Refleksja moralna to w mojej pracy codzienność. Jednak zwykle nie mam bodźca aby pomyśleć o niej w kontekście szkolnym. Zwykle mówi się w nim o metodach, relacji, wartościach. Jednak czytając „The righteous mind” naszła mnie refleksja o roli krzywdy w edukacji moralnej. Rozważam problem wspólnoty moralnej zbudowanej na krzywdzie oraz możliwe wykluczenie z niej osób, które nie doświadczyły tych samych krzywd. Myślę o tym w kontekście wychowania jako rodzic, nauczyciel i nauczyciel akademicki. Każda z tych ról to inne spojrzenie, ale mam wrażenie, że ta nieskończona refleksja może być przydatna tym, którzy pracują profesjonalnie z ludźmi.