
Sign up to save your podcasts
Or


Szanowne Panie, Drodzy Panowie! Wreszcie ruszył proces, jaki Karol Nawrocki wytoczył dziennikarzom Onetu, którzy opisywali jego pracę w Grand Hotelu. Według informatorów Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza, pracując jako ochroniarz Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla hotelowych gości. Miło nam poinformować, że pierwszym przesłuchiwanym był doprowadzony z aresztu król trójmiejskich sutenerów Olgierd L., pseudonim „Olo" — znajomy prezydenta. Trwa umawianie innego kumpla Nawrockiego — neonazisty Grzegorza Horodko, pseudonim „Śledziu", który prewencyjnie nie odbiera żadnych wezwań z sądu, bo tak go nauczyło życie. Nie zapadła jeszcze decyzja, czy wezwać mistrza sutenerki młodszego pokolenia Patryka M., gangsterska ksywa „Buła", znanego w świecie freak fightów jako „Wielki Bu". Ten prezydencki znajomy także regeneruje się w zakładzie przymusowego wypoczynku, gdzie trafił za handel prochami — a sąd właśnie odmówił mu skrócenia turnusu. W dzisiejszym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" mówimy tyle, ile możemy — bo proces jest niejawny. Tłumaczymy też, jak sąd uzasadnia swą decyzję o prowadzeniu sprawy za zamkniętymi drzwiami, choć dziennikarze przed startem procesu wnosili o pełną jawność. Informacje o sopockiej przeszłości Nawrockiego od początku kładą się cieniem na jego relacjach z Sopocianinem Donaldem Tuskiem. Wojna obu panów przestaje być wyłącznie politycznym spektaklem, bo zaczyna dotyczyć kwestii bezpieczeństwa. Premier straszy zagrożeniem ze strony Kremla, ostrzegając, że działania Rosji wobec Polski wchodzą w nową, bardziej agresywną fazę. Prezydent uważa, że to polityczna gra Tuska obliczona na poprawienie sondaży rządu — i zagrożenie bagatelizuje. Nawrocki radzi rządowi, żeby wziął się do roboty — najlepiej, żeby przyjął proponowany przez niego pakiet przepisów, które mają obniżyć rosnące ceny paliw. Został on nazwany w zgodzie z najwyższymi standardami megalomanii obowiązującymi w Kancelarii Prezydenta: „PKN".
Nigdy nie było tak poważnego rozłamu w PiS. W piątek Jarosław Kaczyński wyrzucił z partii Mateusza Morawieckiego i jego ludzi — w sumie to niemal 40 parlamentarzystów. Twórcy "Stanu Wyjątkowego" nie mają wątpliwości: Morawiecki sprowokował Kaczyńskiego. Najpierw zaproponował, żeby podzielili partię między sobą na dwie części. A gdy to nie spotkało się z entuzjazmem, zaczął przekonywać Kaczyńskiego, że powinien oddać władzę nad PiS.
To jest historyczny moment - dlatego twórcy słuchowiska politycznego "Stan Wyjątkowy" spotykają się w studiu w pełnym, konstytucyjnym składzie. Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek pokazuje kulisy ostatnich godzin, dni i tygodni Morawieckiego w PiS, a także kreślą nowy obraz sceny politycznej po powstaniu jego partii. A moment jest historyczny, bo to pierwszy rozłam w PiS od 15 lat. I to jaki rozłam! Odchodzi były premier, który jest ambitny, żądny władzy i zdeterminowany. No i jako milioner ma pieniądze, których brak był gigantycznym problemem dla poprzednich rozłamowców. Z tych wszystkich względów partia polityczna Mateusza Morawieckiego ma szanse na sukces, którego żadnemu uciekinierowi z PiS osiągnąć się dotąd nie udało.From the publisher's feed

10 Listeners

39 Listeners

7 Listeners

0 Listeners

44 Listeners

7 Listeners

42 Listeners

12 Listeners

14 Listeners

8 Listeners

60 Listeners

30 Listeners

1 Listeners

0 Listeners

34 Listeners

7 Listeners

3 Listeners

5 Listeners

1 Listeners

3 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners

0 Listeners