
Sign up to save your podcasts
Or


Pisała sztuki teatralne, recenzje, felietony. Występowała publicznie, wspierała potrzebujących, zarządzała instytucjami związanymi z literaturą. Mimo to, biografia Ireny Gombrowicz przez lata pozostawała nieznana. Może się to zmienić za sprawą poświęconej jej książki – choć, jak przekonuje autorka, Irena Gombrowicz ceniła „życie w ukryciu”.
Irena Gombrowicz przyszła na świat jako trzecie dziecko i pierwsza córka swoich rodziców – kilka lat później urodził się jej najmłodszy brat Witold. Choć rodzeństwo wychowywało się w dostatku, dom pozbawiony był miłości. Osobowość i historia matki odcisnęły piętno na całej czwórce, przede wszystkim na Irenie, która opiekowała się nią do końca życia.
W podradomskiej Wsoli znajduje się Muzeum Witolda Gombrowicza, w której także znajduje się pamiątka po Irenie. Audycja nagrana w Muzeum znajduje się tutaj.
Dwa najważniejsze kierunki w jej życiu wytyczają: życie religijne oraz silna potrzeba zaangażowania społecznego i działania na rzecz potrzebujących. Przez lata związana była z księgarniami oraz wydawnictwami – równolegle publikowała teksty, w tym sztuki teatralne dla młodzieży oraz recenzje.
Wojnę przetrwała w Warszawie, a po jej zakończeniu wraz z matką przeprowadziła się do Kielc, gdzie znów zaangażowała się w działalność wydawniczą. Jej bracia przez lata patrzyli na nią z lekceważeniem, nie doceniając jej wewnętrznej siły i zdecydowania. Tymczasem odegrała kluczową rolę w promowaniu twórczości Witolda. Zachowana korespondencja potwierdza, że z czasem siostra stała się jego najbliższą powierniczką.
W Audycjach Kulturalnych o książce „Starsza siostra. Biografia Ireny Gombrowicz” opowiedziała jej autorka, dr Aleksandra Gąsowska.
Do wysłuchania rozmowy zachęca Aleksandra Galant.
Dwadzieścia pięć lat od pierwszego wydania, na polskim rynku wydawniczym pojawiło się pierwsze tłumaczenie jednej z najważniejszych teorii amerykańskiego socjologa, Howarda S. Beckera.
„Światy sztuki” są próbą spojrzenia na proces powstawania dzieła, będącego wypadkową pracy wielu zaangażowanych osób. Sztuka w ujęciu Beckera staje się efektem zbiorowej pracy, a nie jedynie indywidualnego talentu.
Podstawą książki są publikowane na przestrzeni lat artykuły, w których autor charakteryzuje kolejne składowe teorii, takie jak konwencja czy etykietowanie. Becker zwraca też uwagę na niedokończoność dzieła sztuki, które żyje i zmienia się tak długo, jak jest interpretowane.
Rozmowa z tłumaczem książki, dr. Pawłem Tomankiem, socjologiem, antropologiem i tłumaczem książek związanym z Uniwersytetem Warszawskim, pozwala dowiedzieć się więcej na temat procesu tłumaczenia, który także wpisuje się w teorię światów sztuki.
Książkę wydało Narodowe Centrum Kultury.
Choć kawiarnie kojarzą się przede wszystkim z gwarem rozmów i bujnym życiem towarzyskim, to nad filiżankami parującej kawy rodziły się idee a także kształtowały się środowiska twórcze. O sile lokalnej tożsamości może świadczyć fakt, że przedmioty z kawiarni zachowały się w prywatnych kolekcjach do dziś.
Nowa wystawa w Muzeum w Gliwicach, stworzona we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie, przybliża fenomen kawiarni, skupiając się na tych funkcjonujących w latach 1900-1930 w Gliwicach, Krakowie i we Lwowie.
Kawiarniom poświęcony jest jeden z odcinków Kulturalnego Alfabetu Niepodległości – rozmowy ze Sławomirem Koprem możesz posłuchać tutaj.
Ekspozycja „Do Wiedeńskiej czy do Schnapki? Kawiarnie 100 lat temu” prezentuje też dzieła związane z krakowską bohemą – m.in. z twórczością Stanisława Wyspiańskiego, Witolda Wojtkiewicza, Leona Wyczółkowskiego i Jacka Malczewskiego. Wśród nich druki ulotne, plakaty, karykatury i reklamy, prezentujące życie artystyczne Krakowa w duchu secesyjnym i z wyraźnymi wpływami grafiki francuskiej.
