
Sign up to save your podcasts
Or


W 83. odcinku Kuba Baran i Marek Telecki biorą na warsztat finalne wersje systemów 27. Według nich to jedna z najlepszych premier od lat: mniej fajerwerków, więcej szlifu pod maską. Mówią o indeksowaniu, które nie zagrzewa telefonu, o oddzielnej głośności dla alarmów (koniec porannych zawałów ⏰), o nowościach w Zdjęciach, czyli poszerzaniu kadru i retuszu, oraz o korektorze w AirPodsach. Jest też mały bug w pierścieniach aktywności i easter egg z pso-krową 🐄. Niestety sporo funkcji Siri znowu omija Unię Europejską.
Na Macu: spójniejszy interfejs, mniej ikonek w menu, oceny gwiazdkowe w Zdjęciach, pełna rozdzielczość w albumach udostępnianych (która teraz zjada miejsce w iCloud) i wreszcie nagrywanie ekranu z dźwiękiem systemowym 🔊. Do tego dotykowy Sidecar, który rozbudza spekulacje o Macu z ekranem dotykowym, i pierwszy macOS bez wsparcia dla Inteli.
Na koniec watchOS 27, czyli nowy wybór aplikacji, utracony dwuklik koronką i żal po Ultra 1 odciętej od aktualizacji. Potem tvOS z Hi-Res do 24 bit/192 kHz i nowy Game Porting Toolkit 4.0. Słuchajcie, oceniajcie i dajcie znać, jak Wam się żyje z 27-ką! 🍏
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Kuba Baran - mastodon, email
Marek Telecki - email
00:00:00 Intro
Nagrywamy dzień po keynote, a w fotelu gościa siedzi ktoś, kogo dawno u nas nie było — Miłosz Staszewski. Zaczynamy od zmiany warty: John Ternus przejmuje stery po Timie Cooku, ze starej NEXTowej gwardii został właściwie sam Federighi, a pierwsza prezentacja nowego szefa trwała zaskakująco krótkie 80 minut. Przy okazji robimy uczciwy rachunek sumienia z rządów Cooka: od czterech kafelków na Apple.com w dniu jego nominacji, przez Apple Pay i AirPodsy, po Vision Pro, który zdaniem Miłosza wcale nie jest porażką, tylko zaliczką na przyszłość. 🍏
Potem przechodzimy do gwiazdy wieczoru, czyli składanego iPhone'a Duo. Rozkładamy go na części pierwsze: czemu SwiftUI i Liquid Glass powstały tak naprawdę dla tego urządzenia, skąd te wszystkie origami na WWDC, jak działa przełączanie się między trybami i czemu to ma być telefon „żywy" jak tamagotchi. Jest też o rzeczach mniej romantycznych: o cenie rzędu 16 tysięcy złotych, o ziarenku piasku między ekranami i o tym, kto właściwie jest klientem takiego sprzętu. Po drodze Miłosz opowiada, jak sprzedał iPhone'a 17 Pro Max, kupił dwa Airy, wyrzucił futerał i zaczął chodzić z iPhone'em 12 mini przypiętym do nadgarstka. Nie pytajcie. Znaczy: zapytajcie, my zapytaliśmy. 😅
Na koniec wchodzimy w software, czyli tam, gdzie robi się ciekawie i trochę gorzko. iOS 27 jest najszybszy i najbardziej kompletny od lat, ale najlepsze funkcje AI zobaczymy w Polsce co najwyżej przez szybę — z powodu regulacji i wciąż brakującego polskiego języka. Miłosz tłumaczy, dlaczego to problem nie tylko konsumentów, ale i całej polskiej branży deweloperskiej, i wyjaśnia, gdzie Apple naprawdę jest liderem: w lokalnym odpalaniu modeli, od iPhone'a po klastry Maców Studio. Jest też o zmianach dla adminów i firm, o subskrypcjach w zarządzanej dystrybucji i o tym, na jaki produkt Miłosz czeka najbardziej. Wchodźcie, jest gęsto. 🎧
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Kuba Baran - mastodon, email
Miłosz Staszewski - email
00:00:00 Intro
