
Sign up to save your podcasts
Or


#marcysiaimarcelmagiczneneurony #książkidladzieci #edukacyjneksiążkidladzieci #aktywneczytanie „Marcysia i Marcel. Magiczne neurony” autorstwa Katarzyny Kwiatkowskiej to książka dla dzieci, na którą czekałam. I przypuszczam, że ty też. Pokazuje, czym są neurony i tak, da się to wyjaśnić bez skomplikowanych słów. Wystarczy przyglądać się ciału i skupić na zabawie, zdobywaniu nowych doświadczeń. To skupienie angażuje odwagę, ale nie taką ”kozacką”, że niczego się nie boję, tylko odwagę do popełniania błędów. Bo przecież na błędach uczymy się bardzo dużo. Ta książka zaprasza dzieci do działania, skakania, wyginania się, oddychania, wyciszania i wsłuchiwania w ciało. Jest więc do aktywnego czytania! ZAPISZ SOBIE KONIECZNIE, bo to coś wyjątkowego. Głównymi bohaterami są Marcysia i Marcel, to sąsiedzi, którzy podczas wspólnej zabawy zaczynają odkrywać niezwykły świat neuronów. Autorka opowiada prostym językiem i bardzo jej w tym pomaga wróbelek. To on naszym bohaterom wyjaśnia, co się dzieje, kiedy w ciele pojawiają się „iskierki” tworzące połączenia między neuronami. Czy wtedy świecimy? Można tak powiedzieć, choć tego nie widać.Tu ważną rolę odgrywa ruch. Plac zabaw, aktywność fizyczna i chęć spróbowania czegoś nowego, są tu naturalnym sposobem na wspieranie rozwoju mózgu i układu nerwowego. To bardzo cenne, bo dzieci uczą się całym ciałem. Doświadczając. W środku znajdziesz też ćwiczenia ruchowe wspierające układ nerwowy, proste aktywności, nawet krótką medytację dla dzieci.Dla mnie tak ważne jest w tej treści pokazanie potknięć, bo przecież każda próba (może właśnie najbardziej ta nieudana), pomaga mózgowi się rozwijać i tworzyć nowe połączenia neuronowe.To ważny przekaz, szczególnie dziś, kiedy dzieci bardzo szybko boją się pomyłek i oceniania. „Magiczne neurony” uczą cierpliwości wobec siebie. Mam poczucie, że ta książka może być ogromnym wsparciem dla dzieci wysoko wrażliwych, niepewnych siebie albo tych, które łatwo się zniechęcają.Na blogu Aktywne Czytanie opowiedziałam o niej więcej, wskocz tam koniecznie. Jak ci się podoba taki temat w książce dla dzieci? A ilustracje? ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter
Franek i Finka. Cyrk Martwych Makabresek. Książki dla dzieci 10-14 lat. Rozmowa z autorką.
Rozkładany świat. Książki harmonijki dla dzieci 2-6 lat
Dusia i jej świat. Gdzie oczy poniosą. Książki dla dzieci 4-8 lat
#unicorniabiwakwchmurach #jednorożce #książkidladziecimagia #aktywneczytanieksiążkidladzieci Unicornia to seria książek, która z każdym przeczytanym tomem, coraz bardziej kojarzyła mi się z odwiedzinami u dobrych znajomych. Jest tu cudownie brokatowo, ale też jest to wizyta w świecie pełnym przygód. Żeby jednak nie było tak cukierkowo, zdarzają się też wyzwania, a nawet małe dramaty i śledztwa. Jednorożce od lat królują w dziecięcej wyobraźni, nie dziwię się wcale, że tyle jest serii obsypanych brokatem i zanurzonych w tęczowych marzeniach. Już nie wiem, kogo bardziej lubimy, jednorożce czy kapibary? W najnowszej części ”Biwak w chmurach” wyzwaniem jest wyjazd na aż dwie noce poza domem. Szkolny biwak jest przeżyciem dla Sary, jednak koleżanki namawiają ją i jedzie. Daleko odo domu wcale nie jest łatwiej, jednak od czego przyjaciółki i odrobina magii?Bardzo podoba mi się wspierający charakter wszystkich części, ale też samo opracowanie graficzne książek. Są tu rzeczy prawdziwe np. podpowiedź, jak się spakować na wyjazd i one połączone są z magią. Wcale się nie dziwię, że polecacie tę serię w grupie Aktywne