli dobrze widzę wprowadzono ją w październiku 2017 roku. Sam zacząłem używać jej niedawno.
    Formalnie nazywa się to Rachunek umożliwiający regularne oszczędzanie. Polega na wybraniu kwoty i daty do której chcemy ją oszczędzić oraz sposobu oszczędzania. Bank automatycznie będzie wykonywał tą instrukcję i oszczędzał za nas. Ja nazwałem to celem terminowym. Ale możemy też oszczędzać nie podając ani kwoty ani daty – wtedy mamy cel bezterminowy
    Nie wiem jak wewnętrznie to bank realizuje ale cele nie są dodatkowym kontem oszczędnościowym i tych pieniędzy nie widać na żadnym z moich normalnych kont. Oprocentowanie wynosi 0.5% w skali roku.
    Uwaga – wypłata z takiego konta celowego jest darmowa tylko raz w miesiącu. Każda kolejna kosztuje 9 zł. (strona 15 z 45!)
    Jak utworzyć własny cel?
    Przechodzimy do sekcji Moje Finanse , zakładka Moje cele. Wciskamy przycisk Utwórz własny cel. Podajemy pola: Nazwa, Kategoria (podróże, motoryzacja, dom, dziecko, elektronika, emerytura itp), Kwota i Data realizacji.
    Poniżej definiujemy sposób realizacji. Sugeruje przelew stały 26 dnia miesiąca. Ale możemy to zmienić wciskając link Zmień. Są 2 sposoby: drugi to stała kwota miesięcznie gdzie określamy kwotę i dzień obciążenia konta. Pierwszy jest bardziej zaawansowany: „chcę oszczędzać końcówki z dokonanych tranzakcji„.
    Mamy 3 opcje: zaokrąglenie kwot tranzakcji (do pełnych 10 zł), procent wartości tranzakcji (1%-15%) i kwota po każdej tranzakcji (3zł – 10zł). Jeszcze tylko wybór konta z którego będziemy oszczędzać (jak się ma jedno to nie problem), wciskamy Wyślij i gotowe.
    Przydatne linki
    Tutaj znalazłem też ranking  oszczędności automatycznych dla kilku innych banków.
     
    12 min
  • OF021 – Stwórz plan oszczędzania
    Odcinek 21 podcastu i 19 z cyklu „od zera do milionera”. Stwórz plan oszczędzania.
    Stwórzmy nasz pierwszy plan oszczędzania by zgromadzić fundusz awaryjny.
    Dlaczego planujemy?
    Planowanie to niezbędna cecha sukcesu. Planujemy spłatę długów więc czemu nie planować również oszczędzania? Pozwoli nam to kontrolować wydatki bo będziemy wiedzieć ile możemy wydać by zostało nam na realizację celu. Plan rozbija dużą kwotę na małe miesięczne kawałeczki (jak raty które płacimy sobie), i takie łatwiej jest nam psychologicznie odłożyć. Jeśli wiemy z góry ile musimy oszczędzić robimy to automatycznie więc ani nie zapomnimy ani nie będziemy mieć innych wymówek.
    Pierwszy cel
    Naszym pierwszym celem jest fundusz awaryjny. Jak sama nazwa wskazuje są to pieniądze przeznaczone w razie jakiejś awarii, nagłej potrzeby czy wypadku. Przykładowo: awaria wody, gazu, kanalizacji, prądu; popsucie się lodówki, pralki, samochodu, nagły problem ze zdrowiem wymagający prywatnej wizyty u specjalisty: ból zęba, zapalenie rogówki.
    Kwota zależy od naszych wydatków i dochodów. Ale dla ułatwienia niech to będzie minimum 1000 zł. A docelowo miesięczna pensja. Nie ma znaczenia gdzie te pieniądze przechowujemy, czy jest to bank czy słoik na parapecie kuchennym. Przy tak małej kwocie oprocentowanie nie ma znaczenia, a już na pewno bieganie i szukanie najbardziej atrakcyjnej lokaty czy konta oszczędnościowego. Te pieniądze mają być pod ręką,  dostępne natychmiast, niezależne od technologii bo ta nie zawsze jest dostępna.
    Stwórz plan oszczędzania
    Plan taki składa się z kilku prostych kroków
    Określenie celu i kwoty
    Po pierwsze musimy ustalić na co zbieramy pieniądze. Jeśli nie mamy żadnych oszczędności to po pierwsze będzie to fundusz awaryjny w kwocie 1000 zł. Druga w kolejności jest poduszka finansowa na minimum 3 miesiące kosztów życia. Potem: sprzęty AGD, samochód, wakacje, dzieci, emerytura (nie koniecznie w tej kolejności). A na samym końcu inwestycje.
    Obliczenie możliwości
    Drugim krokiem jest ustalenie jakie mamy nadwyżki finansowe w miesiącu. Zakładam że po obcięciu dwóch wydatków, promocyjnych zakupach oszczędzamy już co najmniej stówkę. Przypomnę:
    oszczędności = dochody – wydatki
    Załóżmy dla potrzeb tego wpisu, że miesięcznie mamy nadwyżki 100 zł.
    Określenie terminu
    Czas w miesiącach jaki zajmie nam oszczędzanie wynika z dwóch poprzednich punktów i jest ilorazem kwoty i nadwyżki:
    Czas = kwota oszczędzania / miesięczna nadwyżka
    W naszym przypadku: 1000 zł / 100 zł = 10 miesięcy. Nieprawda że proste?
    Możemy mieć też trochę odwróconą sytuację kiedy termin jest znany. Na przykład jest początek stycznia a my chcemy wyjechać w sierpniu na wakacje. Mamy więc 7 miesięcy czasu na oszczędzanie. Zazwyczaj znamy też koszt wakacji – załóżmy 2.000 zł. Wtedy obliczymy, że miesięcznie musimy odłożyć co najmniej 286 zł (2000 zł / 7 miesięcy).
    Stworzenie kont celowych
    Podążając za przysłowiem „Co z oczu to z serca” – oszczędności zbieramy w osobnym miejscu. Może to być osobne konto bankowe ale nie musi. Wystarczy cokolwiek: słoik, pudełko, koperta.
    Wykonanie planu
    Ostatni ale najważniejszy punkt – musimy nasz plan wykonać. Znów liczy się konsekwencja i determinacja. Najlepiej zaraz po otrzymaniu wypłaty albo ustawić sobie zlecenie stałe na konto celowe lub gotówkę włożyć do pojemnika.
     
    A Wy czy planujecie swoje oszczędności?
     
     
    Zdjęcie od
    12 min

About E-FINANCIAL

From the publisher's feed

FINANSE I BIZNES