E-FINANCIAL
Download on the App Store

E-FINANCIAL episodes

  • OF040 – Zlikwiduj źródła łatwego kredytu
    Zlikwiduj źródła łatwego kredytu – odcinek 40 podcastu i 37 z cyklu „od zera do milionera”.
    Jeśli słuchaliście moich wcześniejszych porad to zredukowaliście wydatki, oszczędzacie pieniądze i znaleźliście jakieś dodatkowe źródło dochodu ale nadal pieniądze mogą gdzieś uciekać. Niemalże jak w filmie „Obcy” możecie mieć w sobie pasożyta, który wysysa Wasze siły witalne – a jest nim dług.
    Kredyt to w większości przypadków samo zło i opowiedzieliśmy o tym trochę w trzecim odcinku: Pozbądź się długów konsumpcyjnych. Pożyczka pozwala nam na zakup rzeczy, na które nas nie stać. Zamiast na nie pracować możemy mieć je od razu bez wysiłku. Za ten luksus słono zapłacimy oprocentowaniem kredytu i utratą wartości przez kupiony przedmiot. Dlatego podstawą zdrowych finansów osobistych jest likwidacja wszelkich źródeł lub pokus łatwego kredytu.
    Dlaczego kredyt jest zły?
    Zwolennicy kredytów na pewno mają mnóstwo argumentów dlaczego zadłużanie się jest dobre. Najprościej jest spojrzeć na to z trochę innej perspektywy. Jeśli ktoś nie ma kredytu to nie dostrzega wszystkich jego wad i chętnie się zadłuży. Jednak nigdy nie spotkałem jeszcze osoby, która mając kredyt wolałaby go nie mieć. Nawet kosztem przedmiotu, który za niego kupiła, który na dodatek jest już dużo mniej warty.
    Albo inny przykład. Co jest lepsze: mieć 10,000 zł oszczędności i tyle samo kredytu czy brak oszczędności i brak zadłużenia? W obu sytuacjach pozornie wartość netto jest taka sama czyli zero. Ja jednak wybieram drugą opcję, ponieważ w przypadku pierwszym nawet jeśli spłacimy całą pożyczkę to nadal zostaną odsetki i wszystkie inne problemy o których piszę poniżej.
    Tracimy pieniądze
    Biorąc kredyt na samym początku płacimy różne prowizje i opłaty wstępne, które mogą być sprytnie poukrywane i nawet dołożone do kwoty kredytu. Potem oczywiście są odsetki, które obecnie legalnie nie mogą przekraczać 10% w skali roku. Ale da się to łatwo obejść. Im dłużej spłacamy kredyt tym więcej odsetek zapłacimy, czasami będzie to połowa wartości kredytu.
    Przykładowo posługując się prostym kalkulatorem kredytowym dla kwoty 10,000 zł zobaczmy jak rośnie kwota zapłaconych odsetek. Założyłem brak prowizji, oprocentowanie 10% w skali roku i równe raty.



