
Sign up to save your podcasts
Or


Dzisiejszy artykuł jest przeznaczony dla osób, które zostały oszukane przez wykonawcę lub firmę budowlaną i chcą wiedzieć, jakie kroki należy podjąć, aby nastraszyć i ukarać oszusta i odzyskać pieniądze.
Kilka tygodni temu zostałem zaproszony przez telewizję Polsat do programu „Państwo w Państwie” jako doradca budowlany, aby porozmawiać o oszustwach budowlanych popełnionych przez pewną firmę budowlaną z Rybnika.
Poszkodowanych osób jest prawdopodobnie ponad 100, a proceder trwał latami. Przed programem rozmawiałem z kilkoma poszkodowanymi osobami. Są załamani – naciągacz zabrał im oszczędności życia. Wiele osób zostało bez pieniędzy i rozgrzebaną budową, nie mają siły ani możliwości, aby ją dokończyć.
Marzenie o budowie domu zamieniło się w koszmar.
W programie „Państwo w Państwie” brał udział prawnik dr Mateusz Mickiewicz, który przed wejściem na antenę porozmawiał z poszkodowanymi i udzielił im wielu wartościowych wskazówek. Zaproponowałem Panu Mateuszowi przeprowadzenie wywiadu, podczas którego przekaże cenne rady osobom, które zostały oszukane.
Z artykułu dowiesz się:
Program można obejrzeć na stronie Polsatu:
https://panstwowpanstwie.polsatnews.pl/odcinek/totalny-cwaniak/
Więcej informacji na temat tej sprawy, nazwę firmy oraz imię i nazwisko właściciela znajdziecie w tym artykule w serwisie Rybnik.com.pl.
Możesz obejrzeć cały wywiad w serwisie YouTube lub przeczytać ten, napisany na jego podstawie, artykuł.
Najważniejsze: nie grozimy oszustowi i go nie wyzywamy.
Owszem, jest minimalna szansa, że naciągacz się przestraszy i odda pieniądze, ale w praktyce takie groźby są po prostu nieskuteczne. Oszust zapewne wcześniej słyszał gorsze rzeczy i po prostu Cię zignoruje.
Co gorsza – groźby są karalne i możesz za to zostać pozwany!
Art. 190 § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Nie ma znaczenia, że grozisz osobie, która Cię skrzywdziła! Wiem, że wydaje się to nieuczciwe, ale takie mamy prawo – jeżeli zagrozisz pobiciem osobie, która Cię oszukała, to możesz trafić do więzienia.
Nie możesz też grozić, że „jeżeli nie zapłacisz, to pójdę do prokuratury lub założę Ci sprawę karną” – taka groźba to także przestępstwo!
To wszystko tłumaczy, dlaczego oszuści to zwykle spokojni, a wręcz często bardzo mili ludzie. Wiedzą, że gdyby zachowywali się agresywnie, to mogliby trafić do więzienia – nie za oszustwo, ale właśnie za groźby karalne.
Nie warto też opowiadać o swojej trudnej sytuacji rodzinnej lub materialnej licząc na to, że zmięknie mu serce. On nie jest dobrym człowiekiem i nie jest czuły na krzywdę ludzką. Nie ma co liczyć, że nagle się nad nami ulituje.
Jedyne, czego taki ktoś się boi, to konsekwencji i osób, które podejmują konkretne działania.
Nie warto więc myśleć o tym, jak nastraszyć oszusta, a lepiej skoncentrować się na realnych i skutecznych krokach.
Tak! Masz możliwość wyrażenia własnego zdania dotyczącego przedsiębiorstwa. Możemy oceniać pracę i napisać, że zostało coś źle zrobione.
Opinia musi być:
Możesz napisać, że firma budowlana (konkretna nazwa, imię i nazwisko właściciela) wykonała źle fundamenty i nie przystąpiła do kolejnego etapu prac – o ile masz umowę lub inny dowód (np. opinię rzeczoznawcy).
Nie możesz grozić i pisać, że im nogi powyrywasz.
Możesz także napisać opinię o osobie prywatnej, np. glazurniku, który nie prowadzi działalności gospodarczej, a z którego prac nie byłeś zadowolony.
Glazurnik, który wykonuje działalność gospodarczą, a jej nie zarejestrował, sam narusza przepisy prawa. Tym samym, jeżeli działalność ma charakter zorganizowany i stały traktujemy go jako przedsiębiorcę i możemy analogicznie oceniać jego działalność. – dr Mateusz Mickiewicz
Wbrew groźnej nazwie jest to tylko… prośba. Wykonawca w ten sposób próbuje wywrzeć nacisk psychiczny, abyśmy bali się, że sprawa pójdzie do sądu. Tymczasem nic nam nie grozi.
Tak, wykonawca może złożyć pozew o naruszenie dóbr osobistych, jeżeli uważa, że ucierpiało jego dobre imię. W Polsce każdy może pozwać każdego. Nie oznacza to jednak, że wykonawca to zrobi!
Wykonawcy po przeczytaniu negatywnej opinii nie szykują się walki sądowej, bo to dla nich tylko koszty i stracony czas. Poza tym to wykonawca wie, że najpewniej przegrałby proces.
To on musi udowodnić przed sądem, że Twoja opinia jest niezgodna z prawdą więc jeżeli była ona rzetelna i masz potwierdzenie swoich słów w postaci umów, e-mail, SMS-ów, to naprawdę nie ma się czego obawiać!
Informujmy się o nierzetelnych wykonawcach! Sam w serwisie umieściłem negatywne opinie o wykonawcach: o stolarzu oraz firmie budowlanej.
Napisz co najmniej 10 komentarzy i sprawdź za kilka tygodni, czy dalej są. Jeżeli jakieś zniknęły, to napisz kolejne – zajmie Ci to 30 minut, a możesz uratować inne osoby przed nawiązaniem współpracy z oszustem.
