
Sign up to save your podcasts
Or


Zbiór słynnych opowiadań kolejowych pióra Stefana Grabińskiego, porównywanego z Edgarem Allanem Poe, powrócił na półki księgarń. Wydanie wzbogacone o pełne dynamiki i ekspresji ilustracje Rity Kaczmarskiej, przenosi Czytelników w mroczny świat fascynacji i tęsknot związanych z żelazną koleją.
Stefan Grabiński (1887–1936) uznawany jest za klasyka noweli fantastycznej okresu międzywojennego. Z zawodu nauczyciel polonista, zasłynął jako autor powieści, dramatów i opowiadań. Największą rozpoznawalność przyniósł mu „Demon ruchu” czyli cykl opowiadań rozgrywających się w scenerii kolejowej.
W opowiadaniach regularnie pojawiają się tajemnicze sygnały alarmowe, pociągi widma czy ślepe tory, które zmieniają się w przejścia do innych wymiarów. Bohaterowie Grabińskiego to osobliwe postacie: dróżnik zamkniętej stacji, szalony maszynista upojony prędkością, pasażer uzależniony od podróży czy żyjący w mroku strażnik tunelu. Wszyscy dręczeni złowróżbnymi wizjami i straszliwymi przeczuciami, niekiedy na granicy obłędu. Łączy ich fascynacja: ruchem i pędem, która z czasem przejmuje nad nimi kontrolę.
W książce znajduje się czternaście opowiadań opatrzonych posłowiem pisarki i literaturoznawczyni Elizy Kąckiej, która o twórczości Grabińskiego opowiedziała w Audycjach Kulturalnych.
Nowe wydanie „Demona ruchu” przygotowało wydawnictwo Dwie Siostry w ramach serii „Świeżym okiem”.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Wydawnictwa Dwie Siostry.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
W jubileuszowym roku 70. urodzin Pawła Szymańskiego rozmawiamy z kompozytorem w cyklu „Mistrzowie mówią”. Spotkanie jest okazją do przyjrzenia się sposobom pracy oraz najnowszym kompozycjom jego autorstwa. Tym samym zapraszamy słuchaczy na koncert pt. „Przełom. Jubileusz Pawła Szymańskiego”, który odbędzie się 30 listopada w Nowym Teatrze w ramach Festiwalu Eufonie.
„Mam taki zwyczaj, że nie przechowuję utworów, co do których mam wątpliwości” – mówi w podcaście kompozytor. W jaki sposób pracuje nad kompozycjami i kiedy jest do nich przekonany? Z czego wypływa stosowana przez kompozytora gra konwencjami i dwupoziomowość muzyki? O tym usłyszą Państwo w rozmowie.
W podcaście mówimy także o utworze na flet i orkiestrę it’s fine, isn’t it?, którego prawykonanie miało miejsce podczas 67. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”, a także o kompozycji zatytułowanej Margaret’s toy na klawesyn, napisanej na zamówienie Festiwalu Eufonie. W ramach 6. odsłony festiwalu, koncert „Przełom. Jubileusz Pawła Szymańskiego” odbędzie się 30 listopada 2024 r. w Nowym Teatrze w Warszawie.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
W ręce czytelników trafiła biografia Małgorzaty Braunek. Aktorka podbiła serca widzów rolami u najważniejszych polskich reżyserów. Nagle zniknęła, burzliwe życie uczuciowe i artystyczne zastępując podróżami i praktykowaniem buddyzmu. Wróciła na ekrany, kiedy upewniła się, że nie musi już nikomu nic udowadniać.
Zanim zdała maturę, dostała się do szkoły filmowej, której zresztą nigdy nie ukończyła. Mimo to jej twarz nie schodziła z okładek czasopism i kinowych ekranów. Uwiodła widzów w „Polowaniu na muchy” Andrzeja Wajdy, a potem stała się obiektem nagonki, gdy miała zagrać Oleńkę w „Potopie”. W serialu „Lalka” zagrała Izabelę Łącką. Widzowie znają ją też z ról w filmach Andrzeja Żuławskiego.