    Lata
    Odsetki
    Odsetki w stosunku do pożyczki


    1
    549.89 zł
    zaledwie 5%


    2
    1 074,79 zł
    10% kredytu


    3
    1 616,20 zł
    16% kredytu


    4
    2 174,03 zł
    21% kredytu


    5
    2 748,26 zł
    27% kredytu


    7
    3 945,01 zł
    prawie 40% kredytu


    10
    5 858,16 zł
    już ponad połowa kredytu


    15
    9 342,87 zł
    prawie tyle co kredyt


    20
    13 160,80 zł
    130% pożyczonej kwoty



    Tracimy nawyk oszczędzania
    Jeśli możemy kupić coś na co nie mamy pieniędzy natychmiast zaniknie nam nawyk oszczędzania, odkładania przyjemności na później i poświęcenia zachcianek w celu realizacji większego planu. A jeśli go utracimy to nigdy nie uda nam się odłożyć większych pieniędzy na samochód, dom, czy emeryturę.
    32 min
  • OF039 – Naucz się gotować
    Naucz się gotować – odcinek 39 podcastu i 36 z cyklu „od zera do milionera”.
    Dziś powiemy sobie o zaletach przyrządzania posiłków samemu. Oprócz oczywistych oszczędności finansowych dbamy też o zdrowie, unikamy konserwantów, produktów, których nie jemy oraz alergenów.
    W dzisiejszych czasach bardzo prosto jest nauczyć się gotować jeśli tylko ma się czas i ochotę. Istnieje też mnóstwo metod i narządzi na skrócenie czasu potrzebnego na przyrządzanie posiłków.
    Dlaczego warto gotować samemu
    Oszczędność pieniędzy
    Oto pierwsza i podstawowa prawda: im jedzenie jest mniej przetworzone tym jest tańsze.
    Najdroższe są posiłki poza domem w restauracjach, kawiarniach, stołówkach. Później dania prawie gotowe kupowane w sklepach, które sami musimy podgrzać. Trochę tańsze są półprodukty np. już przyprawione mięso czy mrożone ziemniaki pokrojone we frytki. Natomiast najtaniej jest kupować produkty podstawowe: surowe mięso, warzywa, owoce, zboża, ziarna itd.
    Ciężko tu o dokładne wyliczenia bo każdy z nas kupuje i je co innego. Ale spójrzmy szybko na mój budżet. W styczniu 2018 roku wydaliśmy 1703 zł na żywność na całą rodzinę – 2 dorosłych i 2 dzieci. Może to i dużo (oj boli!) ale my kupujemy jedzenie świeże, dobrej jakości i mamy jednego alergika na nabiał, który wymaga specjalnego żywienia. Daje to 54,93 zł na rodzinę dziennie a 13,73 zł na osobę.
    Porównajmy to ze skrajnym przykładem żywienia poza domem. Szybko rzuciłem okiem na menu i cennik pobliskiej włoskiej restauracji. Śniadanie 4x po 10 zł, na obiad dla dorosłego pizza 2x po 20 zł, dla dzieci spaghetti 2x po 8 zł, na kolację niech będzie zupa 4x po 10 zł. W sumie 136 zł na rodzinę dziennie aby zapewnić 3 podstawowe posiłki. Zupełnie pomijam fakt alergenów w tych daniach, braku świeżych owoców, słodyczy i faktu, że dania te niekoniecznie smakowałyby naszym pociechom a nam wszystkim znudziłyby się bardzo szybko. Ale już w takim ograniczonym zakresie jest prawie trzykrotnie droższe.
    Nawyki żywieniowe i alergeny
    Gotowanie w domu ze składników bazowych to najpewniejszy sposób by uniknąć alergenów czy produktów, których nie jemy ze względów zdrowotnych czy naszych przekonań (np wegetarianizm). Co prawda skład jest zazwyczaj podany na produktach gotowych ale czy jest to gwarancja? Drugą skrajnością jest dodawanie listy wszystkich potencjalnych alergenów mimo iż nie powinno ich tam być wcale.
    Mając małe dziecko z silną alergią na nabiał często spotykamy się ze zdziwieniem i niezrozumieniem gdy pytamy czy dany produkt może zawierać nabiał. Bo ten kojarzy się zazwyczaj z mlekiem czy masłem. Niestety do wielu produktów dodawana jest serwatka w proszku. Głównie by ponieść zawartość białka a także by poprawić inne walory jak smak czy konsystencja. Wspomniałem już nie raz, że dodawana jest ona do chleba, wędlin, dań gotowych a nawet frytek!
    Alergia jest jednym z głównych powodów dla których unikamy wszelkich półproduktów, dań gotowych i jedzenia poza domem. W przypadku spożycia choćby małej ilości (np polizanie samego wafelka od loda) nasz dwulatek ma biegunkę i wymioty przez dobę lub więcej.
    Brak konserwantów
    Temat czy konserwanty są szkodliwe czy nie jest nadal otwarty. Ja swoje zdanie już mam i staram się ich unikać jak najbardziej się da. Produkty podstawowe i świeże najczęściej nie mają żadnych dodatków chemicznych i dlatego też mają bardzo krótką trwałość. Są to surowe ryby, mięsa, owoce, warzywa, naturalnie przetworzone produkty jak sery, jogurty. Można też znaleźć wiele produktów przetworzonych jak wędliny, które robione są bez konserwantów lub z dodatkiem naturalnych przeciwutleniaczy.
    Wykorzystanie zapasów
    Na nic nie zdadzą się nam nasze
    20 min
  • OF038 – Stosuj metodę kopiowania puszek
    Stosuj metodę kopiowania puszek – odcinek 38 podcastu i 35 z cyklu „od zera do milionera”
    Dziś opowiemy sobie o prostej metodzie spokojnego gromadzenia zapasów, która też nie wpłynie zauważalnie na nasze finanse i budżet. Wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych gdzie nazywa się „copy canning”.
    Metoda kopiowania puszek
    Metoda nie dotyczy tylko puszek, choć dosłowne tłumaczenie angielskiego terminu tak sugeruje. Chodzi po prostu o kopiowanie/podwajanie kupowanego produktu. Jest to prosta metoda, która składa się z 4 etapów.
    Przygotowanie
    To już mamy za sobą albowiem zrobiliśmy miejsce na zapasy oraz wiemy jakie produkty będziemy gromadzić.
    Zakupy