Pokaz Apple dopiero co się skończył, a my już siedzimy przy mikrofonach. Odcinek 81 to zwarta relacja na gorąco — dwóch prowadzących, pierwsze wrażenia i żadnego udawania, że mieliśmy tydzień na przemyślenia. Apple pokazało iPhone'y 18 Pro i Pro Max z procesorem A20 Pro w dwóch nanometrach, dwukrotnie większym Neural Engine, nowym systemem chłodzenia i głównym obiektywem ze zmienną przysłoną od 1.48 do 4.0. Do tego Apple Reference Image, czyli sposób na odróżnienie zdjęcia zrobionego telefonem od twórczości AI — w czasach, gdy telewizja podpisuje materiały „wygenerowane przez sztuczną inteligencję", pomysł zaskakująco sprytny. 🍏
Gwiazdą wieczoru jest jednak iPhone Duo — pierwszy składany telefon Apple, który wszyscy wewnętrznie nazywali Ultra i którego nazwy chyba nikt nie trafił w swoim iPhone'owym bingo. Rozkładamy go na części pierwsze: zawias ze stu elementów, cztery obiektywy, USB-C 3.0, IP68, modem C2, wyłącznie eSIM — i brak Face ID. Rozmawiamy o tym, co naprawdę zrobiło wrażenie, czyli o oprogramowaniu: doku i powiadomieniach przeniesionych na bok, sensownym wykorzystaniu obu ekranów i przejściach przy składaniu, przy których Remek podejrzewa udział postprodukcji. Marek podchodził do tego sceptycznie, ale po prezentacji rozważa już zakup. Remek miał listę deal breakerów ale szczęśliwie Apple nie trafiło w żaden. 📱
Zostają jeszcze zegarki, w których Ultra została potraktowana po macoszemu, a największa nowość — ciągłe nagrywanie dźwięku z transkrypcją 15 sekund wstecz i dziennikiem dnia — w Unii i tak nie zadziała. Są AirPodsy piątej generacji w dwóch bliźniaczych wersjach za 600 i 700 zł, ceny etui, przy których Marek przywołuje dywaniki do BMW, i szczera rozmowa o tym, co Apple przemilczało — bo Apple TV jak nie było, tak nie ma. Jest też krótka skarga na dżingle z prezentacji, po której obaj zaczynamy podejrzewać, że po prostu się starzejemy. Zapraszamy do słuchania — kolejny odcinek z głębszą analizą i w nieco niespodziewanym składzie już wkrótce. 🎧
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Marek Telecki - email
00:00:00 Intro
W poprzednim odcinku ustaliliśmy, jak i dlaczego piraciliśmy. Dziś Marek i Remek biorą się za pytanie znacznie mniej wygodne: jak z tym piractwem walczono i co z tego naprawdę zadziałało? Bo lista prób jest długa, a skuteczność bardzo różna. Zabezpieczenia, które karały głównie uczciwych — płyta obowiązkowo w napędzie, kod z instrukcji przy każdym uruchomieniu, a w wersji hardkorowej rootkit od Sony na oryginalnym krążku. Hologramy na kasetach. BSA jako straszak, po którym „panie prezesie, kupmy jednak licencję" nagle brzmiało bardzo przekonująco. I media, dzięki którym pirat z lokalnego spryciarza awansował na złodzieja. 😅
Ale w tle działała też marchewka, i to ona wygrała: kolekcjonerski, wypasiony Baldur's Gate od CD Projektu sprzedany w nakładzie, o jakim nikt nie śnił, oraz iTunes, w którym muzykę dało się kupić jednym kliknięciem, w dobrej jakości i bez ryzyka. Zdanie „pirat to źle obsłużony klient" okazało się chyba najlepszą strategią antypiracką w historii. 🥕 Problem w tym, że dziś ta obsługa znowu się psuje — i to jest druga połowa odcinka. Sony wycofuje się z nośników fizycznych, Nintendo zamyka sklepy z grami na 3DS-a i Wii U, kupione filmy potrafią zniknąć z bibliotek, a gry i aplikacje z pierwszych iPhone'ów po prostu wyparowały. Uruchomisz coś z DOS-a, nie uruchomisz czegoś sprzed dekady z App Store'a. 💾
Jest też o streamingu bez różowych okularów: pełne katalogi, które wcale nie są pełne, ekskluzywy, znikające tytuły, komunikat „niedostępne w twoim regionie" i pytanie, ile subskrypcji trzeba kupić, żeby obejrzeć wszystko. Do tego licencyjne absurdy (dwa własne komputery, dwie licencje?), Netflix walczący ze współdzieleniem konta, GOG jako chlubny wyjątek bez DRM-u i pytanie o pożyczenie e-booka koledze. Na koniec — zgodnie z tradycją z poprzedniego odcinka — szczery coming out obu prowadzących: co, kiedy i dlaczego jeszcze dziś ściągają, i dlaczego nie mają z tym większego problemu. 🏴☠️ Posłuchaj i napisz w komentarzu, czy twoim zdaniem rynek właśnie sam produkuje sobie nowych piratów.
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Marek Telecki - email
00:00:00 Intro
Siedemdziesiąty dziewiąty pierwiastek to złoto, ale odcinek jest o czymś dokładnie odwrotnym — o tym, jak przez dekady braliśmy rzeczy, za które nikt nie płacił 🏴☠️ Remek i Marek siadają do tematu piractwa i zaczynają od najbardziej niewygodnej części: własnego coming outu. Gry z giełdy, dyskietki kopiowane X-Copy u kolegi z Amigą, muzyka nagrywana z radia (z uprzejmą zapowiedzią prowadzącego, kiedy przełożyć kasetę na drugą stronę), instrukcje kserowane mimo czerwonej farby, filmy wymieniane na bazarze, gdzie naklejka rzadko zgadzała się z zawartością. Wszystko przed ustawą o prawie autorskim z 4 lutego 1994 roku, która dopiero wprowadziła w Polsce pojęcie własności intelektualnej w tym zakresie.
Potem robi się poważniej: dlaczego właściwie piraciliśmy? Padają konkretne powody — brak dostępności (COCOM, sprzęt tylko w Pewexie i Baltonie albo z przemytu, ZX Spectrum z mikrodrivem za cenę małego Fiata), ceny liczone w miesięcznych wypłatach, kompletny brak edukacji na temat legalności, gmatwanina licencyjna, a nawet fatalne przepisy podatkowe naliczane od nośnika, nie od treści. Prowadzący zwracają uwagę, że Polska nie produkowała piratów, tylko była rynkiem zbytu — kopie przyjeżdżały głównie z Niemiec, a na Zachodzie kwitły BBS-y i grupy ścigające się, kto szybciej i lepiej spakuje release.
Na koniec dwie strony bilansu 💾 Po stronie zysków: pokolenie, które nauczyło się softu, którego nigdy by nie kupiło, firmy wyrosłe z giełdy komputerowej i pirackiego obiegu, pierwsza polska lokalizacja (Syndicate, 1005 sprzedanych sztuk) oraz umowa z Electronic Arts na lokalne tłoczenie dyskietek. Po stronie strat: brak instrukcji i klawiszologii, wycięte filmiki z ripów, popsute kopie, wbudowane zabezpieczenia w stylu Lasermanii nie do przejścia na czwartym poziomie, no i zero wsparcia, gdy coś przestaje działać. To pierwsza część rozmowy — ciąg dalszy za kilka dni. Dajcie znać w komentarzach, jak to wyglądało u Was.
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Marek Telecki - email
00:00:00 Intro
Zaczynamy pogodnie: Apple ogłasza zmiany dla deweloperów w Unii Europejskiej. Znika Core Technology Fee, rozliczenia zostają uproszczone do czterech przypadków, prowizja w podstawowym App Store spada z 30 na 26 procent (a dla mniejszych deweloperów zostaje 15), alternatywne sklepy nie muszą już być prowadzone przez „developera w dobrej komitywie", a kwestie użytkowników poniżej 18 roku życia doczekały się wreszcie wyjaśnienia. Dwa kciuki w górę — ktoś w końcu usiadł do stołu zamiast robić na złość. Na podobną notatkę w sprawie Siri, cóż, jeszcze sobie poczekamy. 🤷
