Kiedy włączyłam po raz pierwszy odcinek Downton Abbey, wpadłam jak śliwka w kompot. Jak wielu z nas. Świetna obsada, estetyczne wnętrza, kostiumy, wydumane problemy wyższych sfer i wiernie ich wspierający służący - czego tu nie lubić? Teraz sama jestem babcią, jak Lady Violet, i cóż…nie mogę powiedzieć, żeby mnie wciąż jarał. Bo sęk w tym, że o ile sprzedawano Downton Abbey jako estetyczny bajkowy eskapizm, to nie jest niewinna bajka.
📌 Moja miejsca w sieci:
- blog: riennahera.com
- Instagram: @riennahera
- Facebook: Riennahera
👉 Zobacz też:
- moje książki:
Anglia. Czas na herbatę
Podróżniczka
Elfy Londynu
- mój e-book: Londyn z Riennaherą
- zapisz się na mój newsletter: Elfia Korespondencja
✉️ Kontakt:
- mail ogólny: [email protected]
- mail do współpracy: [email protected]