Kiedy znalazła się u szczytu sławy, zwątpiła w jej znaczenie. Zmęczona „byciem na świeczniku” i nieustannymi ocenami zrezygnowała z kariery, znalazła prawdziwą miłość i zaczęła podróżować po odległych zakątkach świata. Gwiazda ekranu stała się mistrzynią zen, a buddyjskie imię które przyjęła, czyli Jiho, oznacza „Współczującą”. Jako spełniona osoba po latach na nowo podbiła serca widzów rolą w serialu „Dom nad rozlewiskiem”. Powróciła też na teatralne deski oraz ekrany kin.
O Poli Raksie, aktorce, która również nagle postanowiła zakończyć aktorską karierę, w Audycjach Kulturalnych opowiadał jej biograf, Krzysztof Tomasik.
Książka „Braunek. Biografia” Joanny Podsadeckiej, jest próbą zrozumienia historii aktorki. Jest ona pisana sprzecznościami, gwałtownymi decyzjami oraz zaskakującymi wyborami. W książce pojawiają się archiwalne wypowiedzi oraz głosy jej bliskich – męża Andrzeja Krajewskiego, córki Oriny oraz syna Xaverego.
W Audycjach Kulturalnych o pracy nad książką opowiedziała autorka, pisarka i dziennikarka Joanna Podsadecka.
Zdjęcia pochodzą z archiwum Andrzeja Krajewskiego.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
Morowe dziewice, utopce czy wielkoludy to postaci, które spotykamy w wielu polskich legendach. Czają się w najróżniejszych miejscach: starych młynach, wokół zatrutych źródeł czy na rozstajach dróg. Ten magiczny krąg doczekał się literackiego przewodnika, który udowadnia, że rzeczywistość podań niczym nie ustępuje światom znanym z klasycznych powieści fantasy.
„Bestiariusz słowiański. Uniwersum” to kolejna książka z serii „Legendarz”. Prezentuje nowe i świeże spojrzenie na świat polskich legend i podań, znany z poprzednich części serii. W usystematyzowany sposób opisane zostały miejsca, które pojawiają się w większości legend. Nieco później pojawiają się charakterystyki niezwykłych bohaterów i barwnych złoczyńców, noszących oryginalne rodzaje broni oraz magiczne przedmioty o potężnej mocy.
Na kartach książki pojawiają się także fantastyczne istoty takie jak płanetniki czy utopce, które tworzą osobliwe cywilizacje z własną kulturą, sposobem życia, budownictwem i wierzeniami. Wszystko to razem składa się na skomplikowane, unikatowe, a jednocześnie bardzo swojskie uniwersum.
Poznawanie świata legend, to także szansa na spotkanie z rodzimą etnografią – legendy były bowiem przekazywane ustnie, w formie podań. Zaczęto je spisywać w XIX wieku.
O książce „Bestiariusz słowiański. Uniwersum” w Audycjach Kulturalnych opowiedział jej autor, Paweł Zych.
Zdjęcia: Wydawnictwo BoSz.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
Wystawa towarzysząca tegorocznej odsłonie Festiwalu Eufonie, zaprasza widzów do rozważań na temat ewolucji muzyki i kierunków rozwoju, które są wciąż przed nią. Artyści przygotowali trzy specjalne obiekty. Ich wyimaginowane historie stały się podstawą opowieści o alternatywnym muzycznym świecie.
Wystawa „Muzyka Alternatywna. Spekulatywne historie muzyki” została przygotowana przez artystów z kolektywu panGenerator, skupionego wokół sztuki i designu nowych mediów. Ekspozycja towarzysząca 6. Międzynarodowemu Festiwalowi Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie zachęca do porzucenia powszechnego i utartego sposobu myślenia o muzyce, zwłaszcza do rezygnacji z założenia, że osiągnęła już ona szczyt swojego zaawansowania i rozwoju.
Na wystawie w Galerii „Okno na Kulturę” artyści prezentują trzy alternatywne, spekulatywne scenariusze rozwoju muzyki, manifestowane poprzez trzy instrumenty – artefakty z dawnych czasów, których… nie było. Pojawia się pytanie: jak zmieniłby się świat muzyki, gdyby już w czasach baroku możliwe było korzystanie ze wzmacniaczy a Machu Picchu było stolicą muzyki elektronicznej. Każdemu instrumentowi towarzyszy plansza z tekstem, grafikami i rysunkami oraz materiałem audio/video, tłumaczącymi alternatywny kontekst sytuacyjny dla powstania danego instrumentu.
Wystawę „Muzyka Alternatywna. Spekulatywne historie muzyki” można oglądać w Galerii „Okno na Kulturę” do 1 grudnia. W Audycjach Kulturalnych opowiedział o niej Jakub Koźniewski z kolektywu panGenerator.
Zdjęcia: Maciej Jędrzejewski
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
Peerelowski design od lat wzbudza zachwyt miłośników sztuki i jej kolekcjonerów. Fenomen porcelanowych figurek z lat 50. i 60. XX w. pozwala odkryć najnowsza wystawa w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. To nie tylko opowieść o „małych dziełach sztuki”, ale także o rewolucji w aranżacji polskich mieszkań, która nastała wraz z polityczną odwilżą.
Obiekty na wystawie pt. „Wielka czwórka i inni. Ceramiczna rzeźba kameralna w PRL-u” to w znakomitej większości figurki należące do kolekcjonera Tomasza Dziewickiego. Jego zbiór to 350 dzieł został uzupełniony obiektami pochodzącymi z kolekcji muzealnych, m.in. Muzeum Narodowego w Warszawie.
Niedawno Muzeum Narodowe we Wrocławiu przybliżało twórczość polskich projektantek szkła, na wystawie pt. „Szklane życiorysy”.
Instytucją kluczową dla zaistnienia fenomenu figurek, był Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Projektanci instytutu mieli za zadanie zreformować wnętrza polskich mieszkań. Nowoczesność miała zastąpić tzw. „mieszczańską tandetę”. „Wielka czwórka” to artyści rzeźbiarze pracujący w IWP, zatrudnieni tam u progu 1956 r. Byli to Henryk Jędrasiak, Lubomir Tomaszewski, Hanna Orthwein i Mieczysław Naruszewicz. W ciągu kilku lat artyści stworzyli szereg wzorów, które trafiły do produkcji we wszystkich polskich fabrykach porcelany, od Ćmielowa po Wałbrzych.
Figurki przedstawiały głównie postacie ludzkie i zwierzęce. Projektanci posiadali niezwykłą umiejętność obserwacji i zdolność wydobywania charakterystycznych cech poszczególnych zwierząt. Twórcy dążyli do uproszczenia formy, które przy jednoczesnej geometryzacji kształtów musiały pozostać czytelne.
Figurka „Dziewczyna siedząca” była jedną z bohaterek cyklu „Dizajn w formie”.
Ideą nowej linii ozdób od samego początku była dostępność. Figurki, pełniące rolę małych dzieł sztuki, miały powszechnie pojawiać się w mieszkaniach, a ich cena była dopasowana do ówczesnych uśrednionych zarobków.
Wystawę „Wielka czwórka i inni. Ceramiczna rzeźba kameralna w PRL-u” można oglądać w Muzeum Narodowym we Wrocławiu do 23 lutego 2025 r.
O ekspozycji opowiedziała jej kuratorka – dr Barbara Banaś.
Zdjęcia: Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
Z okazji roku Melchiora Wańkowicza oraz 50. rocznicy śmierci pisarza, Muzeum Literatury przygotowało wystawę pokazującą artystę z nieco mniej znanej strony. To unikatowa szansa, by zobaczyć reportażowe zdjęcia Wańkowicza, które zrobił podróżując po pograniczu białoruskim, Stanach Zjednoczonych, a także wizyty w Polsce w 1956 r.