Potem robi się boleśnie. Krzysztof upuścił iPada Pro z M5 z jakichś trzydziestu centymetrów — prosto na rożek. Ekran działa, świeci, wszystko gra, pokruszyła się tylko zalaminowana szybka. Autoryzowany serwis wyjaśnił uprzejmie, że wymiana wyświetlacza w tym urządzeniu po prostu nie jest przewidziana, więc zostaje wymiana całego sprzętu — od jakichś siedmiu tysięcy w górę. Przy iPadzie kupionym osiem miesięcy wcześniej i wciąż na gwarancji arytmetyka robi się absurdalna. Idziemy więc dalej: AppleCare, które w polskim wydaniu jest tym samym co zwykła gwarancja, ubezpieczyciel oddający 120 zł z 700 zł naprawy, polisa operatora z limitem 1200 zł, wycięty katalizator wyceniony przez policję na 400 zł i serwis, który iPadów z M5 jeszcze nie tyka, bo „za nowe". Happy end przychodzi z najmniej oczekiwanej strony — jeden dzień i 1800 zł. Polak potrafi. Przy okazji wracamy do zapowiedzi Apple na raty od Klarny, reklam wchodzących do darmowych planów OpenAI, fali phishingu podszywającego się pod ChatGPT oraz błędu w 26.6, przez który zamknięcie klapki nie pauzowało odtwarzania (to jednak nie był nowy feature). 😅
Na koniec uciekamy od faktur i szkła w stronę książek. Sporo miejsca poświęcamy LitRPG — gatunkowi, w którym zgarbiony geek w końcu może pomachać mieczem. Jest podsumowanie całej siedmioczęściowej „Drogi szamana" (pierwsze cztery tomy połknięte w tydzień, ostatnie trzy już mocno naciągane), jest polski „Dungeon Crawler Carl" z kotem kradnącym każdą scenę, jest „Cooking with Disaster", „Level Up", „Świat przeistoczonych", „Primal Hunter" i szesnaście tomów, do których trzeba mieć naprawdę mocne postanowienie. Rozkminiamy też, ile części to złoty środek, dlaczego siódmy tom zwykle jest gorszy od trzeciego i czy warto w końcu przełamać się na angielski. Zapraszamy — rozdziały w odcinku są, więc nawet jeśli interesuje Was tylko jedna z tych historii, traficie prosto do niej. 🎧
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Krzysztof Nowicki - email
00:00:00 Intro
Siedemdziesiąty siódmy odcinek — czyli dwie siekierki, dwa tomahawki, ewentualnie ciupagi — robimy w duecie: Remek i Marek. 🪓🪓 Temat niby lekki, bo sezon ogórkowy, ale wyszło z tego całkiem serio: co się właściwie stanie, jeśli któregoś dnia stracimy dostęp do technologii, na której stoi nasza praca, szkoła i urząd. Punktem wyjścia jest Huawei, który od 2019 roku funkcjonuje bez błogosławieństwa Google i zamiast zniknąć z rynku, dorobił się własnego HarmonyOS-a — dziś już nie na smartfonach, ale i na komputerach.
Po drodze przeglądamy statystyki StatCountera (Windows ponad 71%, macOS niecałe 20%, Linux 7,5%, ChromeOS mniej niż 1,5% — serio!), zastanawiamy się, dlaczego kolejny rok Linuksa na desktopie znowu się nie wydarzył i czemu tańsze pomysły Microsoftu na Windowsa S też nie chwyciły. 📊 Sprawdzamy, czy Europa ma czym się pochwalić — okazuje się, że ARM, WWW, SSH, Linux, FFmpeg, MP3, GSM, Wi-Fi, no i paczkomaty jednak coś znaczą — tylko systemu operacyjnego jak nie było, tak nie ma. Jest też Tizen jako karta przetargowa Samsunga, Valve robiące Windowsa lepiej niż Windows, Estonia z backupem własnego państwa i OpenAI, które szykuje własny hardware. Wielki Brat 5.0 czeka. 👀
