
Sign up to save your podcasts
Or


Klątwa wiedzy (ang. course of konwlegde) jest błędem poznawczym i powodem wielu problemów komunikacyjnych. Występuje również podczas pisania książek. Czy dokładnie jest i jak się objawia? Dlaczego jest niebezpieczna dla fabuły powieści? Jak jej unikać? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym szóstym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #WarsztatPisarski.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/klatwa-wiedzy/
Polecajka książkowa:
Linki do powiązanych tematów:
Klątwa wiedzy polega na tym, że posiadając określoną wiedzę na dany temat, nie uświadamiamy sobie, że ktoś inny może jej nie posiadać. Jest to błąd poznawczy, który może prowadzić do nieporozumień, stosowania skrótów myślowych, posługiwania się zbyt technicznym językiem. W przypadku pisania ma dość spore znaczenie, ponieważ course of knowledge wpływa na to, jak czytelnik zrozumie i zinterpretuje Twój tekst.
Skąd się bierze klątwa wiedzy?
Klątwa wiedzy często też wynika po prostu ze stosowania skrótów myślowych i nieuświadamiania sobie, że nasi czytelnicy są dość zróżnicowaną grupą osób, o różnej wiedzy, doświadczeniu życiowym, wykształceniu, pochodzący z różnych kręgów kulturowych.
Jak klątwa wiedzy może wpływać na pisanie książek?
Jak poradzić sobie z klątwą wiedzy podczas pisania książki?
Klątwa wiedzy utrudnia zrozumienie tekstu. Ale łatwo można jej uniknąć, jeśli po prostu pomyślimy o czytelniku, zastanowimy się, jak może odebrać to, co napisaliśmy. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o unikaniu klątwy wiedzy podczas pisania!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Zanim zaczniesz pisać książkę, mogą dopaść Cię wątpliwości – czy warto się za to zabierać? Cóż, pisanie nie jest łatwe, bo to długi i wieloetapowy proces, ale przynosi wiele korzyści. Dzięki niemu rozwijasz się, możesz wyżyć się kreatywnie, podzielić swoimi przeżyciami czy opiniami. A jeśli jesteś ekspertem, to możesz opakować swoją wiedzę w konkretny produkt. Jakie są inne powody, dla których warto napisać własną książkę? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym piątym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #zŻyciaPisarza.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/czy-warto-pisac-ksiazki-13-powodow/
Polecajka książkowa:
Linki do powiązanych tematów:
Pisząc książkę, możesz dać upust swojej wyobraźni i skonstruować świat przedstawiony, którym będziesz rządzić. Nie będzie tu miejsca na nudę, rutynę, szarości dnia codziennego. Sterujesz wszystkim, ćwicząc przy tym warsztat pisarski, ucząc się kreowania fabuły, sylwetek bohaterów, opisywania emocji, budowania napięcia. Stajesz się lepszym pisarzem, testujesz też różne techniki pisarskie. Pracujesz na sobą i się rozwijasz.
Podczas pisania rozwijasz też swoją wiedzę, uczysz się przeprowadzać research, zbierać informacje. Stajesz się ekspertem w określonej dziedzinie, kwestii, którą chcesz opisać w swojej książce. Także nie tylko czytanie rozwija wiedzowo – pisanie też. Czasem będzie to wymagało sprawdzenia od Ciebie poprawności pisowni, a czasem weryfikacji określonych faktów, zdarzeń, liczb i zjawisk.
Książka to także dobre narzędzie do dzielenia się przeżyciami, opiniami, tym, co myślisz o świecie. Nie musisz wyrażać swojego zdania otwarcie – mogą to robić za Ciebie bohaterowie. W ten sposób przepracowujesz swoje emocje i uczucia, mocne wydarzenia, które Cię spotkały, ale i wpływasz na życie innych ludzi. Nierzadko inspirujesz ich do działania – spełniania marzeń, podejmowania ryzyka, decyzji.
Jeśli jesteś ekspertem i zastanawiasz się, czy napisać książkę pokazującą Twoją specjalizację, metodę, podejście do danego tematu, to przy okazji:
Jak widzisz, istnieje bardzo wiele powodów, dla których warto napisać własną książkę. Nie ma co rezygnować z marzeń, gdy zdarza się chwila załamania. Trzeba po prostu działać! Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o redakcji książki!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Korekta autorska to praca nad poprawkami redaktora, które naniósł na naszą książkę oraz proces autokorekty, samodzielnej weryfikacji naszego tekstu. Nie jest to etap przyjemny, ale konieczny, aby historia była spójna i dobrze się ją czytało. Jak wygląda proces korekty autorskiej z wydawnictwem? Kiedy i jak przeprowadzać autokorektę? Jak pracować samodzielnie z literówkami i lukami fabularnymi? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym czwartym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #zŻyciaPisarza.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/korekta-autorska/
Polecajka książkowa:
Linki do powiązanych tematów:
Korektę autorską można rozumieć jako:
Jak wygląda proces korekty autorskiej realizowanej z wydawcą?
Podczas korekty najczęściej będziesz pracować na edytowalnym dokumencie (MS Word), znacznie rzadziej zdarza się praca na pliku PDF.
Jak przeprowadzić autokorektę?
Na jakie błędy zwracać uwagę? Na literówki, brak spójności fabularnej, weryfikację faktów, całą warstwę językową, bohaterów, opisy miejsc akcji, zbyt przydługie fragmenty zwalniające akcję, związki frazeologiczne, wyrażenia, pisownię dialogów. Generalnie im więcej rzeczy wyłapiesz samodzielnie, tym lepiej. Tekst zyska na jakości, a ty być może w ten sposób przekonasz wydawcę do zainteresowania się Twoją propozycją wydawniczą.
Etap korekty autorskiej nie jest łatwy, ale jest niezbędny do poprawy tekstu przed oddaniem ich na ręce czytelników. Pracuj skrętnie nad tekstem i nie stresuj się za bardzo pokreśloną książką, którą otrzymasz od redaktora. Wspólnie pracujecie nad lepszą jakością Twojej powieści. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o redakcji książki!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Redakcja i korekta książki to jeden z końcowych etapów procesu wydawniczego. Jest to dość trudny krok dla pisarzy, ponieważ otrzymują swoje dzieło z masą poprawek, przez które trzeba przejść i je zaakceptować. Czym tak właściwie różni się redakcja od korekty powieści? Dlaczego autorzy ją źle znoszą? Jak poradzić sobie dobrze z weryfikacją językową i logiczną książki? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym trzecim odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #zŻyciaPisarza.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/redakcja-i-korekta-ksiazki-porady-dla-pisarza/
Polecajka książkowa:
Linki do powiązanych tematów:
Jakie są różnice między redakcją a korektą książki?
Jeśli książka wydawana jest przez wydawnictwo, pisarz najczęściej współpracuje z redaktorem. Wspólnie przechodzą rozdział po rozdziale, zdanie po zdaniu. W przypadku korekty ten kontakt może być mniejszy, a wyłapanie literówek może odbywać się poza ingerencją pisarza. W przypadku self-publishingu to autor decyduje, czy korzysta z redakcji, korekty, czy obu tych działań. I w zależności od wybranej opcji współpracuje mocniej z redaktorem, korektorem lub obiema osobami.
Dlaczego redakcja i korekta książki jest najczęściej trudnym etapem dla pisarza? Ponieważ autorzy:
Najważniejszym jednak powodem jest to, że nikt z nas nie lubi być ocenianym, a krytykę, szczególnie czegoś tak osobistego jak własnej książki, odbieramy jak krytykę nas – naszej osoby. Warto jednak pamiętać, że zadaniem redaktora jest podrasowanie tekstu, poprawa naszego dzieła, a nie ocenianie nas, autorów, i wytykanie błędów dla samego celu ich wytykania.
Jak radzić sobie z redakcją książki?
Warto również zadbać o przygotowanie książki do redakcji – popracować samodzielnie z tekstem, wyłapać jak najwięcej błędów, pochylić się nad linią fabularną. Ale nawet jeśli wydajesz książkę samodzielnie, nie rezygnuj z korekty. Dzieło warto dopracować, zanim trafi do czytelników. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o redakcji książki!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Wiele osób marzy o tym, aby zostać pisarzem. Tworzenie historii i przelewanie ich na papier to doskonała „praca” dla osób twórczych. Jak zacząć taki „zawód” wykonywać? Nie ma jednej określonej ścieżki kariery, wytycznych co do studiów, kursów czy doświadczenia? Jak więc zostać pisarzem? Czy każdy może rozpocząć karierę pisarską? Jakimi wskazówkami się kierować, by rozwinąć się jako autor książek? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym drugim odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #zŻyciaPisarza.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/jak-zostac-pisarzem/
Linki do powiązanych tematów:
W mojej opinii pisarzem jest każdy, kto pracuje nad książką, czy to na etapie koncepcyjnym, czy już ją pisze. Nieważne, czy robi to dla siebie i pisze do szuflady, czy jest już wydawanym autorem. Liczy się sam fakt pisania, podejmowania aktywności twórczej. W związku z tym pisarzem może być każdy bez względu na wiek, doświadczenie, wykształcenie, obecnie wykonywany zawód.
Moim zdaniem możemy też wyróżnić 5 typów pisarzy. Mamy:
Jakie wykształcenie powinien mieć pisarz? Generalnie nie trzeba ukończyć konkretnych studiów, aby pisać świetne książki. Jeśli zastanawiasz się nad kierunkiem, to:
By zostać pisarzem, nie trzeba też ukończyć specjalnych kursów, choć oczywiście są one pomocne, bo rozwijają warsztat pisarski. Można skorzystać także z konsultacji, mentoringu czy coachingu, czy sięgać po książki o pisaniu. Upewnij się tylko, że dany zakres materiału jest dla Ciebie interesujący, zanim kupisz daną pozycję lub zapłacisz za udział w kursie. Podobnie upewnij się, że coach odpowiada Ci osobowościowo.
Najważniejsze wskazówki, które pomogą Ci zostać pisarzem:
Jeśli chcesz zostać pisarzem, nastaw się, że nie będzie to droga prosta. Praca nad książką wymaga wytrwałości, a samo zaistnienie na rynku książki wymaga często cierpliwości i oczekiwania na odpowiedź wydawcy. Pisarzem jednak zostajesz już w momencie rozpoczęcia pracy nad książką, a następnie możesz dalej rozwijać się pisarsko. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o ścieżce pisarskiej!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Pisanie serii książek ma nieco inną specyfikę niż pisanie tzw. jednotomówek, czyli powieści zamykających się z fabułą w jednym tomie. Co jest łatwiejsze do przygotowania? Jakie plusy i minusy mają standalone novels, a jakie cykle książek? Co preferują czytelnicy i kiedy tak naprawdę warto zdecydować się na napisanie własnej sagi? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym pierwszym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #WarsztatPisarski.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/seria-ksiazek-czy-pojedyncze-powiesci/
Linki do powiązanych tematów:
Cykl książek to nic innego jak kilka powieści powiązanych ze sobą np. bohaterem, miejscem akcji, wspólnym motywem, wątkiem przewodnim. Od jednotomówek, czyli pojedynczych powieści, różni je to, że historię opowiadamy na przestrzeni kilku tomów, mając okazję do rozwoju osobowości bohaterów, pokazaniu ich zmiany, zaognienia konfliktu lub też skupieniu się na innych postaciach, które w pierwszej części były tymi pobocznymi. Pozostajemy w tym samym świecie, klimacie, sposobie prowadzenia narracji. W kontekście wielotomowych historii możesz spotkać się z pojęciami typu cykl, saga, seria. Ja je stosuję zamiennie.
Największe różnice w pisaniu powieści jednotomowych a serii książek polegają m.in. na:
Pisanie standalone novels daje dużą swobodę – każda książka to nowa historia, więc wszystko możesz zbudować od nowa. Nie musisz się także trzymać jednego gatunku i sposobu prowadzenia narracji – możesz testować różne rozwiązania. Ale musisz być na tyle kreatywny, aby kolejne jednotomówki nie były do siebie podobne i żebyś nie popadł w schematyczność.
Serie z kolei dają możliwość poobcowania z bohaterem, pokazania go w pełnej krasie, wprowadzenia trudności w jego życiu i ukazania, jak sobie z nimi radzi. Możemy też korzystać z wypracowanych już zabiegów prezentowania historii, nawiązywać do wcześniejszych wątków, rozwijać je. Najlepsze jest jednak to, że spędzamy czas z ulubioną postacią. Cykle mają też oczywiście swoje wady – podczas pisania trzeba korzystać z notatek, być uważnym, żeby nie pomylić wcześniejszych faktów, no i trzeba z jednej strony być konsekwentnym w dopasowaniu książki do stylu serii, a z drugiej nie popaść w zbyt dużą rutynę i monotonię opowieści.