Melchior Wańkowicz (1982- 1974) był pisarzem, korespondentem wojennym, reportażystą i fotografem. Tworzył nie ulegając wpływom i naciskom władz. Za swój cel obierał przybliżenie swoim czytelnikom świata, który widział na własne oczy. Za swoje zadanie uznawał nie tylko opisywanie rzeczywistości, ale też wpływanie na jej zmianę.
Po śmierci Wańkowicza w 1974 r., jego córka przekazała Muzeum Literatury albumy ze zdjęciami zrobionymi przez ojca. Dzielą się na trzy części, pozwalające odkryć wizualną wrażliwość artysty, ale także, poznać szlak jego burzliwej biografii.
Pierwsza część to fotograficzny zapis podróży po białoruskim pograniczu. Od 1936 do 1938 roku Wańkowicz przemierzył osiem tysięcy kilometrów ziem dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, geograficznej Mińszczyzny, podzielonej w 1921 roku traktatem ryskim. Druga część ekspozycji to zdjęcia z pierwszej wizyty w Polsce po wojennej i politycznej emigracji. Dokumentował nastroje społeczne jednego z przełomowych okresów historii PRL – czyli października 1956 r. Trzecia sala wystawy to fotografie ze Stanów Zjednoczonych, gdzie Wańkowiczowie mieszkali przez kilka lat. Pokazują kolejny moment przełomu – koniec epoki Eisenhowera i początki ery rock’n’rolla w Ameryce.
O wystawie opowiedział nam jej współkurator, dr Łukasz Garbal.
Ekspozycję „Melchior Wańkowicz. Fotoreporter” można oglądać w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie do 29 grudnia 2024 r.
Zdjęcia: Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.
Fot. Melchior Wańkowicz, Londyn 1948 r., zbiory Muzeum Literatury.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
Opowieść o Argonautach poszukujących złotego runa, odkrycia polskich archeologów w Gruzji i tradycyjny śpiew polifoniczny z regionu – drugiej wspólnej płycie Kwartludium i Jacaszka towarzyszyło wiele inspiracji. O tym, jak dźwięki z płyty „Kolchida” brzmią na żywo, będzie można przekonać się 22 listopada podczas 6. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie.
Kilka lat temu zespół Kwartludium odbył podróż do Gruzji, gdzie na zaproszenie Instytutu Polskiego w Tbilisi wziął udział w spotkaniach z gruzińską kulturą, w tym w prezentacjach ludowych muzyków. W związku z odkryciami polskich archeologów na terenie dawnej Kolchidy, muzycy stworzyli muzykę inspirowaną opowieścią o starożytnej krainie. Do współpracy zaprosili producenta i kompozytora Michała Jacaszka (ich pierwszy wspólny album „Katalog drzew” ukazał się w 2014 roku), który rozwinął fragmenty nagrań terenowych zarejestrowanych w Gruzji. Tak powstała płyta „Kolchida”, inspirowana starożytnym mitem oraz gruzińskim śpiewem polifonicznym.
W podcaście rozmawiamy o tym materiale z Piotrem Nowickim oraz Michałem Jacaszkiem. Koncert „Kwartludium & Jacaszek: Kolchida” odbędzie się 22 listopada 2024 w Warszawie, w ramach Festiwalu Eufonie. Bilety są dostępne na stronie: https://nck.bilety24.pl/
fot. Piotr Niklas
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
Sierpień jest w Warszawie gęsty i upalny. Jeśli zdecydujemy się na wyprawę ulicami stolicy razem z Pawłem Sołtysem, możemy go poczuć jeszcze inaczej. W swojej najnowszej książce pt. „Sierpień” autor z nowej perspektywy pokazuje miejsca z pozoru doskonale znane. Pojawiają się w nich skrywane w najgłębszych zakamarkach pamięci postacie, osoby i duchy.
Paweł Sołtys jest pisarzem, wokalistą, autorem tekstów piosenek i kompozytorem, znanym również jako Pablopavo. „Sierpień” to jego trzecia książka, po nagradzanych „Mikrotykach” i „Nieradości”.