Kończymy dość nieoczywistym wnioskiem: własnego systemu chyba już nie napiszemy i trzeba się z tym pogodzić, ale usług, aplikacji i warstw pośrednich jest cała masa — i to tam warto grać, żeby nie być tym biednym wujkiem z gorszej dzielnicy. 🇪🇺 A jeśli uznacie, że gdzieś popłynęliśmy za bardzo — piszcie, nie obrażamy się. Wakacje, posypiemy głowę popiołem. 😄
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Marek Telecki - email
00:00:00 Intro
W świecie Apple cisza jak makiem zasiał praktycznie nic nowego się nie dzieje, więc tym razem robimy wycieczkę tam, gdzie naprawdę wrze: na rynek gier. A wrze głównie od cen. Xbox Series X i Series S w wersji terabajtowej podrożały o 200 euro, co w przypadku eSki oznacza skok z 400 na 600 euro, czyli równe 50% więcej za technologię, która ma już sześć lat. Zastanawiamy się, czy to naprawdę wina RAMmagedonu, czy raczej próba zasypania 10-procentowego spadku przychodów z treści i usług — i czy ktoś w Redmond nie zapomniał wpisać do arkusza zmiennej „a co, jeśli nikt tego nie kupi". W tle: ambitny plan nowej pani prezes o pół miliarda użytkowników dziennie do 2030 roku (Minecraft i Candy Crush pozdrawiają 👋), sojusz Xboxa z Metą oraz kreatywna arytmetyka, którą Microsoft ćwiczył już przy statystykach Edge'a.
Dalej jest jeszcze weselej. Sony obiecuje, że do marca 2027 cen nie podniesie, bo ma pamięci na hałdzie — tyle że PS5 Pro i tak kosztuje dziś 4999 zł zamiast 3000 zł sprzed czternastu miesięcy. Valve pokazało swoją kostkę, a przecieki o goglach VR mówią o 1100 dolarach na start i okolicach 2000 dolarów za „dorosły" zestaw. Sprawdzamy to znanym przelicznikiem: ile godzin trzeba przegrać, żeby wydatek miał sens (spoiler: przy pięciu tysiącach złotych to około tysiąca godzin). Rozmawiamy też o tym, dlaczego duzi wydawcy tną etaty tysiącami i zamrażają projekty, na które naprawdę czekaliśmy, podczas gdy na Steamie jedenastoosobowe studio wypuszcza tytuł ładniejszy niż niejedno AAA na premierę. Przy okazji łapiemy się za łby o AI w gamedevie — jeden z nas widzi narzędzie, drugi widzi problem. 🪓
Na koniec temat najcięższego kalibru: Sony planuje zakończyć tłoczenie płyt, sklepy dla PS3 i Vity się zamykają, a niedawne awarie PSN i Xbox Live pokazały, że nawet pobrana gra potrafi przestać działać, bo serwer miał gorszy dzień. Gadamy o tym, co się stanie z małymi sklepami growymi, o zniknięciu konkurencji cenowej, o Game Key Cards w Switchu 2, o planach Xboxa na zamianę starych płyt w cyfrowe klucze — i o tym, czy gry, skoro są sztuką, nie powinny kiedyś trafiać do domeny publicznej, tak jak myszka Miki, dzięki której powstała polska Mouse P.I. Detective. Zapraszamy — a jeśli coś Was zbulwersuje, dajcie znać. No i korzystajcie z rozdziałów, bo mają je już wszystkie odcinki, również archiwalne. 😉
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Krzysztof Nowicki - email
00:00:00 Intro