Możesz też napisać do mnie – może opublikuję dane wykonawcy na blogu?
Tak zrobiłem z nierzetelnym wykonawcą z Poznania. Opisałem historię współpracy i podałem pełne dane wykonawcy. Warto przeczytać ten artykuł: Nierzetelny wykonawca.
W powyższym artykule oprócz danych wykonawcy podałem także nazwę spółki zarejestrowanej na brata oszusta oraz dane prokurenta spółki, który wprowadzał w błąd klientów.
Kilka tygodni po publikacji, otrzymałem dwa pisma od prawnika z żądaniem usunięcia danych. Nie chodziło o dane wykonawcy – jak wspomniałem, takie dane miałem prawo publikować. Chodziło o dane drugiej spółki oraz imię i nazwisko prokurenta.
Okazuje się, że:
a) Prokurent lub pracownicy nie odpowiadają za działania spółki i nie można ujawniać ich danych – może to być uznane za naruszenie dóbr osobistych. Jeżeli zostawiłbym w artykule imię i nazwisko prokurenta, to mógłbym zostać zmuszony do usunięcia danych, a nawet do wypłaty odszkodowania.
W związku z tym, że w omawianej sprawie, to nie ja zostałem pokrzywdzony, usunąłem te dane. Gdyby jednak sprawa dotyczyła mnie, to raczej ujawniłbym dane prokurenta, ponieważ brał on bezpośredni udział w oszustwie (na co mam dowody) i liczyłbym na to, że sąd oddali takie powództwo i uzna, że działałem w interesie społecznym.
b) Możemy zwykle informować o tym, że wykonawca założył nową spółkę, ponieważ dane w rejestrach (KRS i CEIDG) są jawne. Trzeba jednak być ostrożnym: co innego, jeżeli oszust niedawno założył spółkę, w której ma 100% lub większość udziałów, a co innego, jeżeli jest mniejszościowym wspólnikiem spółki, która istnieje od lat.
Podsumowując:
Komentarz lub opinia powinny zawierać dokładne dane wykonawcy:
To bardzo ważne! Zbyt często widzę negatywne opinie typu: „Oszukał mnie Mietek z Częstochowy – stolarz! Uważajcie na niego!” Taka opinia jest bezwartościowa, skoro nie wiadomo, o kogo chodzi.
Mamy 2 prawne sposoby bronienia swoich racji:
Przy działaniu cywilnoprawnym pozywamy daną osobę i dochodzimy od niej odpowiedzialności za szkodę.
W idealnym świecie idziemy do sądu, sąd wydaje korzystny wyrok, składasz wniosek do sądu o nadanie klauzuli wykonalności, przekazujesz klauzulę wykonalności komornikowi i komornik ściąga pieniądze od dłużnika.
W praktyce ma to kilka wad. Sprawa sądowa może się ciągnąć latami. W sprawach o prawa majątkowe przy wartości przedmiotu sporu ponad 20 000 złotych pobiera się opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej jednak niż 200 000 złotych.
Przy tym uzyskanie korzystnego wyroku nie oznacza, że będziesz mógł go wyegzekwować. Dłużnik może być niewypłacalny i komornik nie odzyska pieniędzy.
Sprawa cywilna jest więc czasochłonna, kosztowna i stresująca. Niestety – może być naszą jedyną formą obrony, o czym za chwilę.
Przy działaniu karnoprawnym składamy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokuratura sprawdzi, czy osoba w chwili zawierania umowy chciała wprowadzić nas w błąd.
Skąd ta motywacja? Załóżmy, że mamy do czynienia z kimś, kto ukrył swój majątek.
Działanie cywilnoprawne nie przestraszy takiej osoby. Będzie wiedziała, że nawet przy niekorzystnym wyroku, komornik nie ściągnie z niego pieniędzy. Czuje się więc bezpiecznie i nie ma żadnej motywacji do spłacenia zobowiązań.
Działanie karnoprawne może przestraszyć oszusta. Ryzyko trafienia do więzienia może sprawić, że „nagle” znajdzie środki pozwalające na spłacenie zobowiązania i dobrowolnie podda się karze.
Pozwany może umówić się z prokuratorem, że dostanie karę w zawieszeniu i obowiązek naprawienia szkody, a jeżeli szkody nie naprawi w wyznaczonym czasie, to trafi do więzienia.
Działanie karnoprawne jest szybsze, lepsze, tańsze i bardziej skuteczne, więc warto z niego korzystać, jeżeli tylko mamy taką możliwość.
Jeżeli jednak Prokuratura uzna, że dane zdarzenie nie jest przestępstwem, to odmówi wszczęcia postępowania lub umorzy śledztwo, to w takim przypadku pozostaje Ci tylko droga cywilna.
Wybór drogi postępowania zależy od tego, czy zachowanie wykonawcy wyczerpuje znamiona oszustwa.
Ustalenie tego, czy mamy do czynienia z oszustwem czy też nie, wpływa na to, czy powinniśmy założyć sprawę cywilną czy złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Art. 286 Kodeksu Karnego:
„Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”
Oznacza to, że oszustem można nazwać osobę, która w trakcie zawierania umowy wiedziała, że tej umowy nie wykona lub nie ma do tego wystarczających umiejętności, kompetencji lub narzędzi. Ważny jest motyw działania sprawcy.
W praktyce nie jest łatwo stwierdzić, czy dana osoba jest oszustem według definicji z Kodeksu Karnego.
Wykonawca wziął zaliczkę na budowę domu i „zapadł się pod ziemię”. Jest to oszustwo, jeżeli wykonawca podczas zawierania umowy wiedział, że nie rozpocznie budowy i przywłaszczy pieniądze.
Stolarz wziął zaliczkę na budowę schodów, nie przystąpił do realizacji i nie chce zwrócić zaliczki. Tłumaczy się, że nie może zwrócić zaliczki: pieniądze mu ukradli, a kłopoty zdrowotne nie pozwalają mu dokończyć zlecenia.
Jeżeli stolarz ma dowody na swoje słowa, to raczej nie zostanie uznany przez sąd za oszusta, ponieważ w trakcie zawierania umowy nie myślał o tym, aby Cię oszukać.
Właściciel firmy budowlanej okłamał Cię informując o dużym zespole doświadczonych pracowników, wieloletnim doświadczeniu i setce wybudowanych domów. W praktyce firma nie miała pracowników, wybudowała tylko kilka domów.
Sąd może uznać, że doszło do oszustwa, ponieważ właściciel firmy wprowadził Cię w błąd na skutek czego niekorzystnie rozporządziłeś własnym mieniem. Ale uwaga – jeżeli nie masz dowodu na kłamstwo właściciela firmy, to sąd nie dopatrzy się znamion oszustwa.
Dlatego wszystkie obietnice wykonawców należy mieć na piśmie – w umowie lub chociażby w korespondencji e-mail.
Właściciel firmy informuje Cię, że nie odda Ci pieniędzy, bo nie jest wypłacalny, ale następnego dnia podpisuje umowę z kolejnym klientem i bierze od niego dużą zaliczkę. Takie zachowanie może być uznane jako oszustwo.
Widać wyraźnie, jak trudna jest kwalifikacja czynu. Jak ocenić motywację sprawcy? Jak udowodnić, że ktoś chciał nas naciągnąć od samego początku?
To trudne pytania i dlatego z całego serca polecam kontakt z prawnikiem, który specjalizuje się w prawie budowlanym i ma doświadczenie w podobnych sprawach. Dobry prawnik najpierw spędzi z Tobą mnóstwo czasu, pozna sprawę, ustali, jakie masz dowody na potwierdzenie Twoich słów.
Jeżeli potwierdzi, że dane zachowanie wyczerpuje znamiona oszustwa – napisze dobre zawiadomienie. A dobre zawiadomienie zwiększa Twoją szansę na odzyskanie pieniędzy.
Nie warto oszczędzać na prawniku!
Jeżeli tylko to możliwe, korzystajmy z możliwości jakie daje postępowanie karne.
Tak, możesz złożyć na Policji zawiadomienie o przestępstwie, ale nie polecam tego rozwiązania.
Jeżeli pójdziesz nieprzygotowany na Policję, to:
Dodatkowo wizyta w Komisariacie Policji może być bardzo stresująca – policjanci często odmawiają przyjęcia zawiadomienia lub zniechęcają twierdząc, że należy iść z tym do sądu.
Informacyjnie: Policjant ma obowiązek przyjąć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa! Mojemu znajomemu odmówili złożenia zawiadomienia w 2 komisariatach policji. Zawiadomienie zostało przyjęte dopiero gdy powiedział policjantowi, że rozmawiał z prokuratorem i poprosił, abym przekazał mu jego dane, aby mógł złożyć zawiadomienie o niedopełnieniu obowiązków służbowych. Podziałało…
Uważam, że zamiast udać się do najbliższego komisariatu Policji, lepiej jest napisać przemyślane zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w porozumieniu z prawnikiem.
Od razu powiem, że odradzam samodzielne pisanie takich zawiadomień. Sprawa jest zbyt poważna, aby zajął się nią laik.
W teorii sprawa wygląda prosto: znajdujesz wzór zawiadomienia w internecie, uzupełniasz dane oszusta, opisujesz swoją historię i wysyłasz do Prokuratury.
W praktyce:
Kiedyś myślałem, że wystarczy powiadomić Prokuraturę o przestępstwie, a ona wszystkim się zajmie. Trzeba Prokuraturze niejako wszystko podać „na tacy”, czyli:
Można się denerwować na to, że to nie tak powinno wyglądać i że to Prokuratura powinna przeprowadzić śledztwo, ale im bardziej szczegółowe będzie zawiadomienie, tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy.
Osoba czytająca Twoje zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa inaczej podejdzie do listu, w którym ktoś opowiada bardzo szczegółowo całą historię współpracy z wykonawcą, którą można byłoby zamknąć w 3 zdaniach, a inaczej do sformalizowanego dokumentu, który wskazuje Prokuraturze jakie czynności powinna rozważyć.
Wbrew pozorom – da się!
Kiedyś stosowana była tylko tak zwana skarga pauliańska – to pozew cywilny składany przez wierzyciela przeciwko osobie trzeciej, która uzyskała korzyść od dłużnika. Skarga ta uniemożliwiała przeniesienie nieruchomości ze sprawcy przestępstwa na osobę mu najbliższą. Wada tego sposobu postępowania to długi proces sądowy.
Od kilku lat stosuje się równolegle także konfiskatę rozszerzoną, która pozwala prokuratorowi zablokować majątek osób powiązanych ze sprawcą przestępstwa. Ten majątek może posłużyć do naprawienia szkody, którą nam wyrządzono. Umiejętne skorzystanie z konfiskaty rozszerzonej może doprowadzić do faktycznego odzyskania naszych pieniędzy.
Konfiskatę rozszerzoną stosuje się w sytuacji, gdy sprawca osiągnął korzyść majątkową w wysokości powyżej 200 000 złotych. Uwaga – liczy się całkowita korzyść majątkowa – jeżeli oszukał 5 osób po 50 000 złotych, to w takim przypadku można zastosować konfiskatę rozszerzoną.
