W poniedziałek szef MSZ Radosław Sikorski spotka się ze swoim chińskim odpowiednikiem. - Będzie racjonalna argumentacja: skoro Chińczycy są w tak bliskich relacjach z Rosją, to najlepiej, żeby na Kremlu powiedzieli, co im się nie podoba. Pekinowi może się nie podobać to, że Rosja wprowadza destabilizację w Europie Środkowej. Destabilizację, która gdzieś na końcu zagraża także chińskim interesom - powiedział w radiowej Trójce Paweł Kowal, przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą.