„Unia Europejska, to jest odbiorca około 50 proc. rosyjskiego eksportu ropy naftowej. To jest bardzo dużo, a Rosja nie ma możliwości magazynowych, żeby składować tak duży wolumen. Te możliwości są bardzo ograniczone, to jest mniej więcej 13 milionów ton ropy, które można przechowywać w Rosji. Przy czym większość z tych magazynów jest już zapełniona. Ta infrastruktura już teraz nie ma miejsca na dodatkowe wolumeny, a Rosjanie nie mają gdzie upchnąć tak dużych transportów surowca, które płyną teraz do Europy, bo inne rynki nie są tak chłonne, głównie ze względu na ograniczenia infrastrukturalne. To znaczy, rynek indyjski czy rynek chiński nie mogą zostać łatwo zalane rosyjską ropą, bo nie ma jej jak tam transportować” - mówił w internetowym radiu RMF24 w rozmowie z Pauliną Sawicką Jakub Wiech, publicysta i ekspert energeryczny.