Czy można przejść z pisania jednotomówek na pisanie cyklów? Tak. Możesz zaplanować sobie serię od postaw, a możesz też zmienić pojedynczą powieść w cykl. Zastanów się tylko, czy Twoja historia ma potencjał, żeby ją rozbudować na sagę, bohaterowie są na tyle ciekawi, że chcesz z nimi dalej przebywać, masz też niedomknięte wątki, które możesz w kolejnych częściach eksplorować i opisać. Pełną checklistę znajdziesz na moim blogu.
Pisanie polega na eksperymentowaniu. Nie inaczej jest w przypadku rozpoczynania pracy nad serią książek. Zastanów się, czy Twoja historia ma do tego potencjał, czy jesteś gotowy obcować z jednym bohaterem przez dłuższy czas oraz czy masz pomysł na rozwój tej postaci. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o self-publishingu!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Pisanie serii książek ma nieco inną specyfikę niż pisanie tzw. jednotomówek, czyli powieści zamykających się z fabułą w jednym tomie. Co jest łatwiejsze do przygotowania? Jakie plusy i minusy mają standalone novels, a jakie cykle książek? Co preferują czytelnicy i kiedy tak naprawdę warto zdecydować się na napisanie własnej sagi? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym pierwszym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #WarsztatPisarski.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/seria-ksiazek-czy-pojedyncze-powiesci/
Linki do powiązanych tematów:
Cykl książek to nic innego jak kilka powieści powiązanych ze sobą np. bohaterem, miejscem akcji, wspólnym motywem, wątkiem przewodnim. Od jednotomówek, czyli pojedynczych powieści, różni je to, że historię opowiadamy na przestrzeni kilku tomów, mając okazję do rozwoju osobowości bohaterów, pokazaniu ich zmiany, zaognienia konfliktu lub też skupieniu się na innych postaciach, które w pierwszej części były tymi pobocznymi. Pozostajemy w tym samym świecie, klimacie, sposobie prowadzenia narracji. W kontekście wielotomowych historii możesz spotkać się z pojęciami typu cykl, saga, seria. Ja je stosuję zamiennie.
Największe różnice w pisaniu powieści jednotomowych a serii książek polegają m.in. na:
Pisanie standalone novels daje dużą swobodę – każda książka to nowa historia, więc wszystko możesz zbudować od nowa. Nie musisz się także trzymać jednego gatunku i sposobu prowadzenia narracji – możesz testować różne rozwiązania. Ale musisz być na tyle kreatywny, aby kolejne jednotomówki nie były do siebie podobne i żebyś nie popadł w schematyczność.
Serie z kolei dają możliwość poobcowania z bohaterem, pokazania go w pełnej krasie, wprowadzenia trudności w jego życiu i ukazania, jak sobie z nimi radzi. Możemy też korzystać z wypracowanych już zabiegów prezentowania historii, nawiązywać do wcześniejszych wątków, rozwijać je. Najlepsze jest jednak to, że spędzamy czas z ulubioną postacią. Cykle mają też oczywiście swoje wady – podczas pisania trzeba korzystać z notatek, być uważnym, żeby nie pomylić wcześniejszych faktów, no i trzeba z jednej strony być konsekwentnym w dopasowaniu książki do stylu serii, a z drugiej nie popaść w zbyt dużą rutynę i monotonię opowieści.
Czy można przejść z pisania jednotomówek na pisanie cyklów? Tak. Możesz zaplanować sobie serię od postaw, a możesz też zmienić pojedynczą powieść w cykl. Zastanów się tylko, czy Twoja historia ma potencjał, żeby ją rozbudować na sagę, bohaterowie są na tyle ciekawi, że chcesz z nimi dalej przebywać, masz też niedomknięte wątki, które możesz w kolejnych częściach eksplorować i opisać. Pełną checklistę znajdziesz na moim blogu.
