Od wielu miesięcy eksperci przekonują, że za zakłóceniami stoi Rosja, która posiada zdolności ich generowania z Obwodu Królewieckiego. Poza Bałtykiem, centra zakłóceń zlokalizowano także na Morzu Czarnym i wschodnim Morzu Śródziemnym.
Dlaczego Rosjanie to robią? Bo mogą. To jest element wojny hybrydowej. Rosjanie przede wszystkim testują swoje zdolności do zabezpieczania Obwodu Królewieckiego. Jeżeli zagłuszany sygnał GPS, to chodzi o możliwość operowania na tym obszarze, naprowadzania pocisków, rakiet, działania lotnictwa. Rosjanie dają też do zrozumienia, że wprawdzie po rozszerzeniu NATO teoretycznie Bałtyk jest wewnętrznym morzem sojuszu, ale oni mają środki, by utrudnić nam życie