Pandemia, wojna i wzrost cen zmieniły wszystko.
Zaledwie dwanaście kilometrów od granicy Małgorzata Michoń od ponad dwudziestu lat pracuje na targowisku granicznym w Hohenwutzen.
Dla wielu Niemców to miejsce tanich zakupów. Dla niej i jej rodziny – źródło utrzymania, wspólnota i małe „złote Eldorado”. Opowiada o mroźnych zimach z temperaturą minus siedemnastu stopni, o barierach językowych i zabawnych nieporozumieniach, o stałych klientach z Niemiec podróżujących kamperami – i o tym, jak handel potrafi łączyć ludzi bardziej niż polityka ich dzieli.
Dziś wiele stoisk stoi pustych. Rynek walczy o przetrwanie.
Mimo to Małgorzata wierzy, że granice powinny pozostać otwarte, a ludzie zawsze znajdą sposób, by się porozumieć.
To osobista historia o pracy, godności i polsko-niemieckim sąsiedztwie.