    Zakupy robimy normalnie z jednym wyjątkiem, który dotyczy produktów będących w zapasach. Otóż mając na liście zakupów jeden bierzemy dwa, jeśli mamy dwa bierzemy trzy i tak dalej. Zawsze o jeden (lub więcej) powyżej tego co mamy zapisane. Tutaj właśnie następuje to kopiowanie.
    Takiego dodatkowego produktu nie odczujemy finansowo w skali całych zakupów. I o to właśnie chodzi by powoli aczkolwiek konsekwentnie ten zapas zgromadzić. Tak naprawdę to jedynie przesuwamy wydatki w czasie bo teraz wydajemy więcej, by w przyszłości wydać mniej. Czekajcie …. jak to się nazywa ….czyżby oszczędzanie?
    Magazynowanie
    Na samym początku, gdy nie mamy nic, te dodatkowe produkty będziemy umieszczać w naszym schowku (szafka, szuflada, spiżarnia itd). Jeśli będą przychodzić kolejne egzemplarze to te o dłuższej dacie ważności idą do tyłu! Tak, że pod ręką mamy zawsze jedzenie, które trzeba zjeść pierwsze.
    Dlatego warto przeznaczyć na nasze zapasy jakąś głęboką półkę lub szufladę, tak byśmy mogli układać typy produktów w rzędzie, a dodatkowe egzemplarze w głąb. Na przykład obok siebie stoją torebka ryżu, torebka makaronu, torebka mąki a kolejne sztuki kładziemy w rzędach za nimi.
    Rotacja
    Ostatnim etapem, lecz kluczowym jest rotacja. Wspomniałem o tym wczoraj. Jej celem jest zapewnienie by w schowku były zawsze produkty najświeższe – o możliwie najdłuższym terminie przydatności do spożycia. Realizujemy to w następujący sposób. Gdy wrócimy z zakupów to wkładamy dwie kopie produktu, które dopiero przynieśliśmy na sam tył w rzędzie w schowku. Wyciągamy natomiast do spożycia najstarszą, czyli pierwszą z przodu na naszej półce. Czyli nie jemy tego co kupiliśmy, tylko to co zmagazynowaliśmy. Proste?
    Cel
    Cały powyższy proces powtarzamy tak długo aż…. no właśnie aż co się wydarzy? Kiedy mamy skończyć tę procedurę?
    Brak miejsca
    Stosuj metodę kopiowania puszek do czasu gdy zabraknie Ci miejsca, które udało się wygospodarować. To jest dobry moment na zaprzestanie powiększania zapasów. Pamiętajmy jednak, że cały czas będziemy utrzymywać nasze zapasy na obecnym poziomie. Nie musimy już kopiować produktów ale nadal je rotujemy. Każda nowa rzecz trafia do magazynu a najstarsza jest wyciągana i zużywana. Niestety gdy raz wejdziemy na tą drogę nie ma z niej odwrotu ;).
    Racja tygodniowa
    Niezależnie od miejsca myślę, że dobrym celem jest zgromadzenie na początek zapasów na tydzień. Tak byśmy mogli w przypadku jakiejś awarii czy katastrofy przetrwać na tych zapasach. W tym momencie ilość sztuk zależy od liczby członków rodziny i zużycia danego produktu. Przez tydzień nie zużyjemy więcej niż butelkę oliwy czy torebkę soli. Ale na pewno sporo ryżu, konserwowego mięsa czy ryb i warzyw bo to będzie nasze główne źródło kalorii. Jeśli chodzi o higienę to 2 mydła i 2 paczki papieru...
    11 min
  • OF037 – Zrób listę 10 najpotrzebniejszych produktów
    Zrób listę 10 najpotrzebniejszych produktów – odcinek 37 podcastu i 34 z cyklu „od zera do milionera”
    Wczoraj zrobiliśmy pierwszy mały krok w kierunku robienia zapasów – przygotowaliśmy miejsce. Dziś drugi, równie mały ale także niezbędny. Musimy wiedzieć co nasza rodzina zużywa najwięcej i czy da się to składować długoterminowo (co najmniej 6 miesięcy). W tym celu sporządzimy listę 10 najpopularniejszych trwałych produktów.
    Notuj zużycie
    Zanim zrobimy taką listę musimy wiedzieć czego zużywamy najwięcej w naszym gospodarstwie domowym. Nie ma sensu bym narzucał jakieś wybory (choć na końcu podam to co sam składuję).
    Najprostsza metoda
    Najprostszą formą notowania jakich produktów zużywamy najwięcej jest zwykła kartka papieru lub zeszyt. Nie ma znaczenia kiedy zaczniemy, choć najlepiej od zaraz i prowadźmy te notatki przez co najmniej jeden miesiąc. Za każdym razem kiedy wyjmujemy coś nowego lub otwieramy jakąś paczkę, słoik lub puszkę to wpisujemy na listę i robimy obok pionową kreskę. I nie mówię tu tylko o kuchni ale o rzeczach z łazienki też. Jeśli dany produkt już występuje to dodajemy kolejną kreskę.
    Na tym pierwszym etapie zupełnie się nie przejmujemy czy dana rzecz ma długą datę do spożycia czy nie. Wpisujemy więc wszystko, także owoce, warzywa, nabiał itd.
    Zrób listę 10 najpotrzebniejszych produktów
    Po kilku tygodniach powinniśmy już zauważać pewien schemat i prawidłowość. Będziemy mieli w zeszycie spisane produkty z wieloma kreskami oraz takie tylko z jedną.
    Popularność i trwałość
    Po pierwsze z naszej listy wybierzmy 10 produktów (można więcej oczywiście) o największej częstotliwości występowania, z których w kolejnych etapach będziemy budować nasze zapasy. Z tymże muszą one nie tylko być popularne ale również – w przypadku jedzenia – zdatne do kilkumiesięcznego przechowywania bez lodówki.
    Także odpada tutaj nabiał: mleko, jajka, świeże pieczywo, wędliny, mięso, świeże owoce i warzywa. Będą to produkty w formie przetworzonej: w słoikach, puszkach, sterylnych opakowaniach, suche i sypkie.
    Z chemią i kosmetykami nie ma problemu bo one są wieczne. Albo nie są podatne na zepsucie (np mydło) albo dzięki konserwantom i innej chemii w nich użytej.
    Zamienniki
    Warto tu nadmienić, że dla wielu (jeśli nie wszystkich)  produktów nietrwałych możemy znaleźć jakiś trwały zamiennik. Nie będzie to już świeży produkt ale zazwyczaj wysuszony, zakonserwowany lub lekko przetworzony. Ale jeśli jest on nam niezbędny to lepiej mieś taki półśrodek niż nic. Przykłady

    * jajka – jajka w proszku – nadają się i do pieczenia i do zrobienia jajecznicy
    * mleko – mleko skondensowane w puszcze lub w proszku
    * wędliny i mięso – pasztety, mięsa w puszkach, własne lub kupne przetwory mięsne
    * owoce – suszone owoce, dżemy, kompoty
    * warzywa – warzywa suszone, mrożone lub w puszkach
    * chleb – pieczywo chrupkie, mąka (można piec własny chleb)

    Z tymże nigdy ale to nigdy nie kupujemy czegoś do zapasów czego najpierw nie spróbujemy i nie uznamy, że nam smakuje. Najlepiej ten produkt wprowadzić do codziennej diety i zacząć używać mniej lub bardziej regularnie. To i tak będzie nieuniknione po tym jak powiemy sobie niedługo o rotacji.
    Przykładowe produkty
    Poniżej lista produktów, które można znaleźć. Kolejność nie jest przypadkowa tylko zgodna z priorytetami. Jeśli ktoś może zbierać tylko kilka produktów niech wybiera te z góry listy. Te pogrubione to właściwie niezbędne minimum do zachowania zdrowia poprzez dostarczanie organizmowi niezbędnych składników oraz podstawowej higieny.
    11 min
  • OF036 – Zrób miejsce na zapasy
    Zrób miejsce na zapasy – odcinek 36 podcastu i 33 z cyklu „od zera do milionera”
    Dziś zrobimy pierwszy krok w stronę inwestowania w żywność. Nie będziemy jednak grać na giełdzie i kupować kontraktów terminowych. Zamiast tego będzie bardziej realnie i gospodarnie. Przygotujemy trochę miejsca w kuchni by z czasem zgromadzić zapas żywności. Nie dość, że będzie on lokatą kapitału to zawsze będziemy mogli go po prostu zjeść.
    Po co robić zapasy?
    Poniżej kilka argumentów, które zazwyczaj słyszę od sceptyków przechowywania żywności.
    Mam dobrą pracę
    Dobra praca czy posiadane pieniądze są tożsame więc potraktuję je razem. Dobrze – masz pieniądze i pracę teraz, ale co może być w przyszłości? Nikt nie da Ci gwarancji, że pracy nie stracisz a pieniędzy nie wydasz. Załóżmy, że jest kryzys gospodarczy a Ty wraz z resztą żywicieli rodziny tracicie pracę. W tym samym czasie dziecko zapada na ciężką chorobę i wydajecie wszystkie pieniądze. Mało prawdopodobne – tak, ale nie niemożliwe.
    A nawet mając pieniądze i dobrą pracę co powiecie na takie historie:

    * problem z płatnościami elektronicznymi – nie działają terminale w sklepie oraz bankomaty w okolicy
    * niemożność wyjścia po zakupy – spowodowana przez chorobę, korki, zamieszki lub pogoda
    * klęski żywiołowe – masz pieniądze ale sklepy zalane lub okradzione

    W sklepach jest wszystko
    Sklepy są dobrze zaopatrzone to fakt ale chciałbym zaznajomić Was z pojęciem „just in time delivery” – czyli dostawa w ostatniej chwili. W skrócie polega to na tym, że duże sklepy mają tylko tyle towaru ile jest na półkach. Nie mają żadnego zaplecza. Potężne systemy informatyczne monitorują stan magazynu i aktualny popyt. Jeśli wykryją, że jakiś towar się kończy zamawiają z odległych centrów dystrybucyjnych tylko tyle by wystarczyło na kolejny dzień. Nadal co prawda jest codzienna dostawa towaru do sklepu, tylko że przywozi po kilka sztuk setek jak nie tysięcy produktów.
    Problem powstaje gdy w tym naciągniętym do granic zyskowności systemie wydarzy się coś nieplanowanego i niespodziewanego. Wystarczy, że nie dojedzie jeden transport a już niektóre półki z jedzeniem będą świecić pustkami. To spowoduje wybuch paniki i wykupienie pozostałej reszty. Podam kilka przykładów z Anglii, przez które przeszedłem

    * grudzień 2007 – protesty kierowców tirów przeciw wysokim cenom paliwa, zablokowane autostrady, utrudnione dostawy wszystkiego
    * 28 styczeń 2009 – strajk rafinerii – na drugi dzień nie było nigdzie paliwa wykupionego przez spanikowanych kierowców
    * styczeń 2018 – opóźnione dostawy w nowym roku spowodowały frustracje klientów.

