Kto nie ma wciśnięte pięćdziesiąt złotych pod etui telefonu „na czarną godzinę”? ;) Bogactwo nie jest grzechem, ale uczy nas niebezpiecznej niezależności. Przez całe życie ćwiczymy się w kupowaniu rozwiązań, aż w końcu zapominamy, jak prosić o to, czego kupić się nie da.
Dzisiaj o tym, co dzieje się z nami, gdy całe życie uczymy się mówić: „Poradzę sobie, mam środki”. Kupisz dom, ale nie ciepło rodzinne. Kupisz świetną opiekę, ale nie kupisz nieśmiertelności. Co się stanie, gdy staniesz przed czymś, czego za żadne pieniądze nie da się kupić?
Rozważanie oparte na Ewangelii św. Mateusza (Mt 19, 23-30).