Razem z narratorem bierzemy udział w niekończących się wędrówkach po lepkiej od upału i burz Warszawie. Przechadzamy się śladami jego rodziny, stołecznych bohaterów czy wielkich artystów. Pełne melancholii wyprawy są walką o pamięć, a także jej tkaniem. Chodzi o to, by jak najdłużej przechowywać wspomnienia nieistniejących już miejsc i nieobecnych ludzi.
Bohater „Sierpnia” w wędrówkach po mieście szuka wytchnienia od opowiadanej między wierszami trudnej codzienności. Łatwiej myśleć mu o dawno zmarłych krewnych niż o stratach, które przeżył w ostatnich latach. Nic nie jest jednak powiedziane wprost, a odtworzenie historii narratora zależy od spostrzegawczości i czujności czytelników.
O ulubionym miesiącu w roku, sposobach na odtworzenie atmosfery sierpnia i myślach towarzyszących pisaniu, w Audycjach Kulturalnych opowiedział autor książki „Sierpień” Paweł Sołtys.
Fot. Zofia Dimitrijevic, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
W roku 130. rocznicy urodzin „królowej polskiej satyry” Narodowe Centrum Kultury przygotowało zbiór jej myśli i sentencji. Błyskotliwe i zaskakujące, pozwalają poznać pisarkę z innej, nieco poważniejszej perspektywy. Część z nich pochodzi z nieopublikowanych listów, pamiętników i notatek.
Magdalena Samozwaniec (1894-1972) urodziła się w słynnej krakowskiej rodzinie Kossaków. Była córką malarza, Wojciecha Kossaka i siostrą poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Co ciekawe, wśród bliskich uchodziła za najmniej uzdolnioną.
Dziś uznawana jest za najważniejszą polską satyryczkę XX wieku. Utwory publikowała m.in. na łamach Tygodnika Ilustrowanego, Bluszczu czy Cyrulika Warszawskiego. Jej pierwszym sukcesem literackim była parodia „Trędowatej” pt. „Na ustach grzechu”. Kolejne publikacje utwierdzały pozycję pisarki wśród krytyków i czytelników. Z tymi ostatnimi pozostawała w stałym kontakcie, jeżdżąc po całym kraju, stając się prekursorką spotkań autorskich.
Samozwaniec była nazywana m.in. „Boyem w spódnicy”. O biografii Tadeusza Boya-Żeleńskiego rozmawialiśmy z autorką jego najnowszej biografii, Moniką Śliwińską.
Po wojnie kontynuowała karierę pisarską, publikując zarówno na łamach czasopism jak i wydając kolejne bestsellery, które pieszczotliwie nazywała „samozwańcami”.
Zbiór „Myśli srebrne i posrebrzane” zawiera trzydzieści złotych myśli i sentencji, wybranych zarówno z szeroko znanych utworów Magdaleny Samozwaniec, jak i tych niepublikowanych i prywatnych. To frazy, w których tony satyryczne wybrzmiewają nieco słabiej. Są potwierdzeniem że artystka była wnikliwą obserwatorką świata i ludzkich zachowań. Za okładkę i ilustracje do publikacji odpowiada Joanna Grochocka. Do każdego egzemplarza „Myśli…” dołączona jest batikowa zakładka, wykonana ręcznie przez Helenę Szubę.
O Magdalenie Samozwaniec opowiedział nam Rafał Podraza badacz rodziny Kossaków, autor opracowania, które znalazło się w publikacji. Zbiór „Myśli srebrne i posrebrzane” jest dostępny w sklepie NCK.
Z okazji 130. rocznicy urodzin Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, premierę miał spektakl pt. „Lilka z Kossaków. Maria Pawlikowska-Janorzewska w czterech odsłonach”, o której opowiedział nam reżyser, Waldemar Śmigasiewicz.
Kliknij i pobierz transkrypcję tego podcastu.
From the publisher's feed

3 Listeners

42 Listeners

11 Listeners

31 Listeners

6 Listeners

2 Listeners

2 Listeners

2 Listeners