Rzecz o polityce

Rzecz o polityce

By RzeczpospolitaNews
Download on the App Store

Rzecz o polityce episodes

  • Dariusz Wieczorek, minister nauki i szkolnictwa wyższego

    Dariusz Wieczorek, minister nauki i szkolnictwa wyższego odpowiedział na pytanie o możliwość rekonstrukcji rządu przez premiera Donalda Tuska. Zdradził, że na razie takie zapowiedzi nie padły. Mówił też, że nie zdawał sobie sprawy z tego, jak silny był wpływ Zjednoczonej Prawicy na ministerstwa, również na resort za który on odpowiada.


    Dariusz Wieczorek był gościem Michała Kolanki w programie „Rzecz o polityce”. Pytany o to, czy premier Tusk zapowiadał już ministrom, że będzie dokonywał rekonstrukcji rządu, minister odpowiedział, że premier nie informował o takim zamiarze. – Ale wydaje mi się, że ostatnimi osobami, które mogą się wypowiadać, są ministrowie. Zawsze powiadam, że ministrem się bywa. To będzie decyzja pana premiera w uzgodnieniu z liderami partii koalicyjnych — zaznaczył.


    - Jeśli pan premier taką decyzję podejmie, to pewnie to z nami wszystkimi uzgodni. Trzeba będzie tę decyzję uszanować, bo też po pierwszym półroczu pan premier wie, jak rząd funkcjonuje i może mieć na ten temat swoją opinię, to jest jego prawo - zauważył minister. 


    Dariusz Wieczorek był również pytany o zapowiedzi Borysa Budki na temat tego, że w przypadkach niektórych nieprawidłowości w administracji rządowej w przyszłym roku prokuratura zakończy pracę i niektóre sprawy trafią do prokuratury, - Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy doprowadziło do tego, że we wszystkich instytucjach państwowych, we wszystkich spółkach są „wyznawcy” Prawa i Sprawiedliwości. Oni blokują pewne rzeczy, pewnych informacji nie przedstawiają; jest rodzaj strajku włoskiego, pewne rzeczy ciągną się bardzo długo — mówił. 


    Jak dodał, by dokonywać zmian w swoim resorcie „potrzebował zmiany ustaw”. - Wiem, że jest niepokój, niedosyt, oczekiwanie na szybkie rozliczenia. Ale jeżeli chcemy to zrobić zgodnie z procedurami i z prawem, nie tak jak pan (Zbigniew) Ziobro i jego ekipa, to to musi trwać - powiedział Dariusz Wieczorek. 


    Pytany o ustawę o szkolnictwie wyższym minister odpowiedział, że jednym z jej założeń było to, by skonsultować się ze środowiskiem akademickim. – Na podstawie tych doświadczeń powstała ta ustawa. Główna rzecz to kwestia jakości nauczania. Zapisy tej ustawy mają uporządkować rynek polskiej nauki, rynek uczelni wyższych. Prawda jest taka, że musimy walczyć z patologiami, takie jest powszechne oczekiwanie ze strony środowiska akademickiego. Kolejne rzeczy to kwestia studentów i doktorantów, tu też było szereg postulatów i oczekiwań. Chcemy rozwiązać kwestię patologii, dotyczącej studentów zagranicznych. W ostatnim czasie było dużo dyskusji tym, że zamiast zapraszać studentów aby ich kształcić, raczej sprzedawało im się wizy, a później ci studenci nigdy do Polski nie przyjeżdżali — mówił. 


    - To będzie pierwszy krok, natomiast później, pewnie w przyszłym roku, będzie trzeba nowelizować ustawę w zakresie ewaluacji i oceny uczelni. Chcielibyśmy, by pierwsza nowelizacja weszła w życie i obowiązywała od stycznia przyszłego roku, ale wszystko będzie zależało od procesu legislacyjnego. Ministerstwo założyło, że w tym roku ustawy powinny ujrzeć światło dzienne, bo ten pierwszy rok jest kluczowy — dodał. 


    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    23 min
  • Jan Maria Jackowski, były senator

    Wielokrotnie wieszczono koniec Jarosława Kaczyńskiego, a później się okazywało, że odnosił on coraz większe sukcesy polityczne - powiedział w rozmowie z Michałem Kolanką były senator PiS Jan Maria Jackowski. Ocenił, że powrót tematu podniesienia wieku emerytalnego to dla Prawa i Sprawiedliwości szansa.


    - Byłbym ostrożny w ferowaniu wyroków, że PiS już nie ma szans i jest na straconej pozycji - oświadczył Jan Maria Jackowski, były poseł i były bezpartyjny senator, do lutego 2022 r. członek klubu Prawa i Sprawiedliwości. - Oczywiście jest problem, że nie dokonano rzetelnych rozliczeń po przegranej kampanii wyborczej - dodał zaznaczając, że mówi o przegranej, ponieważ PiS nie był w stanie utworzyć rządu.


    Według Jackowskiego, w Prawie i Sprawiedliwości jest poczucie, że prezes partii Jarosław Kaczyński "nie ma już takiej sprawczości, jak miał, gdy PiS był u władzy". - W obecnej sytuacji zaczynają się dyskusje - tym bardziej, że po wyborach PiS miał parę wpadek politycznych - czy rzeczywiście lider tej formacji jest nieomylny, czy nie popełnia błędów, czy jest tak genialnym strategiem, jak jego akolici go przedstawiają, czy jest po prostu sprawnym politykiem, który zręcznie przez trzydzieści parę lat utrzymuje się w pierwszej lidze - stwierdził w rozmowie z Michałem Kolanką były senator.


    Jan Maria Jackowski zaznaczył przy tym, że przez większość swego udziału w "dużej, ogólnokrajowej polityce" Jarosław Kaczyński stał na "wydawałoby się straconych pozycjach" - był w opozycji, przegrywał kolejne wybory. - I za każdym razem wieszczono, że to jest koniec Jarosława Kaczyńskiego, a później się okazywało, że odnosił on coraz większe sukcesy polityczne - podkreślił Jackowski. Przekonywał, że w PiS jest kryzys przywództwa. - Wielu działaczy zdaje sobie sprawę, że prezes to już nie jest ten prezes, który był 10 lat temu - z różnych powodów - dodał. 


    Rozmówca Michała Kolanki zgodził się, że - ponieważ poparcie dla PiS utrzymuje się na poziomie ok. 30 proc. - jest baza poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego. - Ta baza jest, tym bardziej, że "koalicja 15 października" robi ewidentne błędy - powiedział.


     "Jeśli nic nie zrobimy, przyszłe emerytury będą znacznie niższe (prognoza ZUS to nawet 23 proc. ostatniej pensji)" - oświadczyła w mediach społecznościowych minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050), odnosząc się do swych słów na temat wieku emerytalnego.


    Wiceprzewodnicząca partii Szymona Hołowni nie wykluczyła, że wiek emerytalny w Polsce będzie musiał zostać podniesiony. - Piętnaście lat temu na jedną osobę w wieku emerytalnym pracowały cztery osoby, teraz to są niespełna trzy, w 2050 roku to będą mniej niż dwie. To są twarde dane - oświadczyła na antenie Polsat News.


    Jan Maria Jackowski uznał słowa minister funduszy za błąd. - Wypowiedź pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz o tym, że w przyszłości trzeba rozważyć podniesienie wieku emerytalnego jest takim potwierdzeniem: widzicie, Platforma mówiła, że już nie będzie taka zła, jak była w tym okresie, jak pamiętamy (...), ale widzicie, wyszło szydło z worka, widzimy, że są plany podwyższenia wieku emerytalnego - Polacy, będziecie pracować do śmierci - skomentował.


    - Takie hasła i dyskusja na ten temat pojawiają się w mediach społecznościowych. Ta jedna wypowiedź to jeden z elementów dopuszczenia tlenu dla utrzymywania wysokiego poparcia Prawa i Sprawiedliwości - ocenił. Powiedział, że Donald Tusk, który - w jego ocenie - jest "zręcznym, doświadczonym i bardzo inteligentnym politykiem" - zdaje sobie sprawę, że trudno rządzić, gdy "każdy minister ma swojego komisarza politycznego w postaci wiceministra z sąsiedniej partii", a zaplecze polityczne rządu tworzy kilkanaście politycznych podmiotów.



    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    21 min
  • Borys Budka, eurodeputowany

    Kto będzie kandydatem PO na prezydenta? - Jeżeli Donald Tusk jako przewodniczący Platformy poprosi o zdanie Zarządu Krajowego, to z pewnością moja rekomendacja będzie dla Rafała Trzaskowskiego - powiedział w rozmowie z Michałem Kolanką europoseł KO Borys Budka.

    Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej był pytany o dzielenie aktywności politycznej między Brukselę i Strasburg a Polskę. Czy były szef MSWiA, obecnie europoseł, Marcin Kierwiński zachowa stanowisko sekretarza generalnego PO? Borys Budka odparł, że zdecyduje lider partii, premier Donald Tusk.

    - W przypadku skarbnika i sekretarza generalnego to przewodniczący wskazuje, Rada Krajowa tylko akceptuje, natomiast Marcin tę rolę wypełnia znakomicie. Nie znam lepszej osoby, która mogłaby to robić i z tego co wiem, to przewodniczący Donald Tusk na razie nie przewiduje zmiany - powiedział. - Zobaczymy, jak to będzie funkcjonować, ale Marcin jest bardzo aktywny tutaj. Jest europosłem z Warszawy, na co dzień szefuje tutaj strukturom. Myślę, że to tak pozostanie - dodał.

    Michał Kolanko zwrócił uwagę, że rozpoczął się ostatni rok drugiej kadencji Andrzeja Dudy na stanowisku prezydenta. Czego Borys Budka spodziewa się w tym czasie jeśli chodzi o kohabitację Pałacu Prezydenckiego z obozem władzy? - Nadzieja umiera ostatnia natomiast 9 poprzednich lat nie wróży jakiejś wielkiej zmiany jeśli chodzi o to, co prezydent robi - powiedział europoseł. Wyraził pogląd, że prezydent Duda będzie "bardzo zależny od tego, co mu do ucha wyszepcze" szef jego gabinetu Marcin Mastalerek.

    - Natomiast ja mam nadzieję, że przyjdzie refleksja, chociażby jeśli chodzi o politykę zagraniczną - mówił Budka. Ocenił, że w sprawie niedawnej wymianie więźniów między Zachodem a Rosją, gdy Polska wypuściła rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa vel Pablo Gonzaleza, a z rosyjskich i białoruskich więzień nie został zwolniony żaden Polak, prezydent "stanął na wysokości zadania". - Mam nadzieję, że nie będzie blokował, wbrew konstytucji, polskich ambasadorów, którzy są wskazywani przez rząd, bo prowadzenie polityki zagranicznej należy do Rady Ministrów - kontynuował.

    W rozmowie z Michałem Kolanką Borys Budka był także pytany o wybory prezydenckie, które odbędą się w 2025 r. Europoseł wyznał, że ma swojego faworyta i że jest nim obecny prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowskiej. - Ja tego nie ukrywam. Tak, jak w 2020 roku doprowadziłem do tego, że Rafał był kandydatem na prezydenta, tak myślę, że taka będzie decyzja Donald Tuska, chociaż to zobaczymy - zaznaczył.

    Kiedy Platforma Obywatelska ogłosi decyzję w sprawie swojego kandydata na prezydenta? Borys Budka powiedział, iż jest wielkim zwolennikiem tego, żeby się nie śpieszyć. - To jest kwestia przede wszystkim odpowiedniego momentu politycznego - ocenił dodając, że "to PiS ma problem" oraz że prezes tej partii Jarosław Kaczyński "musi gasić pożary u siebie".

    Czy kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta będzie Donald Tusk? W rozmowie z Michałem Kolanką europoseł Budka powiedział, że nic na to nie wskazuje. - Rozmawiając z premierem dosyć często nie widzę żadnej chęci w tym zakresie. Co więcej, widać było od wielu miesięcy dobrą współpracę i że Donald Tusk jasno pokazywał, kto jego zdaniem ma największe szanse, by zostać prezydentem Polski - był to Rafał Trzaskowski - oświadczył.

    - Zobaczymy, co będzie się działo w najbliższych miesiącach. Jeżeli Donald Tusk jako przewodniczący Platformy poprosi o zdanie Zarządu Krajowego, to z pewnością moja rekomendacja będzie dla Rafała Trzaskowskiego - przekazał.



    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    24 min
  • Stefan Niesiołowski, były poseł i wicemarszałek Sejmu

    - To jest powszechne wrażenie, że idzie to za wolno, że idzie to w sposób niebotycznie opieszały - mówił były poseł i wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski, pytany o zapowiadany przez koalicję rządzącą proces rozliczania Prawa i Sprawiedliwości. - Ale szybka jest dyktatura. Demokracja jest powolna. Mamy demokrację z jej procedurami. Wiem, że to jest irytujące, czasami śmieszne, groteskowe. Myślę, że parę posunięć można byłoby wykonać szybciej. Pytany o to, kto powinien być kandydatem koalicji rządzącej w wyborach prezydenckich, bez namysłu wymienił nazwisko Rafała Trzaskowskiego.


    Stefan Niesiołowski był pytany kto — jego zdaniem — byłby najlepszym następcą Andrzeja Dudy na stanowisku prezydenta. — Moim zdaniem (Rafał) Trzaskowski. Myślę, że przepaść między nim a pozostałymi kandydatami będzie taka, że ta sprawa rozstrzygnie się w sondażach. Będą oczywiście inni kandydaci, ale przegrają i siłą rzeczy poprą Trzaskowskiego. Najlepiej byłoby, gdyby to zrobili od razu — ocenił Stefan Niesiołowski.  


    Stefan Niesiołowski powiedział, że aby przyspieszyć rozliczenia z PiS można by „postawić (prezydenta Andrzeja) Dudę przed Trybunałem Stanu, odwołać (szefową Trybunału Konstytucyjnego Julię) Przyłębską”. — Mam nadzieję, że nabierze to przyspieszenia — powiedział. 


    Stefan Niesiołowski był też pytany o scenariusz rozdzielenia Prokuratury Generalnej od Ministerstwa Sprawiedliwości. — Może na czele Prokuratury Generalnej powinien stanąć Roman Giertych, a sam minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Adam Bodnar nie wywiązuje się z roli? — dociekał Jacek Nizinkiewicz. — Nie, Bodnar jest absolutnie w porządku. Jest to szalenie dobry prawnik. Był tym bezsilnym Rzecznikiem (Praw Obywatelskich), nie mógł nic zrobić, ale znakomicie się zachowywał. Nie, nieprawda, twierdzenie, że Roman Giertych dokonałby jakiegoś cudu... nie, nieprawda. Uważam, że Bodnar jest kulturalny, aż za grzeczny, uprzejmy. Giertych w komisji (zespole ds. rozliczeń PiS – red.) jest dobry, Bodnar jest świetny — stwierdził Niesiołowski. 


    Jego zdaniem, „prokuratura zainfekowana jest ludźmi Ziobry”. — Jest parę rzeczy symbolicznych. Przesłuchać o. (Tadeusza) Rydzyka! Jak to jest? Wszyscy dostawali jakieś miliony, a tego skorumpowanego, nażartego, grubego, obrzydliwego oligarchę z Torunia nikt nie przesłuchuje! Przesłuchać Rydzyka, zarzuty mu postawić! Tego (Adama) Glapińskiego wreszcie. Dudę pod Trybunał Stanu, odwołać Przyłębską, ogłosić, że to wszystko jest nieważne — mówił.


    — Polska jest zaminowana. Oni pozostawiali w bardzo wielu miejscach swoją agenturę i ci ludzie sabotują wolną Polskę. Mam nadzieję, że wolna Polska się obroni, tych ludzi znajdzie i ukarze. Jeszcze raz wzywam, błagam, proszę: działajcie szybciej i bardziej stanowczo! — nawoływał Niesiołowski.  


    Pytany o zapowiedzi likwidacji IPN, Stefan Niesiołowski odpowiedział, że w działalności instytutu „nie widzi żadnego pożytku”. — Można przekazać to wszystko do Polskiej Akademii Nauk. Nie ma już żadnych przestępców komunistycznych, których trzeba sądzić. Oni wszyscy albo umarli ze starości, albo te winy są minimalne. Natomiast widzę dużo szkód. Znalazła tam sobie miejsce i znakomite pieniądze z budżetu państwa, z moich pieniędzy też, grupa PiS-owskich pachołków. Jest dużo PiS-owskiej narracji, że największym współczesnym Polakiem był Lech Kaczyński, że Polska była niszczona przez cały czas przez jakąś agenturę, że porozumienia Okrągłego Stołu były zdradą. To w dużym stopniu obsługuje tę narrację - stwierdził Niesiołowski. 



    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    33 min
  • Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa

    Oczekujemy od rządu jeszcze w 2024 jednorazowej rekompensaty, wzorem poprzednich lat, jak to było za rządów Zjednoczonej Prawicy, związanej z konsekwencjami Polskiego Ładu - mówił Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa i wiceprezes Związku Miast Polskich.


    Ministerstwo finansów zaprezentowało projekt ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Załącznikiem do niego jest kalkulacja finansowa dla każdego samorządu, ile może się spodziewać i jakich dochodów w przyszłym roku, jeśli reformy nie będzie i ile – po jej wprowadzeniu.


    O tym, czy nowy system finansowania samorządów zadowala Związek Miast Polskich mówił w programie „Rzecz o Polityce” Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa i wiceprezes Związku Miast Polskich.


    Kosiński stwierdził, że oczekiwania związane z reformą były bardzo duże, a „balonik oczekiwań był aż nadto napompowany”. 


    - Bardzo długo jako samorządy czekaliśmy na potraktowanie nas serio i uzyskanie możliwości odwrócenia negatywnych tendencji budżetowych, które miały miejsce w ostatnich latach. Czekaliśmy na szczegóły reformy i dzisiaj, kiedy ją poznaliśmy, znamy jej smak — słodko-gorzki — mówił prezydent Ciechnowa.


