❗️PRZEZ LATA BRAŁA JEDZENIE DO UST… I JE WYPLUWAŁA.
Nie dlatego, że nie lubiła jeść. Wręcz przeciwnie. Ewa uwielbiała smak jedzenia, ale jednocześnie panicznie bała się wzrostu wagi.
Jej historia zaczęła się dużo wcześniej – od pierwszych diet, presji na schudnięcie i przekonania, że szczupłe ciało daje bezpieczeństwo, akceptację i poczucie własnej wartości.
Z czasem jedzenie zaczęło zajmować coraz więcej miejsca w jej życiu. A wypluwanie jedzenia stało się sposobem na to, żeby poczuć smak, ale uniknąć kalorii.
𝐖 𝐭𝐲𝐦 𝐨𝐝𝐜𝐢𝐧𝐤𝐮 𝐫𝐨𝐳𝐦𝐚𝐰𝐢𝐚𝐦𝐲 𝐨:
• jak wieloletnie odchudzanie i restrykcje doprowadziły Ewę do coraz bardziej ukrytych zachowań związanych z jedzeniem,
• dlaczego zaczęła brać jedzenie do ust i je wypluwać oraz co dawało jej to zachowanie,
• jak lęk przed przytyciem sprawił, że jedzenie zaczęło decydować o tym, gdzie jedzie, z kim się spotyka i jak spędza czas,
• dlaczego nawet jedzenie podczas wakacji, kolacji czy spotkań z bliskimi mogło uruchamiać potrzebę kompensowania,
• jak wyglądała droga od życia podporządkowanego jedzeniu, wadze i ćwiczeniom do większego spokoju i swobody,
• co zmieniło się, kiedy Ewa zaczęła przestawać traktować swoje myśli jak fakty i wychodzić z myślenia „wszystko albo nic”.
📍To nie jest historia o braku silnej woli.
To historia o tym, jak niewinne z pozoru „dbanie o siebie” może z czasem przejąć kontrolę nad całym życiem.
I o tym, że można wyjść ze schematów, które przez lata wydawały się jedynym sposobem na poradzenie sobie z jedzeniem.
Dołącz do Głodnej we wrześniu. Odzyskasz spokój i swobodę w jedzeniu, bez ciągłego kontrolowania się, zakazów i walki z ciałem.
Szczegóły i możliwość zakupu: [TUTAJ]
𝐌𝐚𝐬𝐳 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐚? Napisz: [email protected]
Koniecznie daj znaka jak się słuchało! ;)
Znajdziesz mnie tutaj: @monika.michalak_
M.