Uwaga: W artykule nie omawiam kontrowersji, które budzi konfiskata rozszerzona. Pozwala ona Prokuraturze zablokować konta uczciwie prowadzonej spółki, a niektórzy prawnicy uważają, że jest niezgodna z Konstytucją. Jest to jednak dobre narzędzie, jeżeli zostanie wymierzone w oszukańczą spółkę.
Można z tego wyciągnąć wniosek, aby nie płacić gotówką za roboty budowlane.
Po gotówce nie ma śladu. Możemy mieć problem z udowodnieniem przekazania oszustowi pieniędzy i to nawet, gdy mamy podpisane potwierdzenie przyjęcia gotówki:
Jeżeli robisz przelew, to sprawa jest prosta – dołączasz do zawiadomienia potwierdzenia przelewów dzięki czemu Prokuratura będzie mogła prześledzić ich dalszą drogę.
Płacenie gotówką jest więc ryzykowne. Albo wybieramy bardziej ryzykowny sposób płatności, albo wybieramy większy spokój.
Warto poszukać innych poszkodowanych, aby zwiększyć szansę na ukaranie sprawcy i odzyskanie pieniędzy.
Wpisz w wyszukiwarkę imię, nazwisko i nazwę firmy prowadzonej przez oszusta. Wpisz NIP, numer telefonu, adres, a nawet numer rejestracyjny jego auta.
Skorzystaj z wyszukiwarki internetowej (np. Google), dołącz do grup budowlanych na Facebooku – warto założyć konto tylko w tym celu. Na Facebooku znajdziesz często negatywne opinie, których nie ma nigdzie indziej.
Sposób działania:
Myślę, że najtrudniejszym etapem jest przekonanie osób pokrzywdzonych do aktywnego działania na rzecz odzyskania pieniędzy i ukarania nieuczciwego wykonawcy.
Bardzo często inni poszkodowani:
Musisz mieć wiele cierpliwości, aby przekonać poszkodowanych do wspólnej walki. Możesz użyć następujących argumentów:
„Jeżeli nie złożysz zawiadomienia do Prokuratury, stracisz szansę na odzyskanie pieniędzy” – Prokuratura nie będzie wiedziała, że zostałeś oszukany więc odzyskane pieniądze posłużą w pierwszej kolejności do pokrycia zobowiązań osób, które zawiadomiły o przestępstwie.
„Bez Twojej pomocy nie będziemy mogli odebrać przestępcy majątku pochodzącego z przestępstwa. Na razie mamy dowody, że oszust zabrał 150 000 zł, ale sprawca musi osiągnąć korzyść majątkową w wysokości powyżej 200 000 złotych, abyśmy mogli skorzystać z tej możliwości.”
„Wszystkim się zajmiemy, a wspólne działanie będzie tańsze” – koszt obsługi kancelarii adwokackiej rozłoży się na więcej osób.
„Nie działaj na własną rękę. Musimy działać wspólnie. Jeżeli Prokurator otrzyma od nas sprzeczne informacje, to oszust może uniknąć odpowiedzialności.”
Możesz także zapytać, czy dana osoba otrzymywała groźby lub pozwy sądowe.
Jeżeli jednak osoba poszkodowana wciąż nie chce się angażować w sprawę i do końca nie wiesz dlaczego, to takie zachowanie może mieć także inne źródło: poszkodowany podpisał ugodę z kanciarzem, która zobowiązała go do usunięcia negatywnych komentarzy i zachowania poufności.
Warto spytać o to wprost.
Na pewno zastanawiasz się, z jakimi kosztami wiąże się sprawa sądowa i karna.
Niestety – trudno określić widełki. Wszystko zależy od okoliczności sprawy, miasta, umiejętności prawnika, jego renomy, doświadczenia, nakładu pracy. Ostrożnie można przyjąć, że całkowite koszty wynoszą od kilku do kilkunastu tysięcy złotych oraz – przy drodze cywilnej – opłata sądowa wynosząca 5% wartości przedmiotu sporu.
Cena nie powinna być determinującym wyznacznikiem – błędy mają często charakter nieodwracalny. Nie oszczędzajmy na profesjonalnej pomocy.
Jeżeli mamy słabą sytuację majątkową możemy wnosić o zwolnienie od kosztów przez Sąd (musimy szczegółowo pokazać jaki mamy majątek na chwilę składania wniosku).
Możemy także skorzystać z punktów bezpłatnej pomocy prawnej. (link do nieodpłatnej pomocy prawnej portal.gov.pl)
Wskazówka: Prawo reprezentacji procesowej posiada tylko radca prawny i adwokat (zawody zaufania publicznego). Prawnik (bez uprawnień korporacyjnych) nie posiada takich uprawnień i nie może reprezentować nas w sądzie/prokuraturze.
Wiesz już jak ważna jest kwalifikacja czynu przestępcy i jakie masz możliwości działania. Mam też nadzieję, że przekonałem Cię, że samodzielne dochodzenie swoich praw jest trudne i należy skorzystać z usług profesjonalisty.
Gdybym miał streścić artykuł jednym zdaniem, to byłoby to: „Idź do dobrego prawnika, który powie Ci, co robić”.
Jeżeli potrzebujesz dobrego prawnika specjalizującego się w prawie budowlanym, napisz mi wiadomość, a przekażę kontakt.
Bardzo dziękuję radcy prawnemu dr. Mateuszowi Mickiewiczowi za wywiad oraz wsparcie przy pisaniu tego artykułu i polecam prowadzoną przez jego kancelarię – Mickiewicz Legal
Kancelaria obsługuje zarówno jednego poszkodowanego, jak i grupę poszkodowanych i oczywiście dostosuje działania prawne do konkretnej sytuacji.
Pozdrawiam,
Sławek Zając
Artykuł Jak nastraszyć i ukarać oszusta – rozmowa z prawnikiem pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.