    Kosiński podkreślił, że w założeniach reformy każda z blisko 3 tysięcy jednostek samorządu terytorialnego w Polsce od 2025 roku będzie miała większe środki. - Ale te „większe środki” to są zbyt małe finanse, byśmy mogli zrekompensować sobie ubytki wprowadzone chociażby przez tzw. Polski Ład — uważa wiceprezes ZMP. 


    Kosiński przekazał, że założenia reformy, przedstawione przez Ministerstwo Finansów, są „delikatnie krytykowane merytorycznie" przez samorządy, ale „dobrze, że ten dialog jest prowadzony”. Samorządowcy zaproponowali powołanie zespołu ekspertów, który miałby się pochylić nad zaproponowaną reformą.


    Pytany, czy w związku z zastrzeżeniami nie lepiej przesunąć w czasie wdrożenie reformy, Kosiński odparł, że musi ona wejść w życie od 1 stycznia 2025, bo inaczej samorządy będą w dramatycznej sytuacji.


    - Oprócz tego, oczekujemy od rządu jeszcze w 2024 pojawi się jednorazowa rekompensata — wzorem poprzednich lat, jak to było za rządów Zjednoczonej Prawicy — związana z konsekwencjami Polskiego Ładu — powiedział Kosiński. 


    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    20 min
  • Krzysztof Kwiatkowski, senator Koalicji Obywatelskiej

    Odroczenie decyzji PKW dowodzi, że Komisja bierze pod uwagę raczej dwa z trzech możliwych rozwiązań, które ma do dyspozycji — albo przyjęcie sprawozdania PiS z zastrzeżeniami, albo odrzucenie go - mówił senator KO Krzysztof Kwiatkowski, były prezes NIK, w programie "Rzecz o Polityce".


    Kwiatkowski przyznał, że nie jest zaskoczony decyzją o odroczeniu przez PKW do końca sierpnia decyzji ws. sprawozdań finansowych poszczególnych partii politycznych, ze szczególnym uwzględnieniem PiS.


    Senator uważa, że decyzja PKW oraz jej prośba o dostarczenie kolejnych dokumentów, dowodzi, że Komisja precyzyjnie wylicza próg nieprawidłowości, a to z kolei oznacza, że komisja bierze pod uwagę raczej dwa z trzech możliwych rozwiązań, które ma do dyspozycji — albo przyjęcie sprawozdania PiS z zastrzeżeniami, albo odrzucenie go. 


    Kwiatkowski przypomniał, że sam w czerwcu skierował do PKW wniosek, w którym na 60 stronach zawarł zastrzeżenia wobec wykorzystania przez PiS pieniędzy z budżetu państwa na prowadzenie kampanii wyborczej, w tym na liczne pikniki, podczas których przemawiał m.in. Jarosław Kaczyński.


    - Były organizowane tylko po to, by politycy — wyłącznie politycy PiS — mogli na nich opowiadać, jak kochają swoich wyborców — mówił Kwiatkowski. - O Funduszu Sprawiedliwości już nawet nie ma co mówić - dodał. 


    Senator Koalicji Obywatelskiej przyznał, że zaskoczyła go skala takich działań prowadzonych przez Zjednoczoną Prawicę.


    - To był jeden, bardzo sprawnie zorganizowany mechanizm. Reklama, ogromne środki w nią wpuszczane, często powoduje, że działamy raczej pod jej wpływem, niż pod wpływem refleksji co do kandydata i jego programu. To, co było szokujące, to skala tego przedsięwzięcia — mówił senator.


    Kwiatkowski zauważył, że kampanie ostatnich lat wyraźnie uwidoczniają, że należy zmienić ordynację wyborczą, rozmowy na ten temat już się toczą.


    - Wprowadzony przez PiS przepis, który umożliwia podmiotom społecznym prowadzenie kampanii wyborczej praktycznie bez żadnego limitu, i w ramach którego trafiały do nich pieniądze z budżetu państwa, musi być zdecydowanie zmieniony — mówił Kwiatkowski. 


    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    29 min
  • Prof. Szymon Ossowski, politolog

    - Gdyby Państwowa Komisja Wyborcza chciała podjąć decyzję pozytywną dla Prawa i Sprawiedliwości, to by ją podjęła - uważa prof. Szymon Ossowski, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jego zdaniem PKW dała sobie dodatkowy miesiąc na dogłębną analizę sytuacji, zdając sobie sprawę z wagi decyzji. Pytany o możliwość wcześniejszych wyborów, gość zauważył, że "lekka groźba" ze strony Donalda Tuska ma "spacyfikować działania lewego i prawego skrzydła" Koalicji.


    Czy PiS może stracić część finansowania? Prof. Ossowski przywołał medialne przecieki z których wynika, że decyzja dotycząca obniżenia subwencji jest brana pod uwagę. - Szkoda, bo mówi się o tym, że PKW dziś składa się nie tyle z sędziów, jak było kiedyś, ale z osób z szeroko rozumianej polityki — zaznaczył politolog w rozmowie z Beatą Ćwik-Świdecką. Dodał, że członkowie PKW "zdają sobie sprawę z wagi tej decyzji". - Gdyby doszło do obniżenia subwencji, PiS miałby bardzo mocny argument potwierdzający, że po wyborach szykanuje się opozycję. Z punktu widzenia komunikacyjnego również dla rządzących byłoby to problemem. Decyzja PKW nie jest ostateczna, potem będzie Sąd Najwyższy. Nawet w przypadku negatywnej dla PiS decyzji, tam wszystko może się odmienić - stwierdził prof. Ossowski.


    Dodał, że w takiej sytuacji wciąż będzie mocny argument, że jest traktowany niedemokratycznie przez instytucje, związane z obecnym rządem.


    Pytany o zmianę członków PKW, dokonaną jeszcze przez Prawo i Sprawiedliwość, prof. Ossowski powiedział, że ta zmiana może obecnie zadziałać negatywnie dla PiS. Przypomniał, że poprzednie decyzje o odebraniu subwencji, podejmowane m.in. wobec PSL czy Nowoczesnej, podejmowane były w związku z błędami księgowymi. - Teraz pewnie członkowie PKW będą patrzyli na potencjalne skutki tej decyzji o charakterze politycznym - uważa politolog. 


    Pytany o to, czy decyzja PKW będzie miała wpływ na kampanię przed wyborami prezydenckimi, prof. Ossowski odpowiedział, że w jego ocenie decyzja nie będzie trwała aż tak długo. - Na decyzję Sądu Najwyższego nie będziemy czekać aż tak długo jak w normalnym postępowaniu karnym czy cywilnym — powiedział gość Beaty Ćwik-Śwideckiej.


    Jak zauważył prof. Szymon Ossowski, "na szczęście dla PiS" jest już po wyborach parlamentarnych i samorządowych. - Brak pieniędzy z subwencji to brak środków na normalne funkcjonowanie partii. PSL ledwie przetrwało wiele lat temu, musiało sprzedać swoją siedzibę. Nowoczesna w zasadzie przestała być partią samodzielną, musiała "przykleić się" do Platformy - zauważył politolog. - Bez pieniędzy nie ma polityki - dodał. 


    Zauważył, że w Polsce partie są finansowane z budżetu, a możliwości pozyskiwania środków przez partie polityczne są bardzo ograniczone. - PiS na pewno nie upadnie, ale utrata milionów złotych z subwencji musi spowodować problemy z bieżącym funkcjonowaniem partii - powiedział.


    Czy to mogłoby oznaczać ruchy polityczne, na przykład odejście posłów do innych partii? Na to pytanie prof. Ossowski odpowiedział, że gdyby rzeczywiście tak się stało, powody raczej nie byłyby finansowe, a związane z możliwym konfliktem wewnętrznym. Utrata środków, jego zdaniem, "mogłaby utrudnić finansowanie kampanii", ale "są kredyty, pożyczki".


    Jak zaznaczył prof. Ossowski, on sam nie wierzy do końca w negatywny dla PiS scenariusz. Zwrócił uwagę, że zapisy kodeksu wyborczego dotyczą komitetów wyborczych. - Rozumiem, że były te wszystkie pikniki wojskowe, 800 plus, ale PKW może nie być łatwo wykazać, że było to jednak finansowanie agitacji wyborczej konkretnej partii politycznej, czyli złamaniem reguł kampanii - zwrócił uwagę prof. Ossowski.  


    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    19 min
  • Maciej Berek, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów

    - Nie wiemy, co zrobi PKW, nie mamy żadnych wypowiedzi. Brakuje mi tego tak naprawdę - mówił Maciej Berek, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, pytany o spodziewaną decyzję w sprawie sprawozdań finansowych komitetów wyborczych z wyborów parlamentarnych. Kontrowersje budzą finanse Prawa i Sprawiedliwości. PiS może stracić nawet 75 proc. z blisko 26-milionowej rocznej subwencji.