Kilkadziesiąt lat później, jednym z najważniejszych kawiarnianych stolików w Polsce stał się ten w „Czytelniku”. O słynnej kawiarni rozmawiamy w tym odcinku.
Wystawę można oglądać w Muzeum w Gliwicach, w Willi Caro do 30 sierpnia.
Kuratorkami wystawy są Katarzyna Podniesińska, Magdalena Laskowska i Patrycja Gwoździewicz – która opowiedziała o niej w Audycjach Kulturalnych.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Muzeum w Gliwicach.
Wystawa „Rafał Malczewski. Narty, dansing, brydż” przybliża twórczość artysty, w szczególny sposób przyglądając się jego wielkiej miłości do Tatr, sportów zimowych, ale także kurortowych rozrywek, z których słynęło międzywojenne Zakopane.
Zanim Rafał Malczewski zdecydował się związać swoje życie z malarstwem, studiował, ku radości rodziców, filozofię, architekturę i argonomię. Jednak lata spędzone z ojcem w Wiedniu, pomogły mu wykształcić własny, charakterystyczny styl.
Najszczęśliwszy towarzysko i artystycznie czas Malczewski spędził w ukochanym Zakopanem. To moment, kiedy kuracjusze, wczasowicze, przybysze i tubylcy zachłysnęli się wolnością. Popularność zyskiwały nowe sposoby spędzania wolnego czasu, odkrycie różnych sportów zimowych, ale także moda na dancingi, jazz, gry karciane. Rafał Malczewski obserwował ów świat i dokumentował go z ogromną uważnością, ale także z poczuciem humoru.
Międzywojenne Zakopane jest tłem wydarzeń w filmie „Niebezpieczni dżentelmeni” – rozmowy o tej produkcji można wysłuchać tutaj: https://audycjekulturalne.pl/witkacy-zelenski-conrad-i-malinowski/
W 1939 r. Malczewskiemu udało się wyjechać z Polski, resztę życia spędził poza ojczyzną, podróżując po Ameryce Południowej i Kanadzie, gdzie w 1965 r. zmarł.
Wystawę pt. „Rafał Malczewski. Narty, dansing, brydż” można oglądać w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu do 31 maja 2026 r.
W Audycjach Kulturalnych opowiedziała o niej kuratorka, Magdalena Ewa Nosowska.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu/fot. Marcin Kucewicz
Najnowsza wystawa w Kordegardzie, galerii Narodowego Centrum Kultury, to zestawienie ze sobą aż 70 prac – rysunków Józefa Czapskiego oraz kolaży Grzegorza Kozery, zafascynowanego twórczością wybitnego kapisty. Wystawa związana jest z przypadającą w tym roku 130. rocznicą urodzin malarza, pisarza, krytyka i współtwórcy „Kultury” paryskiej.
Punktem wyjścia dla wystawy są rysunki Józefa Czapskiego. Artysta utrwalał w szkicownikach i notesach ulotne chwile – fragmenty pejzaży, sceny rodzajowe czy portrety – tworząc prace będące zapisem wrażeń, światła i nastroju. Jeden ze szkicowników, zawierający zapiski i szkice z podróży po Ameryce Południowej, miał według legendy zaginąć w latach 50.
To nie pierwsza wystawa poświęcona twórczości Czapskiego zorganizowana w Kordegardzie. O pracach pochodzących z prywatnych kolekcji można posłuchać tutaj.
W dialog z twórczością Czapskiego wchodzą kolaże Grzegorza Kozery, powstałe pod wpływem podróży artysty do
Argentyny, odbytej w ramach stypendium Narodowego Centrum Kultury. Choć Kozera wyruszył śladami Czapskiego, w swoich pracach nie odtwarza spojrzenia mistrza, ale wchodzi z nimi w dialog. W swoich kolażach wykorzystuje fragmenty reprodukcji dzieł sztuki, map, architektury i pejzażu, budując wielowarstwowe kompozycje, w których przenikają się różne epoki i znaczenia.
Choć obu artystów dzieli pokolenie i język artystyczny, łączy ich szczególna uważność wobec świata. Zestawienie rysunków Czapskiego i kolaży Kozery ukazuje ciągłość doświadczenia artystycznego – od bezpośredniego zapisu chwili po analityczne strategie obrazowania.