Czytanie na Facebooku, jako wesołą, magiczną i o przyjaźni.Od razu widać, że książki zostały stworzone z myślą o młodszych czytelnikach, którzy dopiero zaczynają samodzielną przygodę z czytaniem. Przyznaję, że czyta się to szybko i przyjemnie.I świetnie, że te wciągające historie pokazują dzieciom, jak bohaterowie uczą się, że nie wszystko zawsze wychodzi za pierwszym razem, że warto pomagać innym i że prawdziwa magia często kryje się w przyjaźni, życzliwości, wzajemnym wsparciu.Na blogu Aktywne Czytanie jeszcze więcej o nich opowiadam. ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter
Czy konie da się lubić? Tak!Ta książka bardzo wyraźnie pokazuje, że odpowiedź na pytanie ”Czy konie da się lubić?” nie jest prosta, ponieważ nie ”lubienie” jest pierwszym krokiem w budowaniu relacji. Pierwszymi krokami są poznanie, cierpliwość i w końcu współpraca.Z perspektywy pedagogicznej duet Lena i Hector wspaniale obreazuje kilka dość ważnych spraw, choć tak ogólnie jest to po prostu wakacyjna przygoda. Ale wymienię, bo wydaje mi się, że na nich właśnie opiera się sens tej przygody.Życie offline może być ciekawe i rozwijające. Daj mu szansę!Rutyna i obowiązki wspierają regulację emocji. Spróbuj, choć kilka dni!Relacje ze zwierzętami uczą odpowiedzialności i cierpliwości. Przyda się też w kontaktach z ludźmi!Mądrzy dorośli mogą otwierać nowe perspektywy. Kochajmy nasze ciocie!To co, czytamy?Na blogu Aktywne Czytanie opowiadam więcej o tej świetnej książce. Współpraca reklamowa Dwukropek#czykoniedasięlubić #lenaihectorwydawnictwodwukropek #aktywneczytanieksiążkidladzieci #wakacjenawsi ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter
O czym jest książka ”Stefcia chce teraz”?
Stefcia razem z tatą wybierają się na misję specjalną od razu po przedszkolu. Mama prosiła o śmietanę i makaron do zupy pomidorowej, więc zadanie nie wydaje się zbyt trudne. Jednak właśnie z tą kocią aferą sprawa się komplikuje.
Tata świetnie radzi sobie w tej sytuacji, bo rozumie, że w sklepach czasami tak się zdarza. Przypomina o ich umowie, że dzisiaj nie kupują zabawek. Jednocześnie zauważa wszystkie emocje i podpowiada rozwiązania, które pokazują dziecku, że ta strata – bo dla wielu dzieci jest to po prostu związane z poczuciem straty – nie jest taka na zawsze.
Świetnym pomysłem jest dopisanie wymarzonej zabawki do listy prezentów. Tak też dzieje się tutaj, a muszę przyznać, że negocjacje ze strony Stefci są całkiem długie i nawet mi zaimponowały. 😉
Po powrocie do domu okazuje się, że kupiony makaron jest nie taki, jak zazwyczaj i tata zapomniał o śmietanie, więc wraca do sklepu. Mam nadzieję, że zagapił się tylko dlatego, że akcja z kotem go rozproszyła, a nie dlatego, że jest gapciem, który nie potrafi zrobić najprostszych zakupów, bo takich wzorców tatusiów w bajkach dla dzieci mamy już dosyć, prawda? A tak serio, ta książka może się przydać w takich właśnie sklepowych dramach. Cenię tę serię za to, że pokazuje jedną konkretną sytuację i wspiera w poradzeniu sobie z problemem.
#stefciachceteraz #książkidladzieci #dzieckowsklepie #aktywneczytaniezdzieckiem
Chmurka i Burza uczą się pływać i nie mówią prawdy. Książki dla dzieci 3-6 lat
O co się ostatnio kłóciłaś i z kim? Bo te kłótnie to lubią wybuchać o rzeczy, które w sumie nie powinny być wybuchowe. Choćby bo takie banany…