    Przedstawiciele rządu oczekują odrzucenia sprawozdania tego komitetu i podnoszą zastrzeżenia dot. wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości, wykorzystania mienia publicznego, finansowania spotów czy przyjęcia niedozwolonej korzyści majątkowej. - Powszechne odczucie związane z kampanią i okresem przed kampanią wyborczą było takie, że było ponadstandardowe wykorzystywania wcześniejszego, miękkiego promowania kandydatów za pomocą różnych narzędzi. Skala tego była nieporównywalna do jakichkolwiek wcześniejszych wyborów — zaznaczył Maciej Berek. 


    - Myślę, że w części społeczeństwa wybrzmiewa poczucie braku równości szans w tych wyborach. Pytanie, przed którym stoimy, jest takie, czy ta równość szans powinna być chroniona przez Państwową Komisję Wyborczą, w ramach tych uprawnień, które PKW ma, czy też nie. Czy PKW będzie się pochylała tylko, jak do tej pory, nad elementami ściśle formalnymi, które też musi zbadać, jak poprawność wykorzystania rachunku, przepływ środków na tym rachunku, czy też (weźmie pod uwagę - przyp. red.) przepisy, które na potrzeby kolejnych wyborów interpretowała, pokazywała jak je rozumieć - powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Dodał, że pozwoli to wyrobić sobie opinię o tym, czy własne wyjaśnienia PKW traktuje też jako podstawę do oceny sprawozdań finansowych.


    Maciej Berek, pytany o formalne przepływy pieniędzy, odpowiedział cytatem z wyjaśnień, kierowanych przez PKW do komitetów wyborczych. Mówiło o tym, że żadnemu kandydatowi nie wolno czerpać korzyści z prowadzenia agitacji, promującej kandydata przed rozpoczęciem kampanii wyborczej. – To jest w miarę dokładny cytat z wyjaśnienia, które PKW kierowała do komitetów wyborczych. Dziś można postawić pytanie o to, jak rozumieć wytyczne PKW, jeśli one się nie odnoszą do tych sytuacji, które w przestrzeni publicznej nie funkcjonują - rozważał Maciej Berek. 


    Na zadane wprost pytanie o to, co powinna zrobić Państwowa Komisja Wyborcza, Maciej Berek odrzekł, że tego nie wypada mu mówić, ale strona rządowa, prokuratura, Najwyższa Izba Kontroli – kierowały do PKW szereg pism, pokazujących potencjalne nadużycia. – Istnieje prawny obowiązek składania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jeśli urzędnik państwowy zorientuje się, że ktoś popełnił przestępstwo, ma obowiązek powiadomić o tym prokuraturę. Nie ma obowiązku zawiadamiania PKW. PKW, zgodnie z ustawą, jest organem, który prowadzi postępowanie i ma prawo żądać informacji - przypomniał. 


    Dodał, że jego zdaniem w dyskusji brakowało informacji z PKW. - Trochę się do tego odnosimy, interpretujemy, jak się zachowa PKW na podstawie wypowiedzi jej członków, trochę na podstawie pytań, które skierowała w tej sprawie. Mógłbym lekko gorzko żartobliwie powiedzieć, że PKW zachowuje się w tej sprawie, jakby dostała bardzo dużo różnych pism, w których przebiera — powiedział. Ale — jak przypomniał - „to PKW ma prowadzić to postępowanie”. - To nie my mamy dostarczać na rzecz PKW dowodów, które uważamy za właściwe. To PKW powinno zażądać konkretnych wyjaśnień konkretnych kwestii, jeśli uznaje, że coś jest warte takiego wyjaśnienia — zaznaczył. 



    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    24 min
  • dr Wojciech Górowski z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat
    Gościem Ewy Szadkowskiej we wtorkowym magazynie prawnym „Rzeczpospolitej” był dr Wojciech Górowski z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat. Ekspert ocenił, na ile obowiązujące w Polsce prawo pozwala karać piratów drogowych - sprawców wypadków o najbardziej tragicznych skutkach, w sposób odpowiednio surowy. Opinią publiczną wstrząsnęła właśnie informacja o karze dożywotniego pozbawienia wolności, na którą sąd w Hanowerze skazał 42-letnią Polkę. Kobieta była sądzona w procesie dotyczącym nielegalnego wyścigu samochodowego w jednym z niemieckich miast. Doszło wówczas do wypadku, w którym zginęło dwoje małych dzieci. Czy podobny wyrok mógłby zapaść w polskim sądzie? Czy prokuratura w przeszłości podejmowała już próby doprowadzenia do wymierzenia piratom drogowym kar jak za zabójstwo?

    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    18 min
  • Monika Rosa, posłanka Koalicji Obywatelskiej

    Projekt ustawy o depenalizacji pomocnictwa w aborcji będziemy składać do skutku - zapowiedziała posłanka Nowoczesnej Monika Rosa w rozmowie z Michałem Kolanką w programie Rzecz o Polityce.


