Komunia, urodziny, imieniny czy Dzień Dziecka – na wiele okazji w roku nasze dzieci dostają pieniądze. Ich oszczędności mogą się dodatkowo zwiększać dzięki środkom zarobionym na prasowaniu koszul taty czy sprzedaży lemoniady pod domem. Środki dziecka najczęściej leżą w jego skarbonce lub na jakimś marnym koncie oszczędnościowym rodzica.
Oszczędności rosną, dzieci są coraz starsze i przychodzi moment, kiedy warto wdrożyć je w inwestowanie – aby mogły stopniowo przejmować kontrolę nad lokowaniem swoich środków. Dzięki temu, wchodząc w dorosłość i dysponując większymi pieniędzmi, będą miały już pewne doświadczenie. Istnieje wtedy większa szansa, że unikną kosztownych błędów i będą skutecznie pomnażać swoje oszczędności.
Z tego materiału dowiecie się, kiedy wdrożyć dziecko w inwestowanie, jaki typ konta wybrać, w co inwestować oraz jak zbudować portfel. Nie będą to jednak raczej uniwersalne porady dla każdego, lecz subiektywne przemyślenia oparte na doświadczeniach moich i mojej małżonki przy wdrażaniu w inwestowanie naszych dwóch córek (11 i 13 lat). Będę wymieniał nazwy instytucji i zdradzę, na jakie rozwiązanie sami się zdecydowaliśmy, ale podkreślam, że ten materiał nie jest wynikiem współpracy z żadną firmą – jest całkowicie niezależny.