By Jak się wybudować?Dzisiejszy artykuł jest przeznaczony dla osób, które zostały oszukane przez wykonawcę lub firmę budowlaną i chcą wiedzieć, jakie kroki należy podjąć, aby nastraszyć i ukarać oszusta i odzyskać pieniądze.
Kilka tygodni temu zostałem zaproszony przez telewizję Polsat do programu „Państwo w Państwie” jako doradca budowlany, aby porozmawiać o oszustwach budowlanych popełnionych przez pewną firmę budowlaną z Rybnika.
Poszkodowanych osób jest prawdopodobnie ponad 100, a proceder trwał latami. Przed programem rozmawiałem z kilkoma poszkodowanymi osobami. Są załamani – naciągacz zabrał im oszczędności życia. Wiele osób zostało bez pieniędzy i rozgrzebaną budową, nie mają siły ani możliwości, aby ją dokończyć.
Marzenie o budowie domu zamieniło się w koszmar.
W programie „Państwo w Państwie” brał udział prawnik dr Mateusz Mickiewicz, który przed wejściem na antenę porozmawiał z poszkodowanymi i udzielił im wielu wartościowych wskazówek. Zaproponowałem Panu Mateuszowi przeprowadzenie wywiadu, podczas którego przekaże cenne rady osobom, które zostały oszukane.
Z artykułu dowiesz się:
Program można obejrzeć na stronie Polsatu:
https://panstwowpanstwie.polsatnews.pl/odcinek/totalny-cwaniak/
Więcej informacji na temat tej sprawy, nazwę firmy oraz imię i nazwisko właściciela znajdziecie w tym artykule w serwisie Rybnik.com.pl.
Możesz obejrzeć cały wywiad w serwisie YouTube lub przeczytać ten, napisany na jego podstawie, artykuł.
Najważniejsze: nie grozimy oszustowi i go nie wyzywamy.
Owszem, jest minimalna szansa, że naciągacz się przestraszy i odda pieniądze, ale w praktyce takie groźby są po prostu nieskuteczne. Oszust zapewne wcześniej słyszał gorsze rzeczy i po prostu Cię zignoruje.
Co gorsza – groźby są karalne i możesz za to zostać pozwany!
Art. 190 § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Nie ma znaczenia, że grozisz osobie, która Cię skrzywdziła! Wiem, że wydaje się to nieuczciwe, ale takie mamy prawo – jeżeli zagrozisz pobiciem osobie, która Cię oszukała, to możesz trafić do więzienia.
Nie możesz też grozić, że „jeżeli nie zapłacisz, to pójdę do prokuratury lub założę Ci sprawę karną” – taka groźba to także przestępstwo!
To wszystko tłumaczy, dlaczego oszuści to zwykle spokojni, a wręcz często bardzo mili ludzie. Wiedzą, że gdyby zachowywali się agresywnie, to mogliby trafić do więzienia – nie za oszustwo, ale właśnie za groźby karalne.
Nie warto też opowiadać o swojej trudnej sytuacji rodzinnej lub materialnej licząc na to, że zmięknie mu serce. On nie jest dobrym człowiekiem i nie jest czuły na krzywdę ludzką. Nie ma co liczyć, że nagle się nad nami ulituje.
Jedyne, czego taki ktoś się boi, to konsekwencji i osób, które podejmują konkretne działania.
Nie warto więc myśleć o tym, jak nastraszyć oszusta, a lepiej skoncentrować się na realnych i skutecznych krokach.
Tak! Masz możliwość wyrażenia własnego zdania dotyczącego przedsiębiorstwa. Możemy oceniać pracę i napisać, że zostało coś źle zrobione.
Opinia musi być:
Możesz napisać, że firma budowlana (konkretna nazwa, imię i nazwisko właściciela) wykonała źle fundamenty i nie przystąpiła do kolejnego etapu prac – o ile masz umowę lub inny dowód (np. opinię rzeczoznawcy).
Nie możesz grozić i pisać, że im nogi powyrywasz.
Możesz także napisać opinię o osobie prywatnej, np. glazurniku, który nie prowadzi działalności gospodarczej, a z którego prac nie byłeś zadowolony.
Glazurnik, który wykonuje działalność gospodarczą, a jej nie zarejestrował, sam narusza przepisy prawa. Tym samym, jeżeli działalność ma charakter zorganizowany i stały traktujemy go jako przedsiębiorcę i możemy analogicznie oceniać jego działalność. – dr Mateusz Mickiewicz
Wbrew groźnej nazwie jest to tylko… prośba. Wykonawca w ten sposób próbuje wywrzeć nacisk psychiczny, abyśmy bali się, że sprawa pójdzie do sądu. Tymczasem nic nam nie grozi.
Tak, wykonawca może złożyć pozew o naruszenie dóbr osobistych, jeżeli uważa, że ucierpiało jego dobre imię. W Polsce każdy może pozwać każdego. Nie oznacza to jednak, że wykonawca to zrobi!
Wykonawcy po przeczytaniu negatywnej opinii nie szykują się walki sądowej, bo to dla nich tylko koszty i stracony czas. Poza tym to wykonawca wie, że najpewniej przegrałby proces.
To on musi udowodnić przed sądem, że Twoja opinia jest niezgodna z prawdą więc jeżeli była ona rzetelna i masz potwierdzenie swoich słów w postaci umów, e-mail, SMS-ów, to naprawdę nie ma się czego obawiać!
Informujmy się o nierzetelnych wykonawcach! Sam w serwisie umieściłem negatywne opinie o wykonawcach: o stolarzu oraz firmie budowlanej.
Napisz co najmniej 10 komentarzy i sprawdź za kilka tygodni, czy dalej są. Jeżeli jakieś zniknęły, to napisz kolejne – zajmie Ci to 30 minut, a możesz uratować inne osoby przed nawiązaniem współpracy z oszustem.
Możesz też napisać do mnie – może opublikuję dane wykonawcy na blogu?