    Posłanka pytana była o ewentualne zmiany w nastawieniu do projektu polityków PSL, którzy w głosowaniu nad projektem ustawy o depenalizacji pomocnictwa w aborcji wyłamali się z koalicji. Rosa stwierdziła, że emocje są obecnie na zbyt wysokim poziomie, by wracać do tematu, więc miesiąc przerwy w obradach Sejmu będzie sprzyjał uspokojeniu nastrojów i rzeczowej debacie, ale już teraz może powiedzieć, że projekt będzie składany „do skutku”.


    - To jest projekt, który wyszedł z sejmowej komisji ds. spraw nadzwyczajnych. Będziemy go składać ponownie i walczyć o niego do skutku, czyli dopóty, dopóki depenalizacja pomocy przy aborcji nie stanie się faktem — zapowiedziała Rosa. Sprecyzowała, że chodzi o to, aby osoby takie jak lekarz czy bliscy kobiety nie zostali karani za pomaganie jej, co ma jej zagwarantować minimum bezpieczeństwa w trudnej dla niej sytuacji.

    Dodała, że był czas, aby PSL naniósł poprawki na projekt ustawy, ale koalicja wciąż liczy na wsparcie ludowców, więc nie wyklucza uwzględnienia ich poprawek.


    Posłanka koalicji rządzącej uważa, że koalicja 15 października mimo zawirowań przetrwa i będzie działać, przygotowywać projekty ustaw i kierować je do podpisu prezydenta, ale Rosa „nie rozumie potrzeby odróżniania się na siłę”, którą ma prezentować PSL. Jako przykład podała głosowanie PSL przy ustawie o depenalizacji pomocnictwa czy forsowaniu "wychowania patriotycznego.


    Zdaniem Rosy skutki postępowania polityków Stronnictwa uwidacznia się wyraźnie w spadających słupkach poparcia dlaPSLw sondażach.

    Rosa — szefowa sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży — podkreśliła, że istotną kwestią dla rządzących będzie także sytuacja dzieci — między innymi w kontekście zagrożeń, które niesie internet czy sztuczna inteligencja, ich bezpieczeństwo dotyczące rozpowszechniania i wykorzystywania ich wizerunku


    Bardziej realną wersją wydaje się doczekanie zmiany w Pałacu Prezydenckim — nowy prezydent z pewnością ustawę o języku śląskim podpisze — oceniła Monika Rosa, posłanka z Katowic, pytana, czy posłowie będą forsować projekt ustawy o języku śląskim jako języku regionalnym, zawetowanej przez Andrzeja Dudę.


    Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

    19 min

About Rzecz o polityce

From the publisher's feed

Rozmowy Jacka Nizinkiewicza w cyklu "Rzecz o Polityce" to połączenie tradycyjnego, dobrego dziennikarstwa, z którym kojarzy się "Rzeczpospolita" z szansami, jakie dają formy internetowe – spokojną…

More shows like Rzecz o polityce

Polityka Insight Podcast by Polityka Insight

Polityka Insight Podcast

11 Listeners

Poranna rozmowa w RMF FM by RMF FM

Poranna rozmowa w RMF FM

12 Listeners

Podkast Tygodnika Powszechnego by Tygodnik Powszechny

Podkast Tygodnika Powszechnego

6 Listeners

Stan Wyjątkowy by Onet

Stan Wyjątkowy

6 Listeners

Dział Zagraniczny by Maciej Okraszewski

Dział Zagraniczny

42 Listeners

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich by Ośrodek Studiów Wschodnich

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich

8 Listeners

Podcasty Rzeczpospolitej by Rzeczpospolita

Podcasty Rzeczpospolitej

2 Listeners

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka by Dariusz Rosiak

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

40 Listeners

Brzmienie Świata z lotu Drozda by Paweł Drozd

Brzmienie Świata z lotu Drozda

10 Listeners

Za Rubieżą. Historia i polityka by Miłosz Szymański

Za Rubieżą. Historia i polityka

20 Listeners

Rzecz w tym by Rzeczpospolita

Rzecz w tym

0 Listeners

Podkast amerykański by Piotr Tarczyński i Łukasz Pawłowski

Podkast amerykański

61 Listeners

Układ Otwarty. Igor Janke zaprasza by Igor Janke

Układ Otwarty. Igor Janke zaprasza

9 Listeners

Dwie lewe ręce by Dwie Lewe Ręce

Dwie lewe ręce

4 Listeners

Dudek o Historii by Antoni Dudek

Dudek o Historii

5 Listeners