„Titek na placu zabaw”, „Titek i kłótnia z Tosią” Uli Młodnickiej i Agi Waligóry (Wydawnictwo Czytalisek) to dwie najnowsze części serii dla dzieci w wieku 3–6 lat. Jeśli kojarzysz serię o Pinku, od razu daję znać, że to ”młodszy brat”, a może bardziej siostra, bo ona – seria książek. Znasz tę serię, czy dopiero ją odkrywasz? Titek zawsze się przedstawia na początku, więc nowi czytelnicy od razu są w domu. W rodzinie Titka są: mama, tata, starsza siostra Tosia i oczywiście sam bohater z nieodłącznym ulubionym samochodzikiem. W historię wplecione są pytania do dzieci, a wszystko z uroczymi ilustracjami. Nooo… ja lubię tego Titka. 🙂
W „Titku na placu zabaw” tata zabiera dzieciaki na upragnioną wyprawę, ale drama zaczyna się już na wejściu, bo zapomnieli wiaderka, a Titek miał wobec niego naprawdę rozbudowane plany. Tata nie daje się ponieść emocjom syna, za to pomaga rozwiązać problem, szukają innego rozwiązania. Mamy tu mądrze dozowane zasady bezpieczeństwa i ustalenia z tatą na placu zabaw. Autorki nie zarzuciły dziecka dziesiątkami reguł, bo wiedziały, że to nie pójdzie w dobrą stronę. Cztery konkretne zasady, które tata powtarza za każdym razem, pokazują, jak można zauważać dziecięce emocje, ale też współpracować, żeby wszyscy się dobrze bawili.
W „Titku i kłótni z Tosią” rodzeństwo siada razem do rysowania laurki dla babci, a żółta kredka wywołuje pełnowymiarową domową burzę. Mama wkracza do akcji, żeby pomóc dzieciom wyregulować emocje i samodzielnie dojść do porozumienia. Kto czytał wcześniejsze części Titka, ten wie, że jest nich mnóstwo wskazówek dla rodziców, a ja o tym więcej opowiadam na blogu Aktywne Czytanie.
ZAPISZ SOBIE I UDOSTĘPNIJ, BO PRZECIEŻ W WIELU DOMACH WYBUCHAJA CZASEM KŁÓTNIE I DRAMY.
Ta książka trafi prosto w serduszka dzieci, które mają ukochane zabawki, bo będą rozumiały, że dbanie o nie to wielka sprawa.
Powinny ją jednak też przeczytać maluchy, które często proszą o nowe rzeczy, chcą więcej i więcej, choć mają naprawdę sporo.
”Kubuś i ukochany miś” uśmiechają się do nas z okładki najnowszej części książek tworzonych przez Jakuba Tylmana i Ewę Podleś. Znasz tego chłopca? Kubuś jest przedszkolakiem, a o jego przygodach opowiadałam już na blogu Aktywne Czytanie kilka razy, bo to moja patronacka seria. Lubię ją za pokazywanie dzieciom codziennych sytuacji, ale z takim głębszym przesłaniem, niż tylko codzienność.
Tym razem sprawa dotyczy zepsutego misia. Urwana łapka to wypadek, który zdarzył się podczas zabawy z kolegą. Jest smutek, są przeprosiny, ale one przecież łapki misia nie przykleją z powrotem.
Tu do akcji wkracza mama, która zaprasza chłopców do naprawienia maskotki. Raz dwa i miś wygląda jeszcze lepiej niż przedtem, jest gotowy do dalszych zabaw. Czy to koniec przygody?
Mogłoby się wydawać, że to książka o małym konflikcie (zepsuta zabawka) i rozwiązaniu problemu. Też, ale to nie koniec historii, bo tym przeżyciem chłopcy dzielą się z dziećmi w przedszkolu.
Nauczycielka natomiast wykorzystuje temat do rozmowy o dawaniu drugiego życia przedmiotom. Tyle zabawek można naprawić, zamiast wyrzucać i domagać się nowych! Na tym opiera kolejne zajęcia z dziećmi, każdy przynosi coś z domu i zaczyna się wielki reperowanie.
To takie ważne, żebyśmy pokazywali dzieciom, jak wiele radości może przynieść naprawienie zepsutej zabawki, czasem więcej niż dostanie nowej. Przecież maluchy często przywiązują się do ukochanych pluszaków, autek czy kolekcji kamieni. Warto pielęgnować to przywiązanie i na nim budować świadomość ekologiczną.
Pomyśl o zabawkach swojego malucha, czy któraś potrzebuje naprawy? Do dzieła!
#kubuśiukochanymiś #zabawki #ekologicznezabawki #książkidladzieciaktywneczytanie
From the publisher's feed

10 Listeners

1 Listeners

2 Listeners

0 Listeners

0 Listeners