Tak zrobiłem z nierzetelnym wykonawcą z Poznania. Opisałem historię współpracy i podałem pełne dane wykonawcy. Warto przeczytać ten artykuł: Nierzetelny wykonawca.
W powyższym artykule oprócz danych wykonawcy podałem także nazwę spółki zarejestrowanej na brata oszusta oraz dane prokurenta spółki, który wprowadzał w błąd klientów.
Kilka tygodni po publikacji, otrzymałem dwa pisma od prawnika z żądaniem usunięcia danych. Nie chodziło o dane wykonawcy – jak wspomniałem, takie dane miałem prawo publikować. Chodziło o dane drugiej spółki oraz imię i nazwisko prokurenta.
Okazuje się, że:
a) Prokurent lub pracownicy nie odpowiadają za działania spółki i nie można ujawniać ich danych – może to być uznane za naruszenie dóbr osobistych. Jeżeli zostawiłbym w artykule imię i nazwisko prokurenta, to mógłbym zostać zmuszony do usunięcia danych, a nawet do wypłaty odszkodowania.
W związku z tym, że w omawianej sprawie, to nie ja zostałem pokrzywdzony, usunąłem te dane. Gdyby jednak sprawa dotyczyła mnie, to raczej ujawniłbym dane prokurenta, ponieważ brał on bezpośredni udział w oszustwie (na co mam dowody) i liczyłbym na to, że sąd oddali takie powództwo i uzna, że działałem w interesie społecznym.
b) Możemy zwykle informować o tym, że wykonawca założył nową spółkę, ponieważ dane w rejestrach (KRS i CEIDG) są jawne. Trzeba jednak być ostrożnym: co innego, jeżeli oszust niedawno założył spółkę, w której ma 100% lub większość udziałów, a co innego, jeżeli jest mniejszościowym wspólnikiem spółki, która istnieje od lat.
Podsumowując:
Komentarz lub opinia powinny zawierać dokładne dane wykonawcy:
To bardzo ważne! Zbyt często widzę negatywne opinie typu: „Oszukał mnie Mietek z Częstochowy – stolarz! Uważajcie na niego!” Taka opinia jest bezwartościowa, skoro nie wiadomo, o kogo chodzi.
Mamy 2 prawne sposoby bronienia swoich racji:
Przy działaniu cywilnoprawnym pozywamy daną osobę i dochodzimy od niej odpowiedzialności za szkodę.
W idealnym świecie idziemy do sądu, sąd wydaje korzystny wyrok, składasz wniosek do sądu o nadanie klauzuli wykonalności, przekazujesz klauzulę wykonalności komornikowi i komornik ściąga pieniądze od dłużnika.
W praktyce ma to kilka wad. Sprawa sądowa może się ciągnąć latami. W sprawach o prawa majątkowe przy wartości przedmiotu sporu ponad 20 000 złotych pobiera się opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej jednak niż 200 000 złotych.
Przy tym uzyskanie korzystnego wyroku nie oznacza, że będziesz mógł go wyegzekwować. Dłużnik może być niewypłacalny i komornik nie odzyska pieniędzy.
Sprawa cywilna jest więc czasochłonna, kosztowna i stresująca. Niestety – może być naszą jedyną formą obrony, o czym za chwilę.
Przy działaniu karnoprawnym składamy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokuratura sprawdzi, czy osoba w chwili zawierania umowy chciała wprowadzić nas w błąd.
Skąd ta motywacja? Załóżmy, że mamy do czynienia z kimś, kto ukrył swój majątek.
Działanie cywilnoprawne nie przestraszy takiej osoby. Będzie wiedziała, że nawet przy niekorzystnym wyroku, komornik nie ściągnie z niego pieniędzy. Czuje się więc bezpiecznie i nie ma żadnej motywacji do spłacenia zobowiązań.
Działanie karnoprawne może przestraszyć oszusta. Ryzyko trafienia do więzienia może sprawić, że „nagle” znajdzie środki pozwalające na spłacenie zobowiązania i dobrowolnie podda się karze.
Pozwany może umówić się z prokuratorem, że dostanie karę w zawieszeniu i obowiązek naprawienia szkody, a jeżeli szkody nie naprawi w wyznaczonym czasie, to trafi do więzienia.
Działanie karnoprawne jest szybsze, lepsze, tańsze i bardziej skuteczne, więc warto z niego korzystać, jeżeli tylko mamy taką możliwość.
Jeżeli jednak Prokuratura uzna, że dane zdarzenie nie jest przestępstwem, to odmówi wszczęcia postępowania lub umorzy śledztwo, to w takim przypadku pozostaje Ci tylko droga cywilna.
Wybór drogi postępowania zależy od tego, czy zachowanie wykonawcy wyczerpuje znamiona oszustwa.
Ustalenie tego, czy mamy do czynienia z oszustwem czy też nie, wpływa na to, czy powinniśmy założyć sprawę cywilną czy złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Art. 286 Kodeksu Karnego:
„Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”
Oznacza to, że oszustem można nazwać osobę, która w trakcie zawierania umowy wiedziała, że tej umowy nie wykona lub nie ma do tego wystarczających umiejętności, kompetencji lub narzędzi. Ważny jest motyw działania sprawcy.
W praktyce nie jest łatwo stwierdzić, czy dana osoba jest oszustem według definicji z Kodeksu Karnego.
Wykonawca wziął zaliczkę na budowę domu i „zapadł się pod ziemię”. Jest to oszustwo, jeżeli wykonawca podczas zawierania umowy wiedział, że nie rozpocznie budowy i przywłaszczy pieniądze.
