Chyba nie ma drugiego smakołyku, który tam mocno kojarzyłby się z latem, jak właśnie lody. Na patyku, w rożku sprzedawane na gałki, w pucharku z owocami i bitą śmietaną, zakręcone włoskie i owocowe lub o smaku cola-coli wysuwane z tubki. Każdy znajdzie formę, która odpowiada mu najbardziej. Podobnie ze smakiem: od klasycznej wanilii, truskawki i czekolady przez pistację, cytrynę i solony karmel po dość kontrowersyjną gumę do żucia, bekon czy marchewkowe curry. Lody nie znają ograniczeń.
Jednak czy zastanawialiście się kiedyś, jak i kiedy to wszystko się zaczęło? Jakimi smakami zajadali się nasi przodkowie, a także dlaczego to właśnie włoskie gelato uchodzą za najlepsze lody na świecie? Ponadto co z lodami włoskimi łączy Margaret Thatcher oraz ile razy liże się jedną gałkę lodów?
O tym wszystkim usłyszycie w dzisiejszym odcinku podcastu ZMACZNEGO.
[transkrypcja odcinka znajduje się poniżej]
Linki, które mogą Ci się przydać:
Podcast ZMACZNEGO
https://zmacznego.com
Instagram
https://www.instagram.com/zmaczne.go/
Facebook
https://www.facebook.com/PodcastRADIOaktywny/
E-mail
Subskrybuj – słuchaj gdzie chcesz i kiedy chcesz
Subskrybuj: iTunes | RSS| Stitcher| Spotify
Zostań Patronem – dołóż swoją cegiełkę!
TRANSKRYPCJA
Jeśli żyliście w latach dziewięćdziesiątych to z dużym prawdopodobieństwem doskonale pamiętacie tę melodyjkę. To właśnie za jej sprawą wszystkie dzieciaki w okolicy wiedziały, że nadjeżdża ON! Żółty busik z lodami od Family Frost. Chyba nie ma drugiego smakołyku, który tam mocno kojarzyłby się z latem, jak właśnie lody. Na patyku, w rożku sprzedawane na gałki, w pucharku z owocami i bitą śmietaną, zakręcone włoskie i owocowe lub o smaku cola-coli wysuwane z tubki. Każdy znajdzie formę, która odpowiada mu najbardziej. Podobnie ze smakiem: od klasycznej wanilii, truskawki i czekolady przez pistację, cytrynę i solony karmel po dość kontrowersyjną gumę do żucia, bekon czy marchewkowe curry. Lody nie znają ograniczeń.
Jednak czy zastanawialiście się kiedyś, jak i kiedy to wszystko się zaczęło? Jakimi smakami zajadali się nasi przodkowie, a także dlaczego to właśnie włoskie gelato uchodzą za najlepsze lody na świecie?
O tym wszystkim usłyszycie w dzisiejszym odcinku podcastu ZMACZNEGO.
Historia lodów nie jest jednoznaczna. Nic jednak dziwnego, skoro ich początki datuje się nawet na cztery tysiące lat przed naszą erą! Przepraszam?? Tak, dobrze słyszycie. Według niektórych źródeł, mroźnym deserem cieszyli się już mieszkańcy Mezopotamii. Zatrudniano tam biegaczy, którzy pokonywali setki kilometrów, aby zdobyć śnieg oraz lód, którymi chłodzono napoje serwowane na ceremoniach religijnych oraz bankietach. Nawet w niektórych fragmentach biblii można znaleźć fragmenty mówiące o królu Salomonie, który uwielbiał pić chłodzone napoje w czasie żniw.
Pewnie zastanawiacie się teraz, jak radzono sobie bez dostępu do zamrażarek. W tym celu wykopywano głębokie doły, w których magazynowano śnieg oraz lód, a następnie zakrywano, np. słomą. Podczas wykopalisk archeologicznych odkryto takie „lodowe domy” w Chinach (VII w. p.n.e. choć mogły być używane kilkaset lat wcześniej) oraz w antycznym Rzymie i Grecji (III w. p.n.e.). To właśnie tam Aleksander Wielki delektował się mrożonymi napojami z dodatkiem miodu lub wina.
Nie ma wątpliwości, że śnieg z dodatkiem miodu nie do końca przypomina dzisiejsze lody. Jednak to, czym rozkoszowali się cesarze z dynastii Tang (między 618 a 907r. w Chinach) już bardziej kojarzy się z dzisiejszym odpowiednikiem. Do produkcji mlecznych lodo-podobnych przysmaków wykorzystywali oni mleko krowie, bawole lub kozie, które podgrzewali z dodatkiem mąki. Następnie dodawali kamforę, czyli aromatyczną` substancji zbieranej z wiecznie zielonych drzew. Jej dodatek wzmacniał teksturę oraz smak lodów. Otrzymaną masę umieszczano w metalowych rurkach, które opuszczano do wypełnionych lodem basenów, do momentu zamrożenia. Podobnie przebiega proces produkcji kulfi, czyli popularny