"Od pewnego czasu stawiam tezę, że liberalne demokracje są w ogóle nieprzygotowane do rozliczania przestępstw czasów populizmu u władzy, tego populizmu cyfrowego. W momencie, w którym zaczynają się procesy, które mają trwać po 10-15 lat, to osoby, które znajdują się na ławie oskarżonych, po prostu nie dość, że z zrobią z siebie ofiarę i zrobią spektakl taki, żeby wygrać sympatię opinii publicznej, to jeszcze zrobią to po to, żeby uzyskać przewagę w wyborach i aby następnie odwrócić wahadło w drugą stronę i uniknąć odpowiedzialności" - mówił w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 dr Jarosław Kuisz, redaktor naczelny "Kultury Liberalnej".