Stolarz wziął zaliczkę na budowę schodów, nie przystąpił do realizacji i nie chce zwrócić zaliczki. Tłumaczy się, że nie może zwrócić zaliczki: pieniądze mu ukradli, a kłopoty zdrowotne nie pozwalają mu dokończyć zlecenia.
Jeżeli stolarz ma dowody na swoje słowa, to raczej nie zostanie uznany przez sąd za oszusta, ponieważ w trakcie zawierania umowy nie myślał o tym, aby Cię oszukać.
Właściciel firmy budowlanej okłamał Cię informując o dużym zespole doświadczonych pracowników, wieloletnim doświadczeniu i setce wybudowanych domów. W praktyce firma nie miała pracowników, wybudowała tylko kilka domów.
Sąd może uznać, że doszło do oszustwa, ponieważ właściciel firmy wprowadził Cię w błąd na skutek czego niekorzystnie rozporządziłeś własnym mieniem. Ale uwaga – jeżeli nie masz dowodu na kłamstwo właściciela firmy, to sąd nie dopatrzy się znamion oszustwa.
Dlatego wszystkie obietnice wykonawców należy mieć na piśmie – w umowie lub chociażby w korespondencji e-mail.
Właściciel firmy informuje Cię, że nie odda Ci pieniędzy, bo nie jest wypłacalny, ale następnego dnia podpisuje umowę z kolejnym klientem i bierze od niego dużą zaliczkę. Takie zachowanie może być uznane jako oszustwo.
Widać wyraźnie, jak trudna jest kwalifikacja czynu. Jak ocenić motywację sprawcy? Jak udowodnić, że ktoś chciał nas naciągnąć od samego początku?
To trudne pytania i dlatego z całego serca polecam kontakt z prawnikiem, który specjalizuje się w prawie budowlanym i ma doświadczenie w podobnych sprawach. Dobry prawnik najpierw spędzi z Tobą mnóstwo czasu, pozna sprawę, ustali, jakie masz dowody na potwierdzenie Twoich słów.
Jeżeli potwierdzi, że dane zachowanie wyczerpuje znamiona oszustwa – napisze dobre zawiadomienie. A dobre zawiadomienie zwiększa Twoją szansę na odzyskanie pieniędzy.
Nie warto oszczędzać na prawniku!
Jeżeli tylko to możliwe, korzystajmy z możliwości jakie daje postępowanie karne.
Tak, możesz złożyć na Policji zawiadomienie o przestępstwie, ale nie polecam tego rozwiązania.
Jeżeli pójdziesz nieprzygotowany na Policję, to:
Dodatkowo wizyta w Komisariacie Policji może być bardzo stresująca – policjanci często odmawiają przyjęcia zawiadomienia lub zniechęcają twierdząc, że należy iść z tym do sądu.
Informacyjnie: Policjant ma obowiązek przyjąć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa! Mojemu znajomemu odmówili złożenia zawiadomienia w 2 komisariatach policji. Zawiadomienie zostało przyjęte dopiero gdy powiedział policjantowi, że rozmawiał z prokuratorem i poprosił, abym przekazał mu jego dane, aby mógł złożyć zawiadomienie o niedopełnieniu obowiązków służbowych. Podziałało…
Uważam, że zamiast udać się do najbliższego komisariatu Policji, lepiej jest napisać przemyślane zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w porozumieniu z prawnikiem.
Od razu powiem, że odradzam samodzielne pisanie takich zawiadomień. Sprawa jest zbyt poważna, aby zajął się nią laik.
W teorii sprawa wygląda prosto: znajdujesz wzór zawiadomienia w internecie, uzupełniasz dane oszusta, opisujesz swoją historię i wysyłasz do Prokuratury.
W praktyce:
Kiedyś myślałem, że wystarczy powiadomić Prokuraturę o przestępstwie, a ona wszystkim się zajmie. Trzeba Prokuraturze niejako wszystko podać „na tacy”, czyli:
Można się denerwować na to, że to nie tak powinno wyglądać i że to Prokuratura powinna przeprowadzić śledztwo, ale im bardziej szczegółowe będzie zawiadomienie, tym większa szansa na odzyskanie pieniędzy.
Osoba czytająca Twoje zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa inaczej podejdzie do listu, w którym ktoś opowiada bardzo szczegółowo całą historię współpracy z wykonawcą, którą można byłoby zamknąć w 3 zdaniach, a inaczej do sformalizowanego dokumentu, który wskazuje Prokuraturze jakie czynności powinna rozważyć.
Wbrew pozorom – da się!
Kiedyś stosowana była tylko tak zwana skarga pauliańska – to pozew cywilny składany przez wierzyciela przeciwko osobie trzeciej, która uzyskała korzyść od dłużnika. Skarga ta uniemożliwiała przeniesienie nieruchomości ze sprawcy przestępstwa na osobę mu najbliższą. Wada tego sposobu postępowania to długi proces sądowy.
Od kilku lat stosuje się równolegle także konfiskatę rozszerzoną, która pozwala prokuratorowi zablokować majątek osób powiązanych ze sprawcą przestępstwa. Ten majątek może posłużyć do naprawienia szkody, którą nam wyrządzono. Umiejętne skorzystanie z konfiskaty rozszerzonej może doprowadzić do faktycznego odzyskania naszych pieniędzy.
Konfiskatę rozszerzoną stosuje się w sytuacji, gdy sprawca osiągnął korzyść majątkową w wysokości powyżej 200 000 złotych. Uwaga – liczy się całkowita korzyść majątkowa – jeżeli oszukał 5 osób po 50 000 złotych, to w takim przypadku można zastosować konfiskatę rozszerzoną.
Uwaga: W artykule nie omawiam kontrowersji, które budzi konfiskata rozszerzona. Pozwala ona Prokuraturze zablokować konta uczciwie prowadzonej spółki, a niektórzy prawnicy uważają, że jest niezgodna z Konstytucją. Jest to jednak dobre narzędzie, jeżeli zostanie wymierzone w oszukańczą spółkę.