Pisanie polega na eksperymentowaniu. Nie inaczej jest w przypadku rozpoczynania pracy nad serią książek. Zastanów się, czy Twoja historia ma do tego potencjał, czy jesteś gotowy obcować z jednym bohaterem przez dłuższy czas oraz czy masz pomysł na rozwój tej postaci. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o self-publishingu!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Pisanie serii książek ma nieco inną specyfikę niż pisanie tzw. jednotomówek, czyli powieści zamykających się z fabułą w jednym tomie. Co jest łatwiejsze do przygotowania? Jakie plusy i minusy mają standalone novels, a jakie cykle książek? Co preferują czytelnicy i kiedy tak naprawdę warto zdecydować się na napisanie własnej sagi? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym pierwszym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #WarsztatPisarski.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/seria-ksiazek-czy-pojedyncze-powiesci/
Linki do powiązanych tematów:
Cykl książek to nic innego jak kilka powieści powiązanych ze sobą np. bohaterem, miejscem akcji, wspólnym motywem, wątkiem przewodnim. Od jednotomówek, czyli pojedynczych powieści, różni je to, że historię opowiadamy na przestrzeni kilku tomów, mając okazję do rozwoju osobowości bohaterów, pokazaniu ich zmiany, zaognienia konfliktu lub też skupieniu się na innych postaciach, które w pierwszej części były tymi pobocznymi. Pozostajemy w tym samym świecie, klimacie, sposobie prowadzenia narracji. W kontekście wielotomowych historii możesz spotkać się z pojęciami typu cykl, saga, seria. Ja je stosuję zamiennie.
Największe różnice w pisaniu powieści jednotomowych a serii książek polegają m.in. na:
Pisanie standalone novels daje dużą swobodę – każda książka to nowa historia, więc wszystko możesz zbudować od nowa. Nie musisz się także trzymać jednego gatunku i sposobu prowadzenia narracji – możesz testować różne rozwiązania. Ale musisz być na tyle kreatywny, aby kolejne jednotomówki nie były do siebie podobne i żebyś nie popadł w schematyczność.
Serie z kolei dają możliwość poobcowania z bohaterem, pokazania go w pełnej krasie, wprowadzenia trudności w jego życiu i ukazania, jak sobie z nimi radzi. Możemy też korzystać z wypracowanych już zabiegów prezentowania historii, nawiązywać do wcześniejszych wątków, rozwijać je. Najlepsze jest jednak to, że spędzamy czas z ulubioną postacią. Cykle mają też oczywiście swoje wady – podczas pisania trzeba korzystać z notatek, być uważnym, żeby nie pomylić wcześniejszych faktów, no i trzeba z jednej strony być konsekwentnym w dopasowaniu książki do stylu serii, a z drugiej nie popaść w zbyt dużą rutynę i monotonię opowieści.
Czy można przejść z pisania jednotomówek na pisanie cyklów? Tak. Możesz zaplanować sobie serię od postaw, a możesz też zmienić pojedynczą powieść w cykl. Zastanów się tylko, czy Twoja historia ma potencjał, żeby ją rozbudować na sagę, bohaterowie są na tyle ciekawi, że chcesz z nimi dalej przebywać, masz też niedomknięte wątki, które możesz w kolejnych częściach eksplorować i opisać. Pełną checklistę znajdziesz na moim blogu.
Pisanie polega na eksperymentowaniu. Nie inaczej jest w przypadku rozpoczynania pracy nad serią książek. Zastanów się, czy Twoja historia ma do tego potencjał, czy jesteś gotowy obcować z jednym bohaterem przez dłuższy czas oraz czy masz pomysł na rozwój tej postaci. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o self-publishingu!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Self-publishing (samopublikowanie) polega na wydaniu książki samodzielnie z pominięciem tradycyjnego wydawnictwa. Ma swoje plusy (większe zarobki) oraz minusy (autor staje się też wydawcą i managerem), ale z pewnością pomaga zaistnieć na rynku książki. Jakie są rodzaje self-publishingu? Z jakimi kosztami należy się liczyć? Kiedy warto wydać książkę samodzielnie? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #zŻyciaPisarza.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/self-publishing/
Linki do powiązanych tematów:
Self-publishing to sposób na samodzielne wydawanie książki przez pisarza, który wchodzi wtedy w rolę managera, wydawcy i oczywiście twórcy. Mamy tu większą samodzielność i decyzyjność, ale przy okazji i większą odpowiedzialność finansową czy za doprowadzenie całego projektu do końca. Wyróżnia się różne rodzaje samopublikowania od czystego self-publishingu, po subsydiowane publikowanie, współpracę z wydawnictwami vanity czy druk na żądanie.
Wydawanie książek we własnym zakresie ma swoje wady i zalety. Do plusów self-publishingu można zaliczyć niezależność decyzyjną, krótki czas wprowadzenia książki na rynek, większe przychody ze sprzedaży, swoboda w dysponowaniu prawami autorskimi. Minusy to z kolei konieczność poniesienia kosztów wydania, odpowiedzialność za wszystkie etapy procesu wydawniczego, poświęcanie czasu na prace organizacyjne, a nie pisanie, wchodzenie w rolę wydawcy i managera, zajmowanie się sprawami księgowymi i najczęściej konieczność założenia działalności gospodarczej. Problemem jest także niekorzystne postrzeganie self-publishingu i ocenianie autorów korzystających z tego modelu za grafomanów i pisarzy pozbawionych talentu.
Proces self-publishingu przebiega następująco:
Self-publishing nie jest tani – koszty wydania mogą wynieść nawet kilkanaście tysięcy złotych. Wiele zależy od tego, jaki będzie nakład, jak obszerna jest książka, czy sami realizujemy część etapów (np. przygotowujemy okładkę, działania promocyjne), czy decydujemy się tylko na wersję elektroniczną. Nie warto oszczędzać na korekcie i redakcji, bo sami – jako pisarze – nigdy nie sprawdzimy po sobie tak dokładnie tekstu, jak zrobi to doświadczony redaktor.
Samopublikowanie ma wiele wad, ale i zalet, a sprawdza się przede wszystkim wtedy, gdy traktujemy książkę jako dodatkowy produkt, mamy już stałe grono odbiorców lub koniecznie chcemy zrealizować marzenie o wydaniu książki. Nie jest to jednak model dla każdego, bo wymaga sporego zaangażowania pisarza. Warto zawsze przemyśleć wszystkie za i przeciw, podliczyć koszty, zanim zdecydujemy się na ten model. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o self-publishingu!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
Trudność w rozpoczęciu pisania nowej książki, strony, zdania nazywa się syndromem pustej strony. Stan ten nie jest równoznaczny z brakiem weny czy kryzysem pisarskim. To bardziej chwilowa niemoc twórcza. Jakie są jej przyczyny? Jak można przezwyciężyć syndrom białej kartki? Kiedy lepiej sobie odpuścić i odpocząć? O tym wszystkim posłuchasz w czterdziestym dziewiątym odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #zŻyciaPisarza.
Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/syndrom-pustej-kartki/
Linki do powiązanych tematów:
Syndrom pustej kartki nie zawsze jest oznaką poważnego problemu. To raczej chwilowa niedyspozycja, brak motywacji do pisania, brak warunków czy chęci. W odróżnieniu od kryzysu pisarskiego można go zdecydowanie łatwiej pokonać, wdrażając skuteczne rozwiązania zapobiegawcze oraz doraźne metody. Nie jest również powiązany z weną twórczą, która po prostu ułatwia pisanie, pozwala wprowadzić się we flow pisarskie.
Przyczynami syndromu pustej strony może być:
Ważne, aby rozpoznać u siebie przyczynę syndromu białej kartki, by wdrożyć skuteczne rozwiązania. Czasem powodów tego stanu może być kilka. W takiej sytuacji najlepiej przetestować kilka metod.
Jak zapobiegać syndromowi pustej strony? Wypracuj higienę pisania.
Gdy syndrom pustej strony dopadnie Cię podczas pisania, zastosuj rozwiązania doraźne:
Syndrom pustej strony zdarza się wszystkim pisarzom, nie tylko debiutantom. Trzeba po prostu zastanowić się nad tym, co nas stopuje, a następnie zastosować rozwiązania dopasowane do przyczyny problemu. Zaintrygowany? Konieczniewysłuchaj odcinka podcastu i poznaj skuteczne sposoby na syndrom białej kartki!
Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: [email protected].
From the publisher's feed