Wystawę „Południk 21. Czapski – Kozera” można oglądać w Kordegardzie do 14 czerwca 2026r. W Audycjach Kulturalnych opowiedzieli o niej kuratorka Katarzyna Haber oraz autor kolaży Grzegorz Kozera.
Powieść Wojciecha Chmielewskiego pozwala na odkrycie stolicy sprzed 30 lat a także na rozważania dotyczące jej kształtu i rzeczywistości za… niemal 300 lat. Jedno pozostaje niezmienne – wielka miłość do miasta.
Wojciech Chmielewski, znany przede wszystkim z krótkich form, zaprasza Czytelniczki i Czytelników do lektury powieści „Księżyc ma zapach Warszawy”. To misterna konstrukcja: opowieść o Jacku, niepełnosprawnym studencie historii, osadzona w latach 1988–1993, została uzupełniona futurystyczną wizją badań historyczki Nadii Chabrowej, żyjącej w XXIII wieku.
W Audycjach Kulturalnych rozmawialiśmy też o zbiorze opowiadań Chmielewskiego „Sylwia z Gibalaka”. Rozmowy można wysłuchać tutaj: https://audycjekulturalne.pl/wojciech-chmielewski-o-nowym-zbiorze-opowiadan/
Wyobrażenie na temat przyszłości to niezbyt optymistyczna wizja świata podzielonego między dwa mocarstwa: Rosję i Chiny. Groteska miesza się z rozpaczą, humor przesłania beznadzieję.
O książce „Księżyc ma zapach Warszawy” opublikowanej przez Państwowy Instytut Wydawniczy opowiedział w Audycjach Kulturalnych Autor, Wojciech Chmielewski.
Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie prezentuje pierwszą w historii tak szeroką prezentację dorobku artystycznego tej karpackiej społeczności. Obejmuje twórców uznanych, takich jak Andy Warhol, Epifaniusz Drowniak (Nikifor) czy Jerzy Nowosielski oraz artystki i artystów funkcjonujących dotąd poza głównym nurtem.
Wystawa przywraca widzialność twórczości Łemków (nazywanych także Rusinami Karpackimi), która przez lata pozostawała poza głównym nurtem sztuki europejskiej. Udowadnia, że nie jest ona folklorystyczną ciekawostką, lecz żywą, autonomiczną i wielowymiarową częścią kultury – opierającą się na duchowym dziedzictwie Karpat oraz czerpiącą ze współczesnej estetyki.
Wystawa nie ucieka od trudnych historycznych doświadczeń: przymusowych migracji, asymilacji, obozu w Talerhofie oraz akcji „Wisła”. Pamięć o tych traumatycznych wydarzeniach powraca w pracach artystek i artystów oraz w przedmiotach codziennego użytku pochodzących z łemkowskich/rusińskich domów.
Ekspozycja „Formy obecności. Sztuka Łemków/Rusinów Karpackich” przełamuje wieloletnią ciszę. Przywraca głos tym, którym przez dekady go odmawiano, pokazuje, że dziedzictwo Łemków/Rusinów Karpackich nie tyle powraca, ile konsekwentnie trwa – mimo prób jego unieważnienia i asymilacji – jako żywy element współczesnej kultury.
Wystawę można oglądać do 30 czerwca 2026 r.
W Audycjach Kulturalnych opowiedzieli o niej jej twórcy: Michał Szymko oraz Agnieszka Kleszcz.
Nie jest rankingiem ani przeglądem: to katalog tytułów, które w szczególny sposób współtworzyły polską kulturę, wyobraźnię i pamięć. Projekt Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualny w pionierski sposób analizuje polską kinematografię, zapraszając do tego nie tylko ekspertów, ale także miłośników kina.
Na liście znajdziemy „Akademię Pana Kleksa” czy „Wielką podróż Bolka i Lolka”, w przeciwieństwie do „Ziemi Obiecanej”. Wszystko z powodu unikatowych kryteriów, które decydują o tym jakie filmy trafiły do zestawienia. Na stronie filmu czytamy: „Różnorodność form i gatunków pozwala odsłonić pełnię pamięci audiowizualnej, unikając ograniczenia jej wyłącznie do kanonizowanych arcydzieł”. Doceniane były także pionierskie rozwiązania technologiczne a także aspekt społeczny i zakorzenienie w zbiorowym doświadczeniu.
Lista została stworzona w 2025 r., z okazji 70-lecia FINA. Wówczas trafiło na nią 70 filmów. Od 2026 roku proces selekcji stał się cykliczny: każdego roku dodawanych będzie 10 nowych tytułów, nie młodszych niż 20-letnie. Część wyborów będzie dokonywana w drodze plebiscytu, dzięki czemu publiczność współtworzy Listę.