Można z tego wyciągnąć wniosek, aby nie płacić gotówką za roboty budowlane.
Po gotówce nie ma śladu. Możemy mieć problem z udowodnieniem przekazania oszustowi pieniędzy i to nawet, gdy mamy podpisane potwierdzenie przyjęcia gotówki:
Jeżeli robisz przelew, to sprawa jest prosta – dołączasz do zawiadomienia potwierdzenia przelewów dzięki czemu Prokuratura będzie mogła prześledzić ich dalszą drogę.
Płacenie gotówką jest więc ryzykowne. Albo wybieramy bardziej ryzykowny sposób płatności, albo wybieramy większy spokój.
Warto poszukać innych poszkodowanych, aby zwiększyć szansę na ukaranie sprawcy i odzyskanie pieniędzy.
Wpisz w wyszukiwarkę imię, nazwisko i nazwę firmy prowadzonej przez oszusta. Wpisz NIP, numer telefonu, adres, a nawet numer rejestracyjny jego auta.
Skorzystaj z wyszukiwarki internetowej (np. Google), dołącz do grup budowlanych na Facebooku – warto założyć konto tylko w tym celu. Na Facebooku znajdziesz często negatywne opinie, których nie ma nigdzie indziej.
Sposób działania:
Myślę, że najtrudniejszym etapem jest przekonanie osób pokrzywdzonych do aktywnego działania na rzecz odzyskania pieniędzy i ukarania nieuczciwego wykonawcy.
Bardzo często inni poszkodowani:
Musisz mieć wiele cierpliwości, aby przekonać poszkodowanych do wspólnej walki. Możesz użyć następujących argumentów:
„Jeżeli nie złożysz zawiadomienia do Prokuratury, stracisz szansę na odzyskanie pieniędzy” – Prokuratura nie będzie wiedziała, że zostałeś oszukany więc odzyskane pieniądze posłużą w pierwszej kolejności do pokrycia zobowiązań osób, które zawiadomiły o przestępstwie.
„Bez Twojej pomocy nie będziemy mogli odebrać przestępcy majątku pochodzącego z przestępstwa. Na razie mamy dowody, że oszust zabrał 150 000 zł, ale sprawca musi osiągnąć korzyść majątkową w wysokości powyżej 200 000 złotych, abyśmy mogli skorzystać z tej możliwości.”
„Wszystkim się zajmiemy, a wspólne działanie będzie tańsze” – koszt obsługi kancelarii adwokackiej rozłoży się na więcej osób.
„Nie działaj na własną rękę. Musimy działać wspólnie. Jeżeli Prokurator otrzyma od nas sprzeczne informacje, to oszust może uniknąć odpowiedzialności.”
Możesz także zapytać, czy dana osoba otrzymywała groźby lub pozwy sądowe.
Jeżeli jednak osoba poszkodowana wciąż nie chce się angażować w sprawę i do końca nie wiesz dlaczego, to takie zachowanie może mieć także inne źródło: poszkodowany podpisał ugodę z kanciarzem, która zobowiązała go do usunięcia negatywnych komentarzy i zachowania poufności.
Warto spytać o to wprost.
Na pewno zastanawiasz się, z jakimi kosztami wiąże się sprawa sądowa i karna.
Niestety – trudno określić widełki. Wszystko zależy od okoliczności sprawy, miasta, umiejętności prawnika, jego renomy, doświadczenia, nakładu pracy. Ostrożnie można przyjąć, że całkowite koszty wynoszą od kilku do kilkunastu tysięcy złotych oraz – przy drodze cywilnej – opłata sądowa wynosząca 5% wartości przedmiotu sporu.
Cena nie powinna być determinującym wyznacznikiem – błędy mają często charakter nieodwracalny. Nie oszczędzajmy na profesjonalnej pomocy.
Jeżeli mamy słabą sytuację majątkową możemy wnosić o zwolnienie od kosztów przez Sąd (musimy szczegółowo pokazać jaki mamy majątek na chwilę składania wniosku).
Możemy także skorzystać z punktów bezpłatnej pomocy prawnej. (link do nieodpłatnej pomocy prawnej portal.gov.pl)
Wskazówka: Prawo reprezentacji procesowej posiada tylko radca prawny i adwokat (zawody zaufania publicznego). Prawnik (bez uprawnień korporacyjnych) nie posiada takich uprawnień i nie może reprezentować nas w sądzie/prokuraturze.
Wiesz już jak ważna jest kwalifikacja czynu przestępcy i jakie masz możliwości działania. Mam też nadzieję, że przekonałem Cię, że samodzielne dochodzenie swoich praw jest trudne i należy skorzystać z usług profesjonalisty.
Gdybym miał streścić artykuł jednym zdaniem, to byłoby to: „Idź do dobrego prawnika, który powie Ci, co robić”.
Jeżeli potrzebujesz dobrego prawnika specjalizującego się w prawie budowlanym, napisz mi wiadomość, a przekażę kontakt.
Bardzo dziękuję radcy prawnemu dr. Mateuszowi Mickiewiczowi za wywiad oraz wsparcie przy pisaniu tego artykułu i polecam prowadzoną przez jego kancelarię – Mickiewicz Legal
Kancelaria obsługuje zarówno jednego poszkodowanego, jak i grupę poszkodowanych i oczywiście dostosuje działania prawne do konkretnej sytuacji.
Pozdrawiam,
Sławek Zając
Artykuł Jak nastraszyć i ukarać oszusta – rozmowa z prawnikiem pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.

12 Listeners

11 Listeners

8 Listeners

4 Listeners

39 Listeners

4 Listeners

8 Listeners

58 Listeners

31 Listeners

0 Listeners

13 Listeners

34 Listeners

3 Listeners

0 Listeners

1 Listeners