    Nie mam miejsca
    No to przeczytaj ten artykuł do końca 😉
    Nie myślałem o tym
    Część ludzi nigdy o tym nie myślała i jest otwarta na nowe informacje. Można ich przekonać po przedstawieniu racjonalnych argumentów. Ten wpis i podcast jest taką próbą. Mam nadzieję, że jeśli Ty o tym nigdy nie myślałeś to teraz zaczniesz.
    Smutne jest to, że dla pokolenia naszych dziadków była to oczywistość, codzienność i konieczność. Obecny stan dobrobytu trochę nas rozleniwił i pozbawił tego instynktu samozachowawczego.
    Będzie dobrze
    Postawa lekkoducha,
    15 min
  • OF035 – Zarób dodatkowe 10 zł – 20 prostych sposobów
    Zarób dodatkowe 10 zł – 20 prostych sposobów. Odcinek 35 podcastu i 32 z cyklu „od zera do milionera”
    Odcinek poświęcony prostym sposobom dorobienia jednorazowo niewielkiej kwoty pieniędzy. Jednak zanim zaczniemy dorabiać musimy zastanowić się co możemy zaoferować innym i na co jest popyt w naszej okolicy.
    Co możemy sprzedać
    Są trzy kategorie rzeczy, które my możemy sprzedać i na co zawsze jest popyt: czas, talent i produkt.
    Czas
    Wielu ludzi nie ma czasu. Są tak zabiegani w pracy że nie mają czasu niemal na nic więcej. A jeśli ten czas mają to chcą go spędzić z rodziną, dla której tak harują a nie na sprzątaniu, praniu i innych obowiązkach domowych czy pracach fizycznych.
    Dla zabieganych czas to pieniądz i to dosłownie. Zanim coś zrobią zadadzą sobie proste pytanie. Czy opłaca mi się to wykonać samemu? Czy nie lepiej wyjdę jeśli zapłacę drugiej osobie a sam w tym czasie będę zarabiał lub odpoczywał? Prosty przykład z mojego podwórka. Programista zarabiając 50 zł na godzinę woli zapłacić 10 zł za godzinę pracy sprzątaczki niż robić to samemu. W tym czasie pracując zawodowo zarobi na sprzątaczkę i zostanie mu jeszcze 40 zł i oszczędzi godzinę życia, którą może spędzić z rodziną.
    Po drugiej stronie są ludzie, którzy mają czas a nie mają pieniędzy lub chcą tych pieniędzy mieć więcej np emeryci, renciści, studenci, zatrudnieni na część etatu. Albo nawet osoby, które chcą dorobić bo nie wystarcza im wypłata z pracy na cały etat. Wystarczy więc sprzedać swój wolny czas w zamian za wyręczenie w jednym z wielu żmudnych, mało ekscytujących lub rutynowych obowiązków jak: sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie, prace fizyczne, opieka nad dzieckiem czy zwierzęciem.
    Talent
    Jeśli mamy jakąś wyjątkową umiejętność będzie nam dużo łatwiej o zarobić dodatkowe 10 zł. Bo tu już nie chodzi tylko o sam czas bo nawet mając go nieskończenie wiele nie jesteśmy dokonać wszystkiego i potrzebujemy specjalisty. Ja w życiu nie namaluję ładnego obrazu, nie skomponuję muzyki, nie zagram ani nie zaśpiewam. Ktoś inny nigdy nie napisze programu, nie stworzy strony internetowej, nie nagra podcastu, nie zaprojektuje domu i go nie zbuduje, nie wypowie się w obcym języku lub nie ugotuje wykwintnego egzotycznego dania.
    Sposobów na zarabianie talentem jest mnóstwo: korepetycje przedmiotowe lub językowe, lekcje muzyki, śpiewu czy tańca, usługi budowlane, remontowe i tzw „złota rączka”. Chodzi o to by odkryć w sobie ten talent (bo każdy coś ma) i go wykorzystać komercyjnie.
    Produkt
    Trzecim typem rzeczy, którą możemy sprzedać jest produkt. I to zarówno jakaś fizycznie istniejąca rzecz lub usługa. By stworzyć produkt wykorzystujemy nasz czas i talent i dzięki temu możemy zarobić więcej niż za te oba osobno.
    Przykładów znów jest wiele: pieczenie domowych ciast czy produkcja innych produktów spożywczych, sprzedaż warzyw, owoców, produktów rolnych z własnej hodowli, szycie ubrań na miarę, rękodzieło, wyrób biżuterii, usługi informatyczne, graficzne itd.
    Fundamenty
    Jeśli chcemy zarobić coś dodatkowo musimy oprzeć się na trzech fundamentach: nastawieniu – musimy uwierzyć, że jest to możliwe, znalezieniu potrzeb – wykrycie za co klienci są gotowi zapłacić i reklamie – rozpropagowanie informacji o naszych usługach.
    Nastawienie
    Wielu ludzi może mieć problem z podjęciem pracy dodatkowej ponieważ mają wiele wymówek i barier mentalnych. Twierdzę, że trudniej jest przejść od zera do złotówki dodatkowego zarobku niż od złotówki do miliona. W pierwszej sytuacji przeciwko nam działa wszystko: my sami, otoczenie, psychologia, brak perspektyw i nadziei, zła sytuacja ekonomiczna. Natomiast gdy już coś zarobimy to przekonujemy się, że to jest możliwe i aby to powiększyć ten zysk to tylko kwest...
    20 min
  • OF034 – Walentynkowe segregowanie bioodpadów
    Walentynkowe segregowanie bioodpadów. Odcinek 34 podcastu „od zera do milionera”
    Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek. A jednocześnie jest to Popielec i początek Wielkiego Postu.
    Dziś odrywamy się na chwilę od tematyki finansów. Po pierwsze ledwo mówię, a po drugie chcę się podzielić swoimi frustracjami na temat moich obserwacji jak ludzie segregują odpady. Szczególnie na temat niedawno wprowadzonego nakazu segregowania bioodpadów i ich kompostowania.
    Co to jest kompost?
    Kompost jest to bardzo żyzny nawóz organiczny powstały z rozkładu odpadów roślinnych i zwierzęcych za pomocą mikroorganizmów. Proces zachodzi w wysokiej temperaturze i dzięki temu zabija patogeny oraz nasiona chwastów.
    Będąc w Anglii mieszkałem w domu z ogródkiem i założyłem własny kompostownik, na który trafiały wszelkie resztki organiczne. Dzięki temu oraz segregowaniu pozostałych surowców wtórnych produkowaliśmy dosyć niewielkie ilości śmieci ( w porównaniu z sąsiadami).
    Jak kompostujemy w mieście?
    Od 1 stycznia 2018 roku w Poznaniu segregowanie bioodpadów stało się obowiązkiem. W związku z tym u mnie na osiedlu pojawiły się specjalne brązowe pojemniki.
    Wrzucać do nich można: wszelkie resztki z owoców i warzyw, kwiaty, trawę, liście, drobne gałązki, skorupki jaj, łupiny orzechów, fusy po herbacie i kawie. Nie wrzucamy: nabiału, mięsa i oczywiście zwykłych odpadów.
    Nie rozumiem dlaczego nie można wrzucać ziemi? Także oficjale źródła milczą na temat papieru – np chusteczek czy ręczników jednorazowych.
    Segregowanie bioodpadów a ludzkie postawy
    Walentynki to dobra okazja bo te wszystkie puste butelki po winie, kartoniki po czekoladkach i uschnięte kwiaty, powinny trafić do odpowiednich pojemników na segregowane odpady. Ale bardzo często tak się nie dzieje. Dlaczego?
    Lenistwo i głupota
    Przykład pierwszy: w koszu z bioodpadami worek ze zmieszanymi śmieciami. Ktoś z lenistwa wrzucił po prostu do kubła najbliższego od wejścia. Czy ten ignorant myśli, że ktoś to będzie ręcznie sortował i wyciągał słoiki i plastiki z resztek jedzenia? Przez głupotę jednego wysiłek wielu ludzi może iść na marne, jeśli całą zawartość pojemnika uzna się za niezdatną do kompostowania
    Niedoinformowanie
    Przykład drugi: odpady biologiczne ale w plastikowych siatkach. Podobno biokompostownia sobie z nimi poradzi rozrywając ale pewnie strzępy wylądują w odpadach a potem w końcowym produkcie. Ja nie chciałbym mieć kawałków reklamówek w kupionym nawozie, a Wy?
    Postawa wzorowa
    Sam jestem ogrodnikiem i mam wiedzę na temat kompostowania i nawozów naturalnych. W celu zbierania resztek organicznych w domu mam specjalny metalowe wiaderko na kompost firmy Kilner przywieziony jeszcze z Londynu. W nim zbieram odpady z kuchni a potem wynoszę je do odpowiedniego pojemnika. Wiaderko zazwyczaj wykładam torebką papierową lub kawałkiem szarego papieru. Pełno tego mam po zakupach w piekarni lub zakupach przez Internet.
    Segregacja odpadów a oszczędzanie
    Co ma wspólnego segregacja odpadów i kompostowanie z oszczędzaniem? Otóż wiele:

    * Drobne kroki i wyrzeczenia prowadzą do konkretnego celu. W oszczędzaniu drobne kwoty i procent składany dają duży kapitał na emeryturze. Przy segregacji śmieci dbamy o przyszłość naszej okolicy, zdrowie potomków
    * Myślenie o przyszłości – w obu przypadkach konieczne jest myślenie perspektywiczne a nie natychmiastowy zysk
    * Rezultaty widzimy po jakimś czasie, czasami dopiero po dziesięcioleciach
    * Konsekwencja – obie czynności należy wykonywać regularnie by miało to sens
    * Realizacja ile marnujemy – widząc co mamy w śmieciach widzimy też ile pieniędzy wydaliśmy bądź zmarnowaliśmy

     
    A Wy segregujecie odpady?
    17 min
  • OF033 – Oszczędzaj na transporcie – 12 sugestii
    Oszczędzaj na transporcie -12 sugestii. Odcinek 33 podcastu i 31 z cyklu „od zera do milionera”
    Dziś opowiemy sobie jak korzystnie kupić samochód i jak rozsądnie z niego korzystać. A może zamiast drogiego auta lepiej jest jeździć komunikacją miejską, rowerem lub nawet chodzić pieszo?
    To jest już piaty – i chwilowo ostatni – odcinek mini-cyklu o oszczędzaniu na rachunkach. Przypomnę, że w ciągu ostatnich dni ukazały się:



    * OF029 – Oszczędzaj na zakupach – 13 sprawdzonych sposobów
    * OF030 – Oszczędzaj prąd
    * OF031 – Oszczędzaj wodę na 10 sposobów
    * OF032 – Oszczędzaj gaz i ogrzewanie – 19 pomysłów



    Nie kupuj samochodu
    Żadna oszczędność przy korzystaniu z samochodu nie pobije kwoty na niego nie wydanej. Nie trzeba go kupować, serwisować, naprawiać, tankować, parkować, ubezpieczać i stresować się, że ktoś go ukradnie lub porysuje.
    Zastanów się czy naprawdę potrzebujesz być właścicielem samochodu. W wielu przypadkach może to być zakup spontaniczny, niepotrzebny by podnieść swój statut i polepszyć samopoczucie. Jeśli do tej pory żyłeś bez samochodu to dlaczego go potrzebujesz? Czy dojazdy do pracy, uczelni, szkoły na prawdę wymagają swojego pojazdu?
    Może potrzebujesz auto ale sporadycznie – raz w tygodniu na zakupy albo rzadziej. Można wtedy korzystać z alternatywy jaką jest taksówka, samochód na minuty (traficar.pl), dogadanie się ze znajomym lub sąsiadem.
    Jeśli jednak odpowiedź brzmi „tak – potrzebuję swój samochód” to przechodzimy do punktów kolejnych. Jeśli masz już jedno auto a planujesz zakup drugiego to przeprowadź to samo rozumowanie tylko bądź jeszcze bardziej surowy w swojej ocenie i sprytniejszy w wymyślaniu alternatywy.
    A czy ja mam samochód? Tak, mam. Po powrocie do Polski kupiliśmy naszego VW Tourana – po raz pierwszy nowe auto z salonu. Od 10 lat jeździmy samochodem regularnie. Był on zawsze potrzebny mnie lub żonie na dojazdy do pracy za miasto, gdzie nie było komunikacji miejskiej ani nie dało się z nikim zabrać.
    Kup używane auto
    Samochód nie jest inwestycją – choć wiele ludzi tak myśli – ponieważ wraz z upływem czasu nie tylko nie zyskuje na wartości a wręcz przeciwnie. Po 3 latach traci od 50% do 60% swojej początkowej ceny. Wyjątkiem mogą być jakieś unikatowe auta luksusowe lub o wartości sentymentalnej bądź historycznej. Ale takim nie jeździ się wtedy do pracy.
    Kupując auto trzyletnie oszczędzamy co najmniej połowę ceny. Nadal jest w pełni sprawne i ma długi żywot przed sobą. Sami zawsze kupowaliśmy auta używane, nawet gdy było nas stać na nowe, ale wybieraliśmy dobre i solidne marki. Byliśmy właścicielami między innymi VW Golfa, Toyoty Prius. Wiele ludzi pozbywa się auta po okresie gwarancji bo po prostu nie lubi mieć żadnych problemów.
    26 min
  • OF032 – Oszczędzaj gaz i ogrzewanie – 19 pomysłów
    Oszczędzaj gaz i ogrzewanie – 19 pomysłów. Odcinek 32 podcastu i 30 z cyklu „od zera do milionera”
    Przedstawię dziś kilkanaście sposobów na to jak oszczędzać gaz oraz ogrzewanie. Połączyłem te dwie rzeczy albowiem bardzo często ogrzewanie jest głównym źródłem zużycia gazu.
    To jest już czwarty odcinek mini-cyklu o oszczędzaniu na rachunkach. Przypomnę, że w ciągu ostatnich dni ukazały się:



    * OF029 – Oszczędzaj na zakupach – 13 sprawdzonych sposobów
    * OF030 – Oszczędzaj prąd
    * OF031 – Oszczędzaj wodę na 10 sposobów



    Tym razem nie będę się niestety dzielił moimi obecnymi rachunkami. Powód jest prosty – w mieszkaniu, które wynajmuję gaz jest podłączony ale zaplombowany i kuchenka jest na prąd. Ogrzewanie mam ze wspólnej kotłowni, która ogrzewa kilka bloków. Rozważania nie będą jednak czysto teoretyczne bo będąc w Anglii wynajmowałem zawsze mieszkania z gazem i ogrzewanie pochodziło z mojego pieca. Niezależnie od kraju i waluty zasady oszczędzania są takie same 😉
    1. Nie marnuj gazu
    Tradycyjnie zaczynamy od przypomnienia, że nie można marnować gazu. Zatem nie ogrzewajmy pustego mieszkania gdy nas nie ma, zamykajmy kaloryfery gdy wietrzymy pokój, nie gotujmy wody i jedzenia dłużej niż to konieczne.
    Jeśli mamy własny piec to wszystkie porady, których udzieliłem wczoraj odnoszące się do oszczędzania wody – szczególnie tej ciepłej – mają zastosowanie również przy oszczędzaniu gazu.
    2. Zlikwiduj straty ciepła
    Mówi się, że około jedna trzecia ciepła z naszych domów jest po prostu marnowana – ucieka w kosmos przez różne szczeliny bądź nieocieplone powierzchnie.
    Uszczelnij okna i drzwi
    Po pierwsze uszczelnij szpary w oknach i drzwiach. Jak jest zimno bądź wieje łatwo takie miejsca namierzyć. Wystarczy kupić samoprzylepną uszczelkę by natychmiast poczuć lepszy komfort a po jakimś czasie mniejszy rachunek za gaz lub ogrzewanie. W sytuacji ekstremalnych dziur można okna wymienić (lub poprosić o to wspólnotę czy spółdzielnię).
    Zamontuj zasłony
    Szyby to zazwyczaj powierzchnie, przez które najlepiej i najszybciej ucieka ciepło – ponieważ są cienkie a szkło dobrze przewodzi temperaturę. Aby temu zapobiec można zainstalować grube zasłony nad oknami i drzwiami, które będą działać jako dodatkowa izolacja. Kotara przed drzwiami nie wpuści zimnego powietrza do pomieszczenia. Tańszym odpowiednikiem tego rozwiązania będzie zamontowanie rolet lub żaluzji.
    Nie zasłaniaj kaloryferów
    Gorący kaloryfer jest bezużyteczny jeśli jest zabudowany, przykryty zasłoną lub zasłonięty meblem. Wiem, że grzejniki nie wyglądają zbyt estetycznie ale to nie jest ich główna funkcja. One mają ogrzewać a nie wyglądać. Dlatego lepiej je odnowić, pomalować na jakiś gustowny kolor a nie zasłaniać.
    Dodaj ekran zagrzejnikowy
    Warto na ścianie za kaloryferem zamontować dodatkowy ekran – czyli izolację pokrytą folią. Ma ona działanie podwójne: folia odbija ciepło do pomieszczenia a izolac...
    26 min
  • OF031 – Oszczędzaj wodę na 10 sposobów
    Oszczędzaj wodę na 10 sposobów. Odcinek 31 podcastu i 29 z cyklu „od zera do milionera”
    Kolejny odcinek mini-cyklu o oszczędzaniu mediów. Opowiem dziś o 10 sposobach na oszczędzanie wody. Opowiem o moich rachunkach i kosztach oraz oszacuję potencjalne zyski gdy zaczniemy oszczędzać.
    Ja płacę miesięcznie ryczałt 185 zł i w tym jest ok 9m3 zimniej wody. Po podzieleniu na trzech domowników i 30 dni w miesiącu wychodzi 100 litrów na na dzień na osobę. Koszty jednego metra sześciennego zimnej wody to 16,6 zł (1.66 gr za litr) a koszt podgrzania to 11,29 zł  – czyli ciepła woda kosztuje 27,89 zł (2,789 gr za litr). Opłaty zawierają już odprowadzenie ścieków. Dla porządku tylko wspomnę że 1m3 to 1000 litrów.
    W Polsce zużywamy średnio 145 litrów wody dziennie na osobę a tylko 3 litry do picia. Reszta idzie na mycie, zmywanie, pranie. 60% zużycia jest w łazience czyli na kąpiele, prysznice i spłukiwanie toalety – Tu jest więc największy potencjał do oszczędności.
    1. Nie marnuj wody
    Po pierwsze ogranicz marnotrawienie wody – mówiliśmy o tym w odcinku 18: „Nie marnuj zasobów”. Napraw instalację i cieknące krany, nie dopuszczaj by woda leciała z kranu gdy z niej nie korzystasz.
    2. Kąpiel w wannie
    To największe źródło zużycia wody. Pełna wanna może pomieścić nawet 200 litrów wody. Czyli jeśli codziennie robimy kąpiel to pewnie jesteśmy dużo powyżej średniej krajowej jeśli chodzi o zużycie. Zakładając, że zrobimy sobie gorącą kąpiel w połowie wanny (100 l = 0,1 m3) to koszt wyniesie około 2.79 zł!. Pierwszym krokiem jest więc redukcja liczby kąpieli (zastąpienie przez prysznic) do na przykład jednej w tygodniu.
    3. Prysznic
    Zmierzyłem, że w czasie prysznica zużywam około 6 litrów wody na minutę. Czyli przez 16 minut prysznica zużyjemy 100 litrów wody co odpowiada wspomnianej wcześniej kąpieli w wannie. Warto więc zmierzyć ile czasu zajmuje nam prysznic i spróbować go zredukować. Ja osobiście myję się w tempie ekspresowym. Szybko się polewam wodą, zamykam prysznic, namydlam się i szybko spłukuję. W sumie woda leci może przez 2 minuty – zużywam 12 litrów. Zakładając, że jest to 6 litrów ciepłej i 6 zimnej to takie mycie kosztuje mnie tylko 27 groszy! (6*1,66 + 6*2,789 = 26,694)
    Nie każdy jest jednak tak oszczędny. Moja lepsza połowa myje się troszkę dłużej ok 5 minut – 66 groszy (15*1,66 + 15*2,789 = 66,735). Kąpiel dwójki dzieciaków to połączenie prysznica i wanny, na oko jakieś ćwierć wanny – 50 litrów – czyli 1.12 złotego (25*(1,66+2,789)=111,225). Łącznie na mycie zużywamy 2.04 zł dziennie i 61,26 zł miesięcznie. 
    4. Toaleta
    To drugie z kolei największe źródło zużycia wody. Choć kto wie – zależy od nawyków mycia i ilości wizyt w toalecie. Moja spłuczka ma pojemność 8 litrów, czyli jedno spłukanie to zaledwie 13.28 groszy. Ale gdy pomnożymy to przez 3 domowników i konserwatywnie 5 spłukań na osobę to mamy 2 złote dziennie. (15*13,28 = 1,992 zł) czyli 60 zł miesięcznie.
    Oszczędzaj wodę w najbardziej higieniczny sposób poprzez zmodyfikowanie spłuczki i instalację jednego z dwóch typów rozwiązań. Pierwszy to dwufunkcyjny mechanizm spłukujący gdzie mamy 2 przyciski: jeden zużywa całą wodę a drugi połowę. Drugi to mechanizm start-stop gdzie drugie naciśnięcie przycisku zatrzymuje wodę.
    Co mnie najbardziej irytuje to fakt, że do spłukiwania naszych fekaliów używamy wody pitnej. Że też nikt nie wpadł na pomysł użycia w toalecie wody szarej, powstałej z mycia naczyń lub kąpieli.
    18 min

About E-FINANCIAL

From the publisher's feed

FINANSE I BIZNES