O projekcie opowiedział dyrektor Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualnego, Tomasz Kolankiewicz.
Nowa wystawa w Filharmonii Łódzkiej poświęcona jest niezwykłej relacji jej patrona z rodzinnym miastem. Przywołuje początki jego muzycznej drogi, prezentuje też artystyczną aktywność w mieście swojego urodzenia, w którym koncertował aż 34 razy.
Nazywany królem pianistów i obywatelem świata, podziwiany i oklaskiwany na obu półkulach, wspominając lata artystycznej kariery, wydarzenia, miejsca i ludzi, z którymi był związany, zawsze z wielkim sentymentem mówił o Łodzi, wracając wspomnieniami do przeżyć, jakie w jego pamięci z tym miastem się wiązały. Podkreślał też często, że zawsze czuł, iż w Łodzi ma swoją publiczność, która nigdy go nie zawiedzie, dodając, że jest ona także najbardziej wymagająca.
Ważną częścią wystawy „Artur Rubinstein – Moja łódzka publiczność” są wiadomości prezentujące powojenne dzieje koncertów Artura Rubinsteina w Łodzi, a zwłaszcza ostatnie koncert, który odbył się 30 maja 1975 roku. Wszyscy, którzy odwiedzą wystawę, będą mogli poznać wspomnienia grających w tym koncercie muzyków oraz niewidoczne dla publiczności wydarzenia, które w związku z koncertem rozegrały się za kulisami.
Kuratorem wystawy jest archiwistka i badaczka Bożena Pellowska-Chudobińska, która opowiedziała o niej w Audycjach Kulturalnych.
Ekspozycja „Artur Rubinstein – Moja łódzka publiczność” jest dostępna od 23 stycznia 2026 r.
Foto: Artur Rubinstein z żoną podczas wieczorku w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie przy ul. Pięknej 10 w ramach VI Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Fotograf: Stefan Deptuszewski, 1960. Odwzorowanie cyfrowe obiektu fizycznego. Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, Sygn. F. 1569 [3]”).
Wystawa „Fragmenty rzeczywistości” prezentuje prace jednego z najważniejszych przedstawicieli polskiego malarstwa ekspresyjnego. Ekspozycja ukazuje różnorodne sposoby postrzegania świata, w których odbijają się osobiste doświadczenia Ratajskiego.
Sławomir Ratajski należy do tego pokolenia artystów, które bezwarunkowo zaufało malarskiemu medium., czyniąc je jedynym i wyłącznym narzędziem swojej wypowiedzi w polu sztuki. Przełom lat osiemdziesiątych z rewolucją „Solidarności” i w konsekwencji restrykcjami stanu wojennego był zarazem najbardziej owocnym okresem w twórczości młodego artysty.
Na wystawie można zobaczyć prace powstałe głównie w ostatniej dekadzie, a także jedno z kluczowych dzieł wczesnego okresu twórczości artysty – „Pochylony obywatel” , obraz namalowany w czasie stanu wojennego. Centralnym punktem ekspozycji jest monumentalne „Fragmenty rzeczywistości”, czyli osiemnaście płócien malowanych przez siedem lat (2018–2025). Dominuje tu kolor – intensywny, wibrujący, spływający kaskadą różów, zieleni, żółcieni. Wyabstrahowane formy prezentowane na ciemnym tle działają jak świetlne impulsy – punkty orientacyjne w bezkresie przestrzeni.
W kameralnej, wyciszonej przestrzeni małej sali prezentujemy obraz w trzech częściach: „Przychodzą i odchodzą” – obraz dotyka spraw ostatecznych. Pamięć, zapomnienie, życie i śmierć splatają się w nim w jedną, nieoczywistą całość.
Wystawę Sławomira Ratajskiego „Fragmenty Rzeczywistości” można oglądać w Kordegardzie Galerii Narodowego Centrum Kultury do 29 marca 2026 r.
Kuratorką ekspozycji jest Dorota Monkiewicz.
W Audycjach Kulturalnych opowiedział o niej autor prac, artysta Sławomir Ratajski.
Fot. NCK / Wojciech Dobrogojski
From the publisher's feed

3 Listeners

42 Listeners

11 Listeners

31 Listeners

6 Listeners

2 Listeners

2 Listeners

2 Listeners