Świeży pozew Apple przeciwko OpenAI i io Products był dobrym pretekstem, żeby usiąść i przejść przez całą listę spraw sądowych — chronologicznie, od 1988 roku. Zaczynamy od starcia z Microsoftem i HP o elementy interfejsu, które Apple przegrało dość sromotnie (bo, jak się okazało, większość z nich sam wcześniej zalicencjonował, a resztę sąd uznał za oczywistą). Po drodze jest HTC jako straszak dla całego obozu Androida, Motorola, której procesory napędzały Maki przez dwie dekady, siedmioletnia wojna z Samsungiem, i Qualcomm, któremu Apple przez lata płaciło procent od wartości każdego telefonu. 💸
Wychodzi z tego dość konsekwentny wzorzec: firma, która dostarcza Apple komponenty, jest jednocześnie pozywana; a ugody na kilkaset milionów dolarów wyglądają jak drobne przy kontraktach, które te same firmy właśnie ze sobą podpisały. Zaglądamy też w miejsca, o których łatwo zapomnieć — Facebook wbudowany w iOS 6 na poziomie systemu, Google Maps jako sztandarowa funkcja iPhone'a, producent szafirowego szkła, który po współpracy z Apple po prostu przestał istnieć, i dekada pracy nad własnym modemem, która skończyła się układem C1.
Na koniec sprawy wciąż otwarte: Epic Games, który zmienił sporo w App Store i okazał się zaskakująco uparty, Masimo, które faktycznie zablokowało funkcję w Apple Watchu na terenie USA, i wspomniany OpenAI — gdzie w pozwie zabrakło pewnego nazwiska, choć wszyscy o nim myślą. Jeśli interesuje Was nie tyle kto komu zapłaci, ile co wypłynie w dowodach, to ten odcinek jest właśnie o tym. Zapraszamy — i dajcie znać w komentarzach, o którym pozwie powinniśmy opowiedzieć szerzej. 🎧
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Kuba Baran - mastodon, email
00:00:00 Intro
Wakacje w pełni, więc Marek i Remek siadają do mikrofonów, żeby odpowiedzieć na odwieczne pytanie: spędzać urlop Z technologią czy raczej z dala od niej? 🏖️ Prowadzący nie ukrywają, że są gadżeciarzami z krwi i kości — pamiętają czasy, gdy do wyjazdu wystarczyła papierowa mapa i dobry humor, ale dziś bez smartfona i internetu wiele rzeczy po prostu nie zadziała. Zamiast filozofować, robią to, co lubią najbardziej: rozkładają wakacyjny plecak na czynniki pierwsze.
W części sprzętowej przechodzą przez powerbanki, wielowyjściowe zasilacze i przejściówki (w tym zasilacz 12South z Find My), AirTagi do bagażu, cienkie kable Ubiquiti, routery podróżne, słuchawki nauszne Sony WH-1000XM6 kontra AirPods Pro 3, przystawkę AirFly Pro na lot przez ocean, iPada, Apple TV, a nawet Nintendo Switch 2 na deszczowe wieczory. 🔋🎧 Potem czas na software: aplikacje przewoźnika, VPN, apki transportu miejskiego i wynajmu aut, karty wielowalutowe pokroju Revoluta oraz eSIM-y i roaming, żeby po wylądowaniu od razu mieć internet. Nie brakuje też działu „analogowego" — poduszka podróżna, książka lub Kindle, scyzoryk, apteczka, wygodne (rozchodzone!) buty, bidon, papierowa mapa, EKUZ i stopery do uszu. 🧳
Na koniec pada jednak najważniejszy morał: cała ta technologia ma nam służyć, a nie przeszkadzać — bo istotą wyjazdu jest dobre towarzystwo, a nie liczba gadżetów w walizce. Prowadzący zapraszają też na Sillyventure, atarowskie copy party w Gdańsku (30 lipca – 2 sierpnia). Włóżcie słuchawki i posłuchajcie, zanim zaczniecie się pakować! 🎒
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Marek Telecki - email
00:00:00 Intro
From the publisher's feed

41 Listeners

2,146 Listeners

36 Listeners

7 Listeners

2 Listeners

44 Listeners

5 Listeners

42 Listeners

0 Listeners

3 Listeners

0 Listeners