Nagranie powstało kiedyś, aktualnie czuję się super fajnie, ale wrzucam smutek, bo uważam, że to dobry odcinek :D
Wspominam w odcinku o Mapa Poziomów Świadomości Hawkinsa, ja mam opracowanie tego w formie graficznej, gdzie jest opisane smutek, a nie żal i ma on częstotliwość 75, złość 150, Juhu, lepiej siedzieć w złości niż w smutku ;) bo potem do góry idziemy i np. odwaga ma 200, a rozsądek 400, miłość 500, radość 540 :)
Artykuł, o którym wspominam pod koniec link może kiedyś opowiem dokładnie o tym artykule bo ciekawy jest.
Czy smutek zawsze musi odnosić do doświadczenia z przeszłości albo dzieciństwa, naprawdę często tak jest, szczególnie jeśli mamy coś "nie uleczonego" i mamy odtworzenie wzorca w dorosłym życiu. Ale oczywiście możemy być smutni, tak jak mówię w odcinku bo zwykła proza życia. Zawsze to można sprawdzić. "zwykły" smutek dość szybko przechodzi, możemy sobie dość łatwo przetransformować tą emocję, albo sama jakoś przejdzie. Smutek, który odnośni nas do doświadczenia z przeszłości i odnosi nas do czegoś np. z dzieciństwa nie przechodzi z dnia na dzień, albo często regularnie wraca.
Do pracy własnej z "wewnętrznym dzieckiem" polecam książkę: Powrót do swego wewnętrznego domu - Bradshaw John
Piosenki jednak nie podlinkuje na razie, zachowam dla siebie :) a wykonawczyni się zgodziła.
Miłego słuchania i nie smutkajcie się <3