
Sign up to save your podcasts
Or


Gmina Biała chce skanalizować kolejne wioski, a barierą jest pozyskanie zewnętrznego finansowania. Następne miejscowość mogą być podłączone do oczyszczalni ścieków w Chrzelicach. Inwestycję gminy za 9,5 mln zł oddano do użytku pod koniec ubiegłego roku.
- Równocześnie za ponad 20 mln zł skanalizowana została wieś Łącznik - mówi burmistrz Białej Edward Plicko. - Jeszcze nie wszyscy mieszkańcy Łącznika podłączyli się do kanalizacji, ale myślę, że za chwilę to nastąpi. My idziemy o krok dalej. Rozbudowujemy kanalizację, tym razem za własne pieniądze, o miejscowość Dębina. Ta inwestycja rusza jeszcze w tym roku. Dodatkowo jest wyłoniona firma, która będzie robić dokumentację na Chrzelice. Budowa kanalizacji to nie jest łatwa sprawa. Kwestią jest pozyskanie środków. W planach jest też realizacja kanalizacji zbiorczej dla miejscowości Pogórze, Frącki, Mokra. Oczyszczalnię ścieków w Chrzelicach oraz kanalizację Łącznika, gmina Biała wybudowała głównie przy wsparciu finansowym budżetu państwa oraz funduszy unijny.Gmina Dobrzeń Wielki nadal pracuje nad planem ogólnym. Ten, przypomnijmy musi być uchwalony do końca sierpnia. Jak wyjaśnia wójt Piotr Szlapa, gmina jest na etapie wyłożenia wszystkich uwag i na zbliżającej się sesji ma być on zatwierdzony. Jednocześnie włodarz dodaje, że nie jest to prosty do stworzenia dokument, zwłaszcza jeśli samorząd nie ma terenów do zagospodarowania.
- To jest akt prawa miejscowego, który jest tworzony na kilkanaście lat do przodu. Mamy pewną wizję i kierunki rozwoju - mówi Piotr Szlapa, wójt Dobrzenia Wielkiego. - Nie ukrywam, że idzie to bardzo ciężko ze względu na bardzo mały teren, bardzo duże zaludnienie. Ponadto mamy teren zalewowy, lasy i u nas jest bardzo mało takiej przestrzeni do ewentualnego rozwoju pod kątem przemysłu, jakiejś działalności, bo tego terenu po prostu zaczyna brakować. Ludzie chcą też żyć w odpowiednim klimacie, środowisku. Dodajmy, że do tej pory 52 z 71 gmin województwa opolskiego uchwaliło plan ogólny.- Zwróciliśmy się z pismem do ministra rolnictwa pokazując rozbieżności między tym, co widać w aplikacji suszowej, a tym, co widać na polach - mówi Piotr Pośpiech, wicewojewoda opolski, odnosząc się do sytuacji rolników na Opolszczyźnie. Susza jest jedynym zjawiskiem, którego nie szacuje komisja powoływana przez wojewodę.
- Nie tylko Izba Rolnicza, ale także producenci rolni zgłaszają się i mówią jak wygląda sytuacja w uprawach - mówi Piotr Pośpiech, wicewojewoda opolski. - Jest to sytuacja występująca w różnych regionach kraju. Odwołam się do przykładu z czerwca, gdzie doszło do zniszczenia owoców miękkich. W aplikacji nie da się zgłosić szkody polegającej na upałach czy suszy w postaci owoców, bo tego w aplikacji nie widać. Natomiast te owoce mówiąc obrazowo się zwyczajnie ugotowały i należało to potwierdzić w terenie. Ja nie wiem, czy tak będzie tym razem, ale widziałbym w tym jakieś rozwiązanie, żeby rzeczywiście pójść i stwierdzić stan faktyczny jeśli chodzi o uprawę kukurydzy. Przypomnijmy, samorząd rolniczy wnioskował do premiera o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, informując, że według szacunków straty poniesione przez rolników, mogą być większe niż podczas powodzi w 2024 roku. - W moim przekonaniu…Samorząd Rolniczy z Opolszczyzny apeluje do premiera o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. Rolnicy alarmują, że długotrwale występujące ekstremalne temperatury doprowadziły do ogromnych strat w produkcji rolnej. Przede wszystkim ucierpiały uprawy kukurydzy, buraka cukrowego i słonecznika.
- Sytuacja może być gorsza od tej, z którą mieliśmy do czynienia na skutek powodzi we wrześniu 2024 roku - mówi Jerzy Sewielski, prezes Izby Rolniczej w Opolu. - Ucierpiały buraki, soja, słonecznik, kukurydza tutaj najwięcej ucierpiała, ponieważ zawiązki kolb już dzisiaj są nie do odbudowania. Chcemy, aby komisje klęskowe mogły wyjść i szacować właśnie te szkody. W tej chwili aplikacja suszowa nie pozwala komisjom wyjść w pole, bo musi być to uargumentowane Instytutem Metrologii. Czyli kiedy jest 60 dni bez wody, IMGW ogłasza suszę i wtedy przez aplikację rolnik może składać wniosek o jakąkolwiek pomoc.Według aktualnych raportów województwo opolskiego jest objęte kolorem zielonym, co oznacza, że oficjalnie nie boryka się z suszą. - Wnioski do komisji nie uwzględniają kryterium ekstremalnie wysokich temperatur - dodaje Jerzy Sewielski. - Białko ścina się przy 40 stopniach i jeżeli nie ma wody, jeśli roślina…Niski poziom wody w polskich rzekach wpływa na pracę niektórych elektrowni. Z powodu suszy i ograniczonej ilości wody w Wiśle wykorzystywanej do chłodzenia Enea musiała w zeszłym tygodniu ograniczyć pracę bloków w elektrowniach w Kozienicach i Połańcu. Jak zapewnia jednak PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, podobnego zagrożenia nie ma w Elektrowni Opole.
Jak przekazuje Joanna Blewąska-Kołodziejczak ze spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, chodzi o zastosowany w opolskiej elektrowni system chłodzenia, który znacząco ogranicza zależność od aktualnego poziomu wody w Odrze.- Przy niekorzystnych warunkach hydrologicznych związanych np. z niskim stanem rzek należy wskazać przewagę bloków energetycznych z zamkniętym układem chłodzenia. Tak właśnie pracuje Elektrownia Opole. Dla porównania w układzie z otwartym obiegiem chłodzenia woda jest pobierana z rzeki lub innego dużego zbiornika np. jeziora czy morza i po przejściu przez skraplacze turbin zwracana jest z powrotem do środowiska. W chłodni kominowej bloku energetycznego pracującego w układzie zamkniętym mamy do czynienia jedynie z częściowym odparowaniem wody do atmosfery - informuje Joanna Blewąska-Kołodziejczak, koordynator ds. Relacji z Mediami i Komunikacji Zewnętrznej PGE Górnictwo i Energetyka…Opolscy przedsiębiorcy z większości branż oceniali w lipcu koniunkturę bardziej korzystnie niż w czerwcu. Tak wynika z raportu publikowanego co miesiąc przez Urząd Statystyczny w Opolu.
Największą poprawę nastrojów odnotowano w transporcie i gospodarce magazynowej (wzrost wskaźnika o 16,4), ale ta branża i tak ocenia sytuację rynkową bardzo źle. Z kolei największe osłabienie koniunktury stwierdzono w zakwaterowaniu i gastronomii (spadek wskaźnika o 3,5 miesiąc do miesiąca).- Najbardziej optymistyczne opinie formułują przedsiębiorcy prowadzący działalność w budownictwie (wskaźnik plus 7,3), a wartość wskaźnika jest powyżej średniej długookresowej (minus 5,8). Mimo największej poprawy koniunktury podmioty z sekcji transport i gospodarka magazynowa formułują najbardziej niekorzystne oceny (minus 20,4) - mówi Monika Bartel z Urzędu Statystycznego w Opolu. Na nastroje branży transportowej i magazynowej wpływają głównie rekordowe ceny paliw.Mieszkańcy Czyżowic dojadą przebudowaną trasą powiatową do swojej wioski, natomiast remont nawierzchni w samej miejscowości odbędzie się w późniejszym terminie z powodu planowanej budowy kanalizacji.
- Inwestycja rozwiąże problem przydomowych oczyszczalni ścieków i poprawi jakość życia mieszkańców - mówi Wiesław Kopterski, wiceburmistrz Prudnika. - Dlatego musimy dokumentację dokończyć oraz pomyśleć o zewnętrznym finansowaniu na to zadanie, a nie jest ono tanie. Są do przeprowadzenia remonty dróg. Będą mogły być dokonane w momencie, gdy ta kanalizacja zostanie zrealizowana. Mam nadzieję, że do końca tej kadencji Czyżowice będą miały kanalizację. Dokumentacja techniczna obejmuje przebudowę ponad 5 km drogi powiatowej, a dotychczas wykonano 3 km od prudnickiego ronda do Czyżowic.- Teraz realizowany będzie odcinek od tej wioski do granicy z gminą Biała - wyjaśnia wicestarosta prudnicki Janusz Siano. - Pozostanie nam odcinek wewnątrz wioski. Dlatego, że gmina Prudnik opracowuje dokumentację na budowę kanalizacji w Czyżowicach. Chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której nowa droga zostanie zniszczona, bo w…345 mieszkań przekazano w czerwcu do użytkowania w województwie opolskim. Z raportu Urzędu Statystycznego w Opolu wynika, że to o 156 więcej niż w czerwcu ubiegłego roku.
To oznacza wzrost na poziomie 82,5 procent. - Najwięcej lokali przekazali inwestorzy - deweloperzy - w w budownictwie przeznaczonym na sprzedaż i wynajem (150) i w budownictwie indywidualnym (104) - mówi Monika Bartel z Urzędu Statystycznego w Opolu.- Przed rokiem w tych formach budownictwa oddano odpowiednio 110 i 79 mieszkań. W czerwcu 2026 roku nie oddano do użytkowania nowych mieszkań spółdzielczych i zakładowych. Mieszkania oddane do użytkowania w województwie opolskim stanowiły 1,8 procent mieszkań oddanych w kraju.Patrząc szerzej, w pierwszym półroczu na Opolszczyźnie oddano do użytku 1551 mieszkań.- To jest o prawie 30 procent więcej niż przed rokiem. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku odnotowano wzrost liczby oddanych mieszkań w budownictwiespołecznym czynszowym o 15 razy, przeznaczonym na sprzedaż lub wynajem o 9,5 procent oraz indywidualnym o 5,1 procent.W tym okresie nie oddano do użytkowania mieszkań…3 złote za godzinę i 27 za cały dzień. Tyle będzie trzeba zapłacić za postój na nowym parkingu przy ul. Ozimskiej w Opolu.
Dotychczas był tam parking darmowy, ale stan nawierzchni był fatalny. Ogromne dziury, w których kierowcy niejednokrotnie uszkadzali swoje pojazdy. - To miejsce trzeba było uporządkować - informuje Katarzyna Oborska-Marciniak, wiceprezes Zakładu Komunalnego w Opolu. - Koszt to około 200 tysięcy złotych. Przede wszystkim wyrównanie terenu, by nie gromadziła się tam woda po każdym deszczu. Kwestie związane z oznakowaniem terenu. Na 72 miejsca parkingowe, cztery to miejsca dla osób niepełnosprawnych. Odpowiednio oznaczone i one są bezpłatne. Parking będzie działał od poniedziałku (10.08). Dodajmy, że za postój będzie można zapłacić gotówka lub kartą w dwóch parkometrach. W przeciwieństwie do strefy płatnego parkowania opłaty będą obowiązywać przez siedem dni w tygodniu. Nie będzie też darmowych 15 minut.28 tysięcy złotych straciła mieszkanka Krapkowic po telefonie od fałszywego konsultanta bankowego.
Ten poinformował kobietę, że jej oszczędności są zagrożone i że powinna je wypłacić. Udała się też do wpłatomatu, by zgodnie z instrukcja oszusta przelać pieniądze na 'bezpieczne konto'. - Miała przesłać pieniądze na numer konta telefonicznie dyktowany przez oszusta - mówi mł. asp. Dominik Wilczek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach. - Mężczyzna zapewniał, że pieniądze trafią na „bezpieczny rachunek”, a następnego dnia zostaną jej zwrócone. Dopiero po zakończeniu rozmowy i przekazaniu wszystkich oszczędności kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów. Dzięki szybkiej reakcji krapkowickich policjantów po zgłoszeniu kobiety o oszustwie część oszczędności zostało zablokowanych na rachunku bankowym i nie zostały przesłane do oszustów. W innym przypadku kwota strat mogłaby być jeszcze większa. Policjanci i przedstawiciele banków po raz kolejny